Przed Kopenhaską dużo jeździłam na rowerze i biegałam, zdrowo się odżywiałam, a mimo tego nie mogę stracić 5 kg. Już nie wiem co robić. Ograniczałam kcal, jadłam ok. 1500 przy codziennym wysiłku aerobowym. Teraz mam 4 dzień na diecie Kopenhaskiej i póki co efektów żadnych, dlatego zastanawiam się nad Zelixą. Proszę o jakieś porady.
1246122634000
qazar ZASŁUŻONY
Wysłana - 27 czerwca 2009 20:44
Proszę bardzo, w dziale odchudzanie lub tu w fitness załóż psot ze swoim problem i dietą, na pewno pomożemy
A ja biorę pigułki I co teraz? To co widzisz - wpływ kobiecych hormonów płciowych na gospodarkę tłuszczową (syntetyczne hormony są znacznie 'skuteczniejsze' od naturalnych). Spotkałem się nawet z lekkim wzrostem wagi przy diecie wprowadzającej Atkinsa (20g węgli) Co do sibutraminy, jest OK przy bulimii - zmniejsza częstotliwość ataków u ponad połowy przyjmujących - ale niekoniecznie redukuje głód na codzień
Zmieniony przez - jogger w dniu 2009-06-27 22:19:31
"Wszystko jedno gdzie się żyje, Raz się chudnie, raz się tyje..."
Ekspert -
1246133450000
Ugf
Wysłana - 28 czerwca 2009 15:18
Jakie jeszcze może być mięso zamiast wołowiny?
I jaka ryba? Tzn. co jest uważane za "chudą rybę", a wyżej - za niskotłuszczowe mięso ;)
1246195139000
jogger
Wysłana - 28 czerwca 2009 21:35
Akurat tłuszcz rybi to omega3 więc jest OK, mięso na upartego może być i schabem, ale wszystko co białe trzeba powycinać, i warto zgillować. Najlepsze - pod względem 'żelazistości' i niskiego tłuszczu - (i najdroższe) są polędwiczki wołowe
"Wszystko jedno gdzie się żyje, Raz się chudnie, raz się tyje..."
Ekspert -
1246217723000
Ugf
Wysłana - 29 czerwca 2009 11:57
Właśnie chodzi mi o coś tańszego :) Szkoda mi wołowiny na gotowanie na parze, czy coś takiego, bo raczej nie jest to dobre, a wołowina to mi się kojarzy tylko z roladami i świętami :D Więc obojętnie jaka ryba?
I w ogóle jak Wy przyrządzacie te mięsa? Ja je wszystkie albo na parze, albo gotuje bez przypraw, bo tak mi poleciła osoba, która dała mi tę dietę...
1246269426000
jogger
Wysłana - 29 czerwca 2009 14:03
Ja piekę w rękawie foliowym z warzywami i przyprawami, lub grilluję. Przyprawy są OK, oszczędnie tylko z solą (trochę morskiej OK)
"Wszystko jedno gdzie się żyje, Raz się chudnie, raz się tyje..."
Ekspert -
1246276988000
Ugf
Wysłana - 29 czerwca 2009 17:40
A to grillowanie nie szkodzi? Jakie przyprawy wtedy do tego dodajesz?
Aha ... Dzisiaj po siłowni zrobiło mi się totalnie słabo, musiałam usiąść, obniżyć głowę i pooddychać przez dłuższą chwilę, bo co wstawałam, to zaczynało mi się od nowa. Przypuszczam, że to spadem cukru? Jak się przed tym uchronić? Jakiś cukierek, kostka czekolady? Czy to nie zaszkodzi?
1246290005000
jogger
Wysłana - 29 czerwca 2009 18:40
Moje przyprawy to głównie ostre cayenne, chili, ale i kurkuma, imbir Nie możesz ćwiczyć intensywnie, bo wtedy spalasz resztki glukozy/glikogenu i stąd niedocukrzenie. Coś słodkiego jest wtedy niezbędne, jak u chorych na cukrzycę. Poza tym bierz chrom organiczny dla stabilizacji poziomu glukozy we krwi (polecam Chrom Plus)
"Wszystko jedno gdzie się żyje, Raz się chudnie, raz się tyje..."
Ekspert -
1246293653000
Ugf
Wysłana - 29 czerwca 2009 19:37
I to naprawdę jest wtedy zgodne z tą dietą, którą podałam kilka stron wcześniej? Lekko zmodyfikowana ;) [grillowanie + ostre przyprawy]I też się tak dużo kg straci? Niemożliwe, toż to wtedy będzie jadalne! :D Nie ćwiczę tak znowu intensywnie, ok. 20 minut na bieżni, orbitreku, brzuszki, rowerek - to taki stały zestaw. Co słodkiego najlepiej, żeby nie zaszkodziło? Swoją droga jestem na 4 dniu tej diety, ważyłam się dzisiaj - ani kg mniej, a przy ustawianiu wagi wydawało mi się, że nawet więcej ... Hmmm, mam nadzieję, że potem się to zmieni.