Witam, od tygodnia jestem na diecie 1000-1100 kcal. Jestem wegetarianką od 6 lat. niestety nie przykładałam się do odpowiedniej diety i przez te 6 lat moim głównym posiłkiem były kanapki. Urosłam dzięki temu do 72 kg. przez ten tydzień diety waga zleciała do 70 (pewnie woda). chciałabym żeby moja dieta pozwoliła mi schudnąć do około 55-56 kg. no i zrzucić oponę z brzucha (bo tam niestety najbardziej widać tłuszcz). Oto mój dzisiejszy jadłospis. Proszę wszelkie porady i wskazówki
Śniadanie: pół grejfruta - ok. 66 kcal serek wiejski - ok. 194kcal 3 kromki chcleba Fitness Style Schulstad - ok. 98 kcal Obiad: mieszanka chińska mrożona z kilkoma kroplami sosu sojowego- ok. 112,2 kcal makaron z zupki chińskiej (niezdrowy ale małokaloryczny ;) - ok. 128 kcal Podwieczorek: jogurt jogobella lght - ok. 90 kcal Kolacja: 200 g twarogu półtłustego - ok. 266 kcal 150 g. kefiru 2% - ok. 81 kcal
do tego w wypijam łyżkę dziennie czyli około 10 ml oleju lnianego (ok. 83 kcal, biorę spirulinę hawajską oraz tabletkę kelp-u (jod w tabletkach)
Jeszcze raz prosze o pomoc i wskazówki :)   Płeć: Kobieta   Wiek: 23   Waga: 70   Wzrost: 170   Obwód klatki: 91   Obwód ramienia: 30   Obwód talii: 79   Obwód uda: 59   Obwód łydki: 38   Szacunkowy poziom tkanki tłuszczowej: 32,2   Aktywność w ciągu dnia: uczelnia 3 razy w tyg, weekend praca stojąco-chodząca około 6 godzin. W domu dużo siedzenia i leżenia   Uprawiany sport lub inne formy aktywności: 1-2 razy w tyg ćwiczenia tamilee web chcę mieć taki brzuch i pośladki. około 45 min   Odżywianie: wcześniej za dużo chleba, o różnych porach dnia i nocy, tłuste sery żółte, czasem fastfoody, w weekend piwka lub drinki. obecnie dieta 1000-1100 kcal, zero alkoholu, jedzenie góra do 19:00   Cel: szybka redukcja   Ograniczenia żywieniowe: wegetarianizm (lacto-ovo)   Stan zdrowia: ok   Preferowane formy aktywności fizycznej: 3 razy w tygodniu po ok 45-60 min   Stosowane aktualnie i wcześniej preparaty: ---   Czy możliwe jest wprowadzenie suplementów: ---   Stosowane wcześniej diety: ---
Brakuje jakieś 500 kcal w jedzeniu. Brakuje zdrowego tłuszczu w diecie. Brakuje posiłków. Brakuje białka
Dieta do kitu - makaron z zupki chińskiej = śmieć - fitnessowy chleb = śmieć
Rozumiem, że jadasz jajka?
This subject matter was transported to yourself because your-person requested to be imparted of knowledge of extends from either us or one of us cooperators, if you do not need to acquire biddings from ourselves once more please speak to ourselves here.
1237828410000
martaxk
Wysłana - 23 marca 2009 18:48
Dzięki za opowiedź.
Brakuje jakieś 500 kcal w jedzeniu - nie chciałabym aż tak zwiększać liczby kaloii bo zależy mi na stosunkowo szybkim efekcie (mniej więcej do wakacji. według kalkulatora moje zapotrzebowanie energetyczne to około 1885 kcal Brakuje zdrowego tłuszczu w diecie - to co poza olejem lnianym mogę zjadać i wypijać? raz na jakiś czas jadam tez soję i wszelkie jej przetwory Brakuje posiłków - czyli ok, dadam też drugie śniadanie. Może być w postaci np. jogurtu? Brakuje białka - jajka jadam, średnio 3-4 szt na tydzień
Dieta do kitu - makaron z zupki chińskiej = śmieć - wiem że śmieć, ale właśnie niskokaloryczny, nie będę go często jadać - fitnessowy chleb = śmieć - sądziłam że jest ok. A powiedzmy taki żytni, słonecznikowy chleb będzie lepszy od fitnessa?
1237830519000
uzurpator
Wysłana - 23 marca 2009 22:51
Brakuje 500 kcal. Ergo - będziesz się głodzić, wytrzymasz 2-3 tygodnie, po czym rzucisz się na żarcie, będzie efekt jojo i tyle z tego będzie.
Twoje zapotrzebowanie kaloryczne wynosi ok 2000kcal. Zacznij od 1600 kcal i obserwuj efekty. Szybkie odchudzanie = kiepskie odchudzanie.
Jeżeli nie zamierzasz rzucić diety wegetariańskiej, to jajka oraz twaróg to jedyne źródła pełnowartościowego białka (zakładam, że ryb nie jadasz). Białko to dobra rzecz. Codziennie porcja białka ma być.
makarony chińskie i fitnessowe chlebki to śmieci, mogłabyś równie dobrze wsuwać cukier. Ergo - kiepska decyzja. Jeżeli już chcesz chleba w diecie, to niech będzie to pełnoziarnisty chleb razowy (tylko uważaj na wszelakie gówna barwione karmelem, bo to syf z gatunku fitnessowego badziewia).
This subject matter was transported to yourself because your-person requested to be imparted of knowledge of extends from either us or one of us cooperators, if you do not need to acquire biddings from ourselves once more please speak to ourselves here.
1237845110000
BzykuDG
Wysłana - 23 marca 2009 22:55
Co do makaronu to Lubelli Pełne Ziarno albo z Biedronki z mąki durum.
Co do zdrowych tłuszczy to jeszcze tran i Omega3, chyba że skusisz się na ryby.
Jak spalisz tłuszcz za szybko, czytaj za bardzo obetniesz kalorie, to wystąpi efekt jojo.
Tak jeść nie można. Podstawowy metabolizm zdrowego dorosłego człowieka to 1200kcal, to jest energia zużywana przez podstawowe funkcje życiowe. Wszystko co jest niżej jest głodówką. Zmień myślenie na temat odżywiania, bo nic z tego nie będzie. Jesz np niskokalorycznie ale za to wysoko przetworzone produkty. Cudów nie ma, zdrowe chudnięcie z tłuszczu, nie mięśni to 0,5kg na tydzień. Przy szybszym tempie wzrasta ryzyko redukcji mięśnia i efektu jojo w późniejszym czasie. Albo to zrozumiesz, albo będziesz jadać zupki chińskie, jogurty i warzywa, bo to mało kalorii. Przeczytaj 10 wskazówek żywieniowych, linka masz pod moim postem.
Nie doradzam ludziom leniwym! Moderator działu odchudzanie i Charles Poliquin
Ekspert -
1237846268000
Camel84
Wysłana - 23 marca 2009 23:14
Białko w każdym posiłku musi być, ale jogurt to właściwie żadne źródło,więc zastąp czym innym. A z tłuszczy masz jeszcze oliwę z oliwek, olej z pestek winogron, orzechy, pestki dyni itp., więc jest wybór.
I posłuchaj co ci piszą - na 1000 kalorii to stracisz wodę i mięśnie i rozregulujesz sobie tylko metabolizm, a potem będziesz płakać, bo organizm pamięta takie głodówki i w przyszłości ciężko ci będzie schudnąć.
1237846484000
martaxk
Wysłana - 24 marca 2009 15:52
Kupiłam sobie dzisiaj chleb delight firmy Mestemacher taki jak ten: http://vitalia.pl//kp38,17029,0_Chleb_zytni_pelnoziarnisty_razowy_mestemacher.html&cookie=1 Z tego co patrzyłam na skład to wydaje się że nie ma w nim żadnych zbędnych ulepszaczy. w najbliższych dniach zaopatrzę się też w taki oto chlebek: http://www.tast.pl/?id=440d9f45bd622 Co do białka to jajka i twaróg jem ostatnio codziennie, do tego zjadam spirulinę (2 kapsułki dziennie), która też jest bogatym źródłem białka i to dobrze przyswajalnego. Nie jem mięsa ani ryb więc suplementacja w moim przypadku jest konieczna. Zamiast chińskiego makaronu kupiłam sobie makaron orkiszowy, o taki: http://www.sklepdietetyczny.pl/product_info.php?products_id=288 Co do jogurtów to ja je po prostu bardzo lubię jeść i to jest chyba jedyna rzecz z której nie zrezygnowałam dla diety i chcę się chociaż nimi cieszyć ;) No więc spróbuję teraz ułożyć zmodyfikowaną dietę:
Śniadanie: 2 kromki chleba Delight - 168 kcal jajko na twardo - 87 kcal pół grejfruta - 66kcal 2 Śniadanie: jabłko: ok. 89 kcal
Obiad: mieszanka warzyw gotowanych na wodzie z sosem sojowym (ziemniaki, brokuł, cebula, fasolka szparagowa, kukurdza, marchew, papryka zielona i czerwona) - około 400g - 285,6 kcal makaron orkiszowy - około 50g - 166kcal
Ponadto: 10 ml oleju lnianego - 82,8 kcal 10 ml oleju sezamowego - 90 kcal
To wszystko daje +/- 1371,4 kcal
Myślę że zostanę na takiej iości kcal. Pierwszy raz w życiu jestem aż tak zdeterminowana do zrzucenia tych zbędnych kilogramów i wiem ze nie rzucę się na jedzenie. A co do joja to będę się starała umiejętnie wyjść z tej diety. To oznacza stopniowe, naprawdę bardzo powolne dostarczanie organizmowi większej ilości kalorii. Mam nadzieję że będzie ok. Pokornie proszę o kolejną garść rad :)
I nie tnij tak tego zapotrzebowania! 1200 kcal to ty potrzebujesz na podstawowe czynności życiowe, a reszta? Pozostaje kwestia treningu. Sorki, ale na tym co robisz nie schudniesz...
1237907855000
uzurpator
Wysłana - 24 marca 2009 16:18
Jest lepiej niż poprzednio. Dużo lepiej :) Aczkolwiek brakuje oliwy z oliwek (ogólnie maławo tłuszczu).
Mimo wszystko, uważam, że powinnaś zacząc od 1600 kcal. Odchudzanie to głównie konkurs siły woli, wchodzenie na wyższy poziom trudności (tzn zbytnie obcięcie kalorii) od razu jest pozbawione sensu.
Obcięcie 33% dziennego zapotrzebowania to granica głodowania, a do tego nie chcesz dopuścic (albo raczej - układ hormonalny Ci nie pozwoli). na taki hardkor mogą sobie pozwolic ludzie którzy z bycia szczupłym żyją.
Co do starania się - nie musisz się starac, inni starali się już za Ciebie i doszli do wniosków które są już podane :)
Co do diety którą skonstruowałaś - jaki jest jej skład w białku/tłuszczach/węglach?
This subject matter was transported to yourself because your-person requested to be imparted of knowledge of extends from either us or one of us cooperators, if you do not need to acquire biddings from ourselves once more please speak to ourselves here.
1237907939000
martaxk
Wysłana - 24 marca 2009 16:21
Ok dzięki, podpatrzę i poczytam bo widze że dziewczyna jest w prawie identycznej sytuacji jak moja. Dzięki wszystkim za rady