a ja czegoś tu nie qmam. niby wyliczyłem sobie zapotrzebowanie według wzorków wyszło mi ze muszę dostarczyć dziennie 3824 kalorii ( duzo ale ok.) teraz tak:
2x80 = 160g białka A jak wiemy 1g białka to ~4 kcal na g, więc : 4x160 =640 kcal a więc to ilość kcal jaką musimy dostarczyć z białek Następnym makroskładnikiem są węglowodany ich ilość nasz "model" ustanowił na 120g co daje nam w kcal : 4x120 =480kcal tak otrzymujemy ilość kcal jaką spożywamy z węglowodanów A resztę naszego zapotrzebowania będą stanowić tłuszcze( 1g tłuszczy to 9kcal)
tak sie składa że ważę 80 kg czyli:
3824 - 640 - 480 = 2704
i niby z tego co zrozumiałem to mam dostarczyć z samych tłuszczy 2704 kalorie?? jeżeli tak to zamiast białek i gainerów powinni wymyśleć suple tłuszczowe. naprowadźcie mnie na właściwe tory...
z wzoru (brała ten mniej skomplikowany) wyszło mi zapotrezbowanie 2043 kcal - 500 kcal na redukcję czyli w zaokragleniu do dołu 1500 kcal - i tu OK?
liczac dalej makroskładniki: B. 2,2g x 86 <> 190g czyli 760kcal W. 20% z zapotzrebowania, ale już po odjęciu na redukcję, tak?, czyli 300kcal czyli 80g, tak? T. po dodaniu kcal z B i W i odjęciu od całości, zostaje na nie 440kcal czyli <> 49g
Czy ja to liczę prawidłowo, to znaczy czy dobrze rozumiem? No i też poproszę o przybliżone choćby składy BTW chociaż trzech tzw podstawowych posiłków )
I bardzo wielkie dzięki za ten artykuł. Sog poszedł
"Kobiety myśla, że są słabe i zbierają tłuszcz bo się starzeją,
a w rzeczywistości starzeją się bo robią się słabsze i zbierają tłuszcz"
z wzoru (brała ten mniej skomplikowany) wyszło mi zapotrezbowanie 2043 kcal - 500 kcal na redukcję czyli w zaokragleniu do dołu 1500 kcal - i tu OK?
Tu jak najbardziej OK.
B . 2,2g x 86 <> 190g czyli 760kcal W . 20% z zapotzrebowania, ale już po odjęciu na redukcję, tak?, czyli 300kcal czyli 80g , tak? T . po dodaniu kcal z B i W i odjęciu od całości, zostaje na nie 440kcal czyli <> 49g
A tu z kolei ja czegoś nie rozumiem... 20% z węglowodanów to jest jakaś chora proporcja. Organizm potrzebuje minimum 100g węglowodanów dziennie by zapobiec zużywaniu białka ustrojowego. 50% z białka to też się mija z celem, bo białko żeby zostać wykorzystanym musi mieć odpowiednią "oprawę" kaloryczną. Tłuszczyki zostają OK. Proporcja B:T:W 30%:30%:40% jest bardziej fizjologiczna i taką bym poleciła.
P.S. Poszukuję literatury dotyczącej żywienia w sporcie. Macie coś godnego polecenia?
Zmieniony przez - aliszja w dniu 2008-01-27 10:41:40
www.aliszja.bikestats.pl
1201426865000
madu24
Wysłana - 27 stycznia 2008 11:58
z postu qazara z pierwszej strony: "ww traktuje instrumentalnie i dobral bym je recznie jesli celem jest redukcja porponuje maxymalnie 20% kcal ustalic z ww , 2-2,2g bialka na kg i reszte kcal niech stanowi tluszcz"
Stad właśnie owo 20% węgla... I powiem szczerze, że teraz jestem w kropce A moim celem jest właśnie redukcja I jestem po kilku próbach "dietowania", więc może to cięcie węgli nie jest takie złe - tak sobie głośno myślę...
PS.Jeśli chodzi o żywienie w sporcie, to chyba gdzieś coś mam, ale obiecać nie mogę. Jak odkopię, to dam znać
Zmieniony przez - madu24 w dniu 2008-01-27 12:01:07
"Kobiety myśla, że są słabe i zbierają tłuszcz bo się starzeją, a w rzeczywistości starzeją się bo robią się słabsze i zbierają tłuszcz"
Proszęmi podpowiedzieć co powinienem zjeść gdyż trenuję dopiero od godziny 20
1201769175000
szasza1991
Wysłana - 31 stycznia 2008 23:10
tylko jest jeden problem ja nie jestem dobry z matmy:( morze ktoś by mi pomógł ułorzyć diete i plan ?:) warze 79 kg. wzrost 174.dostęp do siłowni ma 24 h na dobe pomużcie
1201817406000
Jacek8l
Wysłana - 02 lutego 2008 17:32
Widze tutaj same diety redukcyjne, pod treningi itp. A z jakiego wzoru oblicza się zapotrzebowanie dzienne normalnego (nie trenujacego) człowieka? Pisze sobie program w pascalu i potrzebuje konkretnego wzoru :)
1201969973000
chomiczka
Wysłana - 03 lutego 2008 11:55
Tak jak we wzorze. Zawsze najpierw obliczasz swoje zapotrzebowanie na kalorie, a potem przy diecie redukcyjnej odejmujesz kalorie od normalnego zapotrzebowania, przy trenowaniu dodajesz kilka na wysiłek czy jakoś tak. Nie jestem pewna, dopiero od niedawna się w to bawię, ale wydaje mi sie, że właśnie o to w tym chodzi