Dieta ubogoresztkowa polega na ograniczaniu błonnika w diecie. Nazwa tej diety bierze się z faktu, że błonnik nie zostaje wchłonięty i nie jest trawiony. Jeżeli skarżycie się na zaparcia, czyli zaleganie suchej, twardej masy kałowej w jelitach, niestety dieta ubogoresztkowa zaostrzy wasze dolegliwości. Ja polepszenie stanu zdrowia upatrywałbym w stosoaniu diety Haya. Hay nie nakazuje spozywania produktu x czy y aby odczuć poprawę. Zaobserwował on, że węglowodany są trawione przez całkiem inne enzymy niż białka. Odkrycie Haya jest bezsprzeczne. Dziś wiemy, że białka są trawione przez pepsyny, a węglowodany przez amylazy. W praktyce wygląda to tak, że równoczesne spożycie białek i węglowodanów spowoduje strawienie i wchłonięcie jednych kosztem drugich. Te drugie zaczną proces fermentacji, objawiający się gazowaniem, toksykacją organizmu (zaśmieceniem jelit). Powracając do diety ubogoresztkowej (bezbłonnikowej) uniemożliwia ona wydalenie takich toksyn. Wyjaśnię to na przykładzie otrębów pszennych (bogatego źródła błonnika), które spożyte doczepiają się do masy kałowej i wchłaniają wodę, dzięki temu kał staje się luźny i o wiele łatwiejsze staje się wypróżnianie. W diecie refluksowej produktów surowych należy się wystrzegać, jednak w miarę możliwości należy spożywać jabłka, gdyż zawierają one mnustwo substancji ułatwiających proces trawienia istotne jest jednak to, kiedy się je spożywa, a powinno się to robić zawsze na godzinę do półgodziny przed jedzeniem. Stosowanie tej zasady jest konieczne gdyż zjedzenie jabłek po posiłku to gotowy proces fermentacji, zwiększone wydzielanie kwasu i refluks. Podobnie dobroczynnie oddziaływuje woda która bierze udział we wszyskich procesach trawiennych, spożywać ją należy jednak po posiłku.
Teraz o diecie Haya w realiach polskich. Chory na refluks Polak spożywa gotowane ziemniaki w połączeniu z suruwką i gotowanym mięsem. Ziemniaki są bogatym źródłem węglowodanów, bodobnie jak surówka, gotowane mięso zaś to cenne źródło białka. Takie połączemie to gototowa fermentacja na życzenie. Ponieważ większość naszych posiłków wygląda podobnie dieta Haya jest trudna do zrealizowania, nie mniej jednak godna uwagi. Spożywanie samych białek świetnie wykorzystuje zjawisko swoistego dynamicznego działania żywności. W naszych organizmach polega ono na zwiększonym wydzielaniu kwasów po posiłku, które trwa od 2 do nawet 9 (!) godzin. Białka zostają strawione najszybciej powodując wzrost ciepłoty ciała i ograniczając długość a także i ilość wydzielanego kwasu żołądkowego. Podsumowując wymienię jeszcze żródła białek i węglowodanów. Białka zawarte są w: mięsach (wieprzowina, wołowina, drób, kiełbasy, szynki itp.), rybach, serach, jajach, mleku. Źródłami węglowodanów są: owoce i warzywa wszelkie (z wyjątkiem fasoli i grochu, które zawierają również dużo białka co sprawia że same w sobie są przyczyną zaparć), ziemniaki, pieczywo, kasze, słodycze. Ograniczajmy więc spożycie węglowodanów gdy jednocześnie spożywamy białka i odwrotnie..
PS. dieta ubogoresztkowa ma zastosowanie np. we wrzodziejącym zapaleniu jelita grubego, jednak na pewno nie będzie panaceum w refluksie