Właściciele oraz moderatorzy SFD.pl są zdecydowanymi przeciwnikami stosowania dopingu farmakologicznego w sporcie. Stosowanie dopingu jest nieuczciwym i niemoralnym zachowaniem. Doping jest sztucznym, nienaturalnym sposobem podnoszenia wydolności organizmu. Stosowanie dopingu jest zawsze niebezpieczne oraz niesie ryzyko utraty zdrowia a nawet życia. Czym bardziej amatorskie podejście do tego zagadnienia tym większe potencjalne ryzyko. Absolutnie nigdy nie należy stosować jakichkolwiek farmaceutyków bez konsultacji z właściwym lekarzem prowadzącym. Dział doping służy wyłącznie wymianie informacji, a informacje zawarte w nim nigdy nie mają charakteru instruktażowego i absolutnie jako takie nie mogą być traktowane. Wypowiedzi moderatorów jak i innych użytkowników działu nie są wytycznymi co do sposobów i metod stosowania farmaceutyków; chyba, że dana osoba jest znana jako lekarz właściwej specjalizacji, a jej dane zostały przez nią uczciwie podane w profilu i zweryfikowane przez właścicieli forum. Mimo to właściciele serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za ich doradztwo w tym zakresie (obecnie brak takich osób). Nakłanianie do stosowania dopingu jest przestępstwem i jest postrzegane przez właścicieli portalu jako skrajnie naganne, konsekwencją czego jest wykluczenie z grona użytkowników serwisu. Wszelkie ujawnione próby kupna lub sprzedaży farmaceutyków za pośrednictwem forum będą z całkowitą konsekwencją eliminowane a osoby uczestniczące w procederze i ich dane będą ujawnione organom ścigania. Uprzejmie prosimy o natychmiastowe reakcje i kontakt w przypadku napotkania na naszym forum powyższych zjawisk i sytuacji. Pomoże nam to w zachowaniu bezpieczeństwa użytkowników oraz legalności funkcjonowania forum.
Trochę odbiegne od tematu, ale został tu poruszony, to i tu zapytam.
Roid - dlaczego uważasz, że T.T. to sciema? Owszem rozne firmy róznie maja stężenia. Ale gdy jest odpowiednie stężenie, to dlaczego ma nie działać? Wcześniej /teraz koncze PCT/ podjadałem T.T. i libido szło w górę /ale chyba jednocześnie szło 25 albo 50mg DHEA, ZMA/. Nie czułem wzrostu siły, regeneracji szybszej, czy masy spektakularnej, ale chyba DHT wzrosło /a wiec i teść/ bo syfki wyskakiwały, włos sie sypał z głowy. Wiec jak to z tym T.T. jest? Autor postu też pisał na ten temat artykuł. Może p.Sławek się ustosunkuje do wypowiedzi Roida : TT wywal do kosza to sciema i szkoda kasy.
Zmieniony przez - m_a_l_y_08 w dniu 2010-01-16 14:17:29
1263647775000
Aras84
Wysłana - 16 stycznia 2010 14:24
pewnie dlatego uważa, że to ściema, bo były kiedyś wrzucane wyniki badań które pokazywały, że to ściema
Ekspert -
1263648274000
m_a_l_y_08
Wysłana - 16 stycznia 2010 14:26
Aras a masz linka do tych badań?
1263648373000
ambroziak
Wysłana - 16 stycznia 2010 16:44
Chyba chodziło (i chodzi) dużo tribulusa marnej jakości. Albo bez standaryzacji, albo standaryzowanego na 45% saponin (to taki najtańszy surowiec). Na forum chłopaki sami testowali kiedyś Tribusteron 90: badali sobie poziom teścia przed i w trakcie cyklu. Wzrastał bodaj o kilkadziesiąt procent. Znam kilka osób, które brały i bardzo chwaliły. Szczególnie libido szło mocno w gorę. Jego główny składnik - protodiscyna - ma się podobno przekształcać w organizmie, w DHEA.
Pewnie Roid ma własne doświadczenia...
S. Ambroziak
Znawca -
1263656656000
m_a_l_y_08
Wysłana - 16 stycznia 2010 17:36
przy aktualnym stanie badań nie było przekonujących dowodów, że izolaty saponin działają silniej od pełniejszych kompleksów tribulusa. Ekstrakty zawierają bowiem polifenole i indole, które też wzmagają syntezę testosteronu, więc mogą wzmacniać aktywność saponin. Tylko muszą to być ekstrakty pow. 50%, bo przy niższej koncentracji, saponiny są silnie związane z katechinami i przez to wchłaniaja się słabo. - z września 2004
a wiec trzymając się tej zasady />50%/ to mogłem odczuć i ja działanie, chyba,że sie coś zmieniło /kolejne badania, kolejne wnioski/. Teraz jest sporo T.T. na rynku ze stezeniami >50% i w dobrej cenie.
Może Roid testował, preparaty z zaniżonymi stężeniam /?/.
Dzięki za szybką odpowiedz, swoją drogą nie odbiegłem za daleko od tematu, skoro Jego główny składnik - protodiscyna - ma się podobno przekształcać w organizmie, w DHEA.
ale racja dla Roida, że skoro mam czekać aż protodiscyna sie przekształci /w jakiej ilości, czy napewno?/, to lepiej już samo DHEA, które dobrze się z przewodu pokarm. wchłania.
Zmieniony przez - m_a_l_y_08 w dniu 2010-01-16 17:39:17
1263659812000
ambroziak
Wysłana - 16 stycznia 2010 17:41
Chyba wszystko jest aktualne? Jak tam pisałem - niskoprocentowe ekstrakty zawierają bardzo dużo polifenoli, wiążących saponiny w trudno wchłanialne kompleksy.
S. Ambroziak
Znawca -
1263660118000
m_a_l_y_08
Wysłana - 17 stycznia 2010 15:33
to sie wyjasnilo, tylko ciekawy jestem tego artykulu co Aras wspomiał wyzej. Ma ktoś linka?
1263738822000
ambroziak
Wysłana - 17 stycznia 2010 16:33
Ja też go nie czytałem.
S. Ambroziak
Znawca -
1263742434000
karlos1232
Wysłana - 19 stycznia 2010 07:43
Panowie ze producenci suplementow nachalnie reklamuja swoj towar jako dzialajacy pozytywnie a w wielu przypadkach ten towar nie ma zadnego dzialania albo dziala calkiem niezauwazalnie to juz ja wiedzialem i sie przyzwyczailem no ale w tym przypadku o tym nie mozna mowic tu z mojej najnowszej (wczorajszej ) wiedzy sprawa przedstawia sie inaczej. Ogladalem wczoraj program "doktor G lekarz sadowy" W skrocie kobieta zazywala DHEA ten bezpieczny anabolik w snie umarla.Maz kobiety temat drazyl z doktor G bo zazywala wiele suplementow co sie okazalo:te DHEA zaburza impulsy elektryczne serca,prowadzi to do kolatania serca moze doprowadzic do smierci.Z innymi suplementami diety efekt sie nasila.Zeby bylo jasne kobieta brala wiecej niz producent zalecal ale mimo wszystko. Nieraz trzeba czerpac wiedze z opracowan naukowych pisanych w okreslonym celu a nie raz mozna obejrzec na discovery "doktor G lekarz sadowy" a doktor G juz nie jednego trupa skroila w swoim zyciu to wie co mowi Podsumowujac tytul tematu mozna zaakceptowac ale ten znak zapytania to co najmniej powinien byc pogrubiony
OMA META I MULY ROSNA
Specjalista -
1263883426000
Devin
Wysłana - 19 stycznia 2010 10:54
Karlos ja wiem, że można zjechać nawet od nadmiaru kawy. czy zatem kawa jest jest niebezpieczna? Otóż nie, wszystko zależy co, z czym, w jakich dawkach i dla kogo. takie jest moje zdanie.