Witaj! Dołącz do społeczności ludzi aktywnych. Możesz zalogować się   lub zarejestrować
Wczytywanie danych ...
Temat: Treść:
Temat został odczytany 11305 razy
słowa kluczowe: dźwignie  stójce 
Autor

Dźwignie w stójce

NINPO

Wysłana - 23 maja 2005 18:07    Edytuj Cytuj

Sprawdź swoje BMI


Mam pytanie do ekspertow i bardzo prosilbym aby osoby ktore trenuja 2-3 lata sie nie wypowiadaly - sorry ale to troszeczke za krotko.
Jak to jest z tymi dzwigniami na krotkie stawy/lokcie/barki w stojce. Czy one sa w ogole do wykonania . Mowie o sytuacjach dynamicznych - walka na ulicy, przepychanka itp. Czy jest sens ryzykowac ? Czy sa skuteczne? Prosze nie zapominac ze nikt na nie bedzie zostawial nam raczki po bloku albo czekal z drugim uderzeniem az my wykonamy jakas dzwignie. Przykladowe (kote gaeshi czy nikkyo itp.) Z gory dziekuje za odpowiedz
 
Nie myśl, wiruj.

Spec SFD Odżywki i suplementy

Wysłana - 23 maja 2005 21:12 
W większości przypadków polecamy:

SFD - SFD WPC Protein ECONO v2

CENA: 31.00zł
Olimp - Massacra

CENA: 99.00zł
SFD - SFD Leucine Carboplus

CENA: 22.00zł


sprawdź pozostałe odżywki,  odżywki białkowe,  odżywki na masę

BaKuS1

Wysłana - 23 maja 2005 21:12    Edytuj Cytuj
Na ulicy nie kmiń żadnych dźwigni tylko nap*****laj jak sie da i czym sie da . Mimo iż ćwicze grapling moge ci to powiedzieć bez wachania.
 

Fischmen

Wysłana - 23 maja 2005 21:15    Edytuj Cytuj
kuurcze, niestety nie moge odpowiedzieć bo nie trenuje wiecej niź 3 lata :% :/:/
 
"Płacz na treningu, śmiej się podczas walki..."

wwwaldek ZASŁUŻONY

Wysłana - 23 maja 2005 21:27    Edytuj Cytuj
Według mnie dźwignie mają sens dopiero w parterze. Czasami się przydają w stójce jeżeli masz słabego przeciwnika i nie chcesz mu zrobić krzywdy tylko unieruchomić go, co zrsztą też wiąze się ze sprowadzenie napastnika za pomocą dźwigni do parteru.
Znawca -

BaKuS1

Wysłana - 23 maja 2005 22:15    Edytuj Cytuj
Swoją drogą to jakiś ekspert może ćwiczyć 10 lat i nie mieć pojęcia co ci sie przyda na ulicy, a ktoś wogle nie ćwiczyć i mieć
 

OloKK www.olokk.pl

Wysłana - 23 maja 2005 22:39    Edytuj Cytuj
Ninpo- nie ryzykowałbym.

Ten z czarnobiałym avatarem, nie pamiętam nicka - czasem warto skorzystać z dźwigni
 
OLIMP ENG-PL TRANSLATOR:
2 capsules 3 times daily = 4 kapsułki 3-4 razy dziennie

ZAPRASZAM NA MOJE PORTFOLIO: [http://olokk.pl]
Ekspert -

BaKuS1

Wysłana - 23 maja 2005 23:24    Edytuj Cytuj
Jeśli ci chodzi o mnie. Al Capone w avatarze . Mi sie nigdy nie przydała dźwignia żadna. Jestem jeszcze skłonny uznać że duszenia sie przydają. A obalenia wręcz wybitnie sie przydają. Ale dźwignie mi sie wydają bez sensu.
 

OloKK www.olokk.pl

Wysłana - 23 maja 2005 23:27    Edytuj Cytuj
Ponoć ćwiczysz grappling? Wiesz więc jak dźwignia działa - lekko przeciągasz i masz klienta z głowy. Odpowiednio ciśniesz i też możesz doprowadzić go do histerii z bólu
 
OLIMP ENG-PL TRANSLATOR:
2 capsules 3 times daily = 4 kapsułki 3-4 razy dziennie

ZAPRASZAM NA MOJE PORTFOLIO: [http://olokk.pl]
Ekspert -

Juras

Wysłana - 24 maja 2005 00:06    Edytuj Cytuj
dzwignie w stojce? oczywiscie!!!....
.
.
.
.
.
balacha w locie


pozdro
 
"Tradycyjny" Doradca

I`am the Lord of the Ring...Martial Arts Ring...
---===[http://www.juras.waw.pl] ===---

Remi-Thor

Wysłana - 24 maja 2005 00:08    Edytuj Cytuj
Już były podobne tematy... Swego czasu się podniecałem tymi dźwigniami stójkowymi i niestety, to jest kosmos!
Praktycznie w realnej walce, to jest niewykonalne. Jest mała szansa, jeśli zmasakrujesz przeciwnika. Nie jednym atemi (uderzeniem), tylko konkretnymi strzałami, to może Ci te kotegaeshi wyjść. Osobiście kiedyś użyłem takie niby kotegaeshi (mocno tuningowane ) tak samo nikyo z uchwytu za szmaty. Tylko, że to było z leszczami, a na leszczu to ci wyjdzie nawet styl pijanego mistrza...
Jaki jest sens, uczenia się tych dźwigni? Jeśli równie dobrze można po tej serii strzałów, załadować FATALITY!! i żadnych dźwigni nie trzeba.
To jeśli chodzi o walkę, bez sprzętu. Z kolei jak atak jest "czymś" (absolutnie nie nóż - dźwignie nie działają) naprzykład jakim kijkiem, to może już prędzej... czy wspomniany uchwyt za rękaw...

ale ogólnie strata czasu!!

P.S
Żeby nie było, że niewiem o co chodzi - ćwiczyłem min. aikido prawie 5 lat. Mocno stuningowane - czyli takie mniej "gejowskie" bardziej ostre, niczym ju-jitsu...
 
"Życie szczęśliwe to życie zgodne ze swoją naturą" Seneka

PITTT

Wysłana - 24 maja 2005 00:12    Edytuj Cytuj
Juras-chcialem to napisac Nikt jakos nigdy nie załozyl mi dzwigni w stójce, chociaz cwiczylem z ludzmi z duzym odswiadczeniem. Takze z osobami o wysokich stopniach w aikido Byly proby dzwigni-w stójce-ale i tak lądowalismy w parterze albo w trakcie wykonywania dzwigni przeciwnik za bardzo sie odslanial i mozna bylo go trafic.
Dzwignie w stojce są zbyt ryzykowne. W parterze masz mozliwosc duzo lepszej kontroli przeciwnika, do dzwigni go sobie "ustawiasz"(First position-after submission )
 
Gory upajaja.Czlowiek uzalezniony od nich jest nie do wyleczenia.Mozna pokonac alkoholizm,narkomanie,slabosc do lekow.
Fascynacji gorami nie można.
Znawca -
 
Odpowiedzi jest na 7 stron.     następna 
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia | Wyślij odpowiedź

Dźwignie w stójce

Strony:  pierwsza  2  3  4  5  6  7   ostatnia 

Proszę w skrócie napisać w jaki sposób regulamin forum został złamany.



Nieuzasadnione użycie opcji grozi zablokowaniem konta.

Czy chcesz oddać głos na ten temat/użytkownika?


Twój głos jest dla nas niezwykle ważny, bo pozwola nam na ocenę użytkowniów i tematów.



Copyright 2000 - 2011 SFD S.A.