najlepiej żyletką tam w rowku

a na serio - kiedyś mi chodziło ogolenie nóg ale jak pewnego razu zobaczyłem kolesia w króciutkich spodenkach z śnieżnobiałymi łysymi nóżkami to mi sie od razu odechciało tak wyglądać

pod pachami ujdzie przynajmniej takiego sztynku nie ma jak sie tak złoży że nie możesz np. wziąć prysznica po treningu hehe
do obcisłych bluzeczek... Kiedyś jedną miałem na sobie za czasów suchara (dostałem od kogoś chyba na gwiazdke)

ale zobaczyłem sie w lustrze i powiedziałem "niee nie wyhoduje z siebie kolejnego pedałka nie ma takiej opcji"
za to włosy na klacie mi sie nie podobają

ale jak na razie nie chce mi sie ich golić tzn. nie mam ochoty na to.
co do brzucha hmm jestem posiadaczem takiej "kreski" od pępka w dół... ale to już nie z mojej woli

do farbowania włosów nic nie mam sam lubię mieć coś na głowie (zwykle łysy ale czasem mam odchyły zwłaszcza w wakacje na jakieś granatowy łeb w gwiazdki albo wyciętą szachownicę.... czarno-białą

)
a o kolczykach nie wiem co sądzić... Zależy komu czy/jaki/gdzie pasuje

pozdrawiam