Trenuje MT prawie 1,5 roku. Ostatnio miałem przerwę 6 miesięcy. Teraz wracam na treningi ale chyba do innego klubu. Tam gdzie trenowałem (i tu proszę o Wasze komentarze) nie do końca odpowiadał mi sposób prowadzenia treningów. Chodzi o sparingi -trener zachęcał nas do agresywnych sparingów, tzn. mówił, żeby spokojnie i bez ciśnienia, a później jak się praliśmy to jeszcze podsycał atmosferę. Często dochodziło do KO. Miałem pęknięty nos, złamane żebra itd. Zastanawiam się, czy tak być powinno i wszędzie jest ostra jazda. Pytam nie dlatego, że nie daje rady, bo ze złamanym żebrem trenowałem, robiłem stacje itd. tylko dlatego, że mam dość wiecznych kontuzji. Zamiast cały czas trenować, to trenuje 1 miesiąc a następne dwa tygodnie lecze kontuzje. Dzięki za komentarze.
P.S. nie pytajcie o miejsce w którym trenuje bo to nie ma znaczenia. Nie chce nikomu robić "antyreklamy" bo trenują tam naprawdę dobrzy zawodnicy itd.