Mój kumpel z klubu karate, który ma całkiem ładną dziewczynę, powiedział mi kiedyś - "laski lecą na takich twardzieli jak my". Owszem pewnie dziewczyny lubią takich jak my. Lubią się czuć bezpiecznie. Ale nie koniecznie....Ostatnio się spotkałem z dziewczynami, które mówia, że nie nawidzą facetów, którzy się leją choćby dla sportu. Albi, że to tylko męscy szowiniści , którzy myślą, że wszytskie są ich.... Ja nie wiem co o tym myślec. Może to zależy od dziewczyny czy jak? Ale podstawowa zasada - niee wolno ćwiczyć tylko, po to żeby się podobać laskom! Ktoś z takim podejściem nie będzie chyba zbyt zadowolony z treningów. No kurcze sam nie wiem co o tym myśleć. Wypowiedzcie się koledzy po fachu:D
te - a jak jakies panny powiedza ze lubia gosci a la kenio - to ogolisz sobie dupe i bedziesz malowal paznokcie??
badz soba - nie baw sie w aktora i przyjmuj poz. swiat jest ciekawy bo ludzie maja rozne zdania,opinie. wiec sa i takie co lubia macho i sa takie co lubia pedaleczkow takich sliczniutkich z makijazem i ogolonymi nozkami.
1110143300000
KOSA KK
Wysłana - 06 marca 2005 23:04
takie ktore nie lubia facetow ktorzy sie bija zmieniaja przewaznie zdanie po jakis dymach wieczorowa pora jak jej chlopak metroseksualista zostaje obity przez jakiegos menela
a czy leca na fighterow? nie leca na przystojnych fighterow sa tez takie ktore leca na sukces (czyli dziffffki)czyli nie wazne jaki koles wazne ze wygrywa ale szczerze pwiem ze takie cos to fajne jest na przelotna znajomosc ale nie do stalego zwiazku
a osoby ktore zaczynaja trenowac dla lasek to dlugo nie wytrzymuja
Były moderator w Stylach Tradycyjnych Uderzanych i MMA oraz byly czlonek "Elity"
Specjalista -
1110146687000
Kox_Man
Wysłana - 06 marca 2005 23:05
trenujacy sztuki walki, doswiadczeni "fighterzy" nie sa najczesciej typem macho twardzieli, szczegolnie stylow "tradycyjnych"(skoro w tym dziale temat) . Sa to ludzie czesto pelni pokory i wcale nie chwalacy sie na lewo i prawo ze maja czarny pas w X , przynajmniej osoby ktore znam i do ktorych umiejetnosci mam szacunek tak robia. Pytanie chyba powinno brzmiec czy laski leca na osoby trenujace SW . Fighter odrazu kojarzy mi sie z zawadiaka lub osoba czesto walczaca. Tacy sa czesto zaczepni, odwazni , pewni siebie, zdeterminowani, pyskaci - to cechy ktore przyciagaja napewno duza czesc kobiet, ale zalezy w co sie celuje Swoja droga nie zauwazylem tendencji aby osoby cwiczace Sztuki Walki mialy "ladniejsze" dziewczyny. Wiec to chyba jednak nie prawda ...
wroga nalezy zabic szybko - uderzajac w plecy... ...o honor nalezy martwic sie wsrod przyjaciol.
1110146745000
-FAMA-
Wysłana - 07 marca 2005 00:34
Kobieta ceni sobie m.in. poczucie bezpieczeństwa a to temat daleko szerszy niż same sztuki walki i umiejętność przerzedzenia czyjegoś uzębienia Ale - długo trenowana sztuka walki zapewni ci pewność siebie i opanowanie, dobrą kondycję i zdrowie, może też poprawi wygląd ogólny. To na pewno nie zaszkodzi
1110152062000
Q-bosh
Wysłana - 07 marca 2005 12:14
No ja jestem sobą. Nie staram się być też zawadiaką. No myśle, że takie "cwaniaczki uliczne" co zaczepiają każdego, nie traktują nic na poważnie. Więc też nie będa mieli dobrego związku z dziewczyną na stałe. Ale nie ćwiczy się sztuk walki po to by się podobać dziewczynom. No nie...:D
1110194095000
sebastil
Wysłana - 07 marca 2005 15:53
Kobiety lubią, jak cos ich intryguje, a facet ktory trenuje sporty walki moze ale nie musi byc taka intrygujaca, ciekawa osobą... jezeli masz pasje, to potrafisz rowniez walczyc i dbac o nia, a to oznacza ze jestes staly w uczuciach i jesli sie zakochasz, to tak samo bedziesz tak walczyl i dbal o swoja kobiete - proste rozumowanie Poza tym kondycja, ktora nabierzesz podczas treningow na pewno przyda sie w innych sytuacjach
1110207221000
OloKK www.olokk.pl
Wysłana - 07 marca 2005 17:17
To już zależy od dziewczyny czy jej się to podoba czy też nie. Starać się komus na siłę podobać to zachowanie godne pożałowania, bo prędzej czy później i tak wyjdzie, że to "nie Ty"
W moim wypadku są trzy typy: - albo je to kręci - albo uważają mnie za psychopatę i nie chcą mieć z tym nic wspólnego - albo mają to w dupie
Jak się to komuś nie podoba - trudno Nie muszę z tą osobą rozmawiać na ten temat przecież
OLIMP ENG-PL TRANSLATOR: 2 capsules 3 times daily = 4 kapsułki 3-4 razy dziennie
Może moja wypowiedź nie jest dokońca związana z tematem ale.... ktoś wyżej napisał, że trenowanie SW da nam zdrowie... to jest bujda, "ćwicz i się lecz" - te hasło chyba uzmysławia nam rzeczywistość. Kto z nas trenując nie miał kontuzji ?? Mi osobiście strzelu już chyba w każdym stawie, a poza tym dorobiłem się bradykardii (serce staje się bardziel wydolne, puls maleje, pojawiają się zawroty głowy itp.)....
1110219132000
niwix SDW Team
Wysłana - 07 marca 2005 20:09
no to nie ćwicz i wpieprzaj chipsy a tak poza tym to sam sie na to zgodziłeś i wiedziałeś co ci ie może stać , jakieś ale ? ja tam sie godze na to że za pare lat cośmi bedzie strzykać , bede reagował na zmiane pogody , żebro moge miećzłamane , nos , ręke noge , bla bla bla to sąsporty walki i jużryzyko wpisane w zawód a jak nei pasuje to tai chi albo szachy
www.body-factory.pl www.sdw.pl
1110222595000
OloKK www.olokk.pl
Wysłana - 07 marca 2005 20:16
Ja już wolę nie myśleć co by było z moim zdrowiem gdyby nie sport
OLIMP ENG-PL TRANSLATOR: 2 capsules 3 times daily = 4 kapsułki 3-4 razy dziennie