Witam.Nurtuje mnie jedna rzecz.odżywiam się normalnie( nie mam jakiejś konkretnie ułożonej diety - znaczy się: wędliny, ser żółty,makaron, ryż, jajka,mięso ,ziemniaki ,frytki,kebab,pizza no i sporo piwska w weekend)Ćwiczę na mase i taki też jest mój cel.3 razy w tygodniu przeważnie w ten sposób:
Wtorek-klata,triceps
Środa-motyl,biceps
Czwartek-Barki
Nóg nie ćwiczę bo mam lepiej zbudowane w stosunku do reszty ciała-to chyba ze względu na długoletni trening karate.
Ćwicze metoda odwrotnej piramidy dla każdego ćwiczenia po 3 serie 10-8-6 powtórzeń.na klatke robie 4 ćwiczenia ,na biceps i triceps po 3 ćwiczenia,na motyl i barki po 5 ćwiczeń.
poza siłownia nie przejawiam praktycznie żadnej aktywności fizycznej poza wyjściem do baru na piwo w weekend

Musze powiedzieć że przybywa mi około 1 kg masy ciała tygodniowo i na każdym treningu minimalnie zwiekszam obciążenie dla chociaz jednego ćwiczenia.czyli jednym słowem jest dobrze.ale to tyle o mnie.
Moje pytanie dotyczy tego że chce teraz ćwiczyc 4 razy w tygodniu i robić 1 partie mięsni 2 razy w tygodniu według następującego schematu:
1)klata triceps biceps
2)barki motyl
3)wolne
4)klata triceps biceps
5)barki motyl
6)wolne
7)wolne
wszystko inne zostaje bez zmian.proszę ludzi z doświadczeniem o sugestie czy to jest dobry pomysł(jego wady i zalety)
a może to niejest korzystne rozwiazania i lepiej zostawić tak jak jest skoro idzie dobrze. jeszcze raz prosze o wyczerpujące odpowiedzi.pozdrawiam