Zadaj anonimowe pytanie i otrzymaj błyskawiczną odpowiedź
Temat został odczytany 8650 razy
  • Autor

    Cukier - pomaga, czy szkodzi

  • flajek
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 264
    • Na forum: 12 lat
    • LPA: 1831

    Wysłano 22 sierpnia 2002 22:04

    zgłoś naruszenie

    Cukier
    Na pewno warto słodzić mniej albo wcale nie słodzić, gdyż cukier znajduje się w wielu produktach /np. bułkach, chlebie, napojach/. 100 g dostarcza ok 400 kcal tzw. pustych czyli pozbawionych wartościowych składników mineralnych. Lepiej do porannej kawy dodać łyżeczkę miodu, co prawda jest kaloryczny, ale pożyteczny dla zdrowia. Słowo "cukier" wywodzi się z sanskryckiego słowa "sarkara", które przeniknęło w mniej lub bardziej przetworzonej postaci do większości języków europejskich. Cukier jest niezbędny do normalnego funkcjinowania organizmu, zwłaszcza młodego. Nie należy go jednak nadużywać, ponieważ sprzyja powstawaniu otyłości. Cukier wpływa również na podniesienie poziomu cholesterolu we krwi. Może też, spożywany w nadmiernej ilości, spowodować zachwianie równowagi mineralnej w organizmie.

    myślę, że to w miarę oczywiste, ale niektórzy sie zapominają...

    Chciałbym iść do nieba ze względu na klimat, ale wolę iść do piekła ze względu na towarzystwo

    Zmieniony przez - flajek w dniu 2002-08-22 22:13:01
  • Wysłano 23 sierpnia 2002 12:51

    zgłoś naruszenie
    Polecamy zaufać naszym specjalistom, dobierając plan treningowy, plan odżywiania czy suplementację, potrzebujesz indywidualnego podejścia. Poproś o przygotowanie planu dla Ciebie http://potreningu.pl/plany. Profesjonalny, kompletny plan: diety + treningi + suplementacja, już od 149 69
  •  
    Anonim

      Wysłano 23 sierpnia 2002 12:51

      zgłoś naruszenie
      cukier szkodzi , poniewaz wyplukuje z organizmu wit. B12

      MOGE CI POKAZAC DROGE , ALE SAM MUSISZ WYBRAC , KTORA PODAZAC

    •  
      Anonim

        Wysłano 23 sierpnia 2002 13:10

        zgłoś naruszenie
        Flajek-do czego jest niezbędny ten cukier młodemu organizmowi?(hmm, może do stawiania grzywki na wodzie z cukrem )?
        I tak jest go dostatecznie dużo w produktach spożywczych.Moim zdaniem nei ma sensu słodzić.

        smoczek
      •  
        Anonim

          Wysłano 23 sierpnia 2002 17:05

          zgłoś naruszenie
          ja wiem ze te 2 łyzki miodu do kanapki z twargoiem mi nie zaszkodza.

          <<<<Jeśli chcesz komuś obić twarz najpierw ją sam musisz nadstawić>>>>

        • flajek
          • Pochwały:0
          • Nagany:0
          • Postów: 264
          • Na forum: 12 lat
          • LPA: 1831

          Wysłano 23 sierpnia 2002 19:49

          zgłoś naruszenie
          miodzik, jest o niebo zdowszy od cukru... jeśli sie wam chce to poczytajcie to co znalazłem.....


          MIÓD W ŻYWIENIU CZŁOWIEKA

          WSTĘP

          Miód jest to naturalny słodki produkt spożywczy wytwarzany przez pszczoły z nektaru roślin lub ze spadzi (22, 26, 27, 29, 33, 41, 48). Od tysiącleci jest on nie tylko cenionym produktem spożywczym ale również wykorzystywany jest w medycynie naturalnej do leczenia różnych schorzeń. W większości opracowań popularno-naukowych miód jest przedstawiany jako skuteczny i bezpieczny środek spożywczy i leczniczy. Niestety ta pozytywna ocena miodu nie zawsze znajduje potwierdzenie w publikacjach naukowych.

          Celem pracy było omówienie znaczenia miodu w żywieniu człowieka na przestrzeni czasu z podkreśleniem współczesnych koncepcji dotyczących bezpieczeństwa żywieniowego miodu i produktów pszczelich.



          MIÓD W DIECIE LUDZI Z OKRESU KAMIENIA ŁUPANEGO

          I W DIECIE WSPÓŁCZESNYCH PLEMION MYŚLIWSKO-ŁOWIECKICH

          Z zachowanych malowideł w pieczarze Arana, zwanej rownież Pajęczą, w Hiszpani koło Bicorpu, wynika, że już 10 tys. lat temu czlowiek potrafił zbierać miód dzikich pszczół (1, 29, 39). Ponieważ malowidła o podobnej tematyce znaleziono również w innych miejscach, więc wydaje się, że miód już w okresie kamienia łupanego był cenionym produktem spożywczym (1, 29, 39).

          Miód był nie tylko pierwszą substancją słodzącą, ale również stał się bazą do wytwarzania napojów alkoholowych. Miód pitny znany był we wszystkich wczesnych kulturach Starego i Nowego Świata. Zazwyczaj pito go podczas obchodów religijnych lub rytualnych (39).

          Brakuje jednak jakichkolwiek danych umożliwiających porównanie wielkości spożycia miodu przez ludzi w tym okresie. Jedyną możliwością jest oszacowanie spożycia miodu przez współczesne plemiona pierwotne prowadzące gospodarkę myśliwsko-łowiecką. Niestety dostępne informacje są niepełne i wymagają potwierdzenia, gdyż podane w literaturze wielkości spożycia miodu wśród tych plemion znacznie różnią się.

          Szacuje się, że w diecie plemiona Ache, żyjącego w Paragwaju, miód stanowi 18% dziennego zapotrzebowania energetycznego (1, 24). Miód i mięso stanowi więcej niż 20% masy zjadanej żywności przez plemię Hazda zamieszkujące Tanzanię (1, 11). Natomiast pigmeje Mbuti, mieszkający w Kongu, przez dwa miesiące w roku zjadają miód w ilości 80% dziennego zapotrzebowania energetycznego (1, 24).

          Miód jest tak wielkim przysmakiem dla plemiona Veddas, zamieszkującego Sri Lankę, że z narażeniem życia zabierają go dzikim pszczołom gnieżdżącym się w trudno dostępnych skałach. Konserwują oni również mięso upolowanych zwierząt w miodzie (1, 11).

          Miód jest również jedzony przez indian Guayaki (1, 9) mieszkających w Paragwaju oraz przez aborygenów australijskich (1, 9, 35). Wśród niektorych plemion austalijskich obowiązek zdobycia miodu ciąży na kobietach. Aborygeni australijscy zjadają nie tylko miód ale również wosk, martwe pszczoły i pisklęta. Z obserwacji przeprowadzonych przez Meehana (35) wynika, że roczne spożycie miodu wśród plemiona Anbarra, zamieszkującego północną Australię, wynosi ok. 2 kg na osobę w ciągu roku. Należy jednak podkreślić, że jedzą oni również cukier rafinowany, co zapewne zmniejsza ich chęć do zdobywania miodu naturalnego.

          Zarówno dla ludzi epoki kamienia łupanego, jak i współczesnych plemion pierwotnych prowadzących gospodarkę myśliwsko-łowiecką miód stanowi okazyjnie dostępny przysmak. Jednakże zwraca się uwagę na to, że nawet te niewielkie ilości miodu mają szkodliwy wpływ, gdyż organizm człowieka jest przystosowany do spożycia owoców, a więc żywności o energetyczności poniżej 4,18MJ/l (1000kcal/l) (2, 3). Wartość energetyczna miodu znacznie przewyższa 4,18MJ/l i powoduje, że zawarte w nim cukry opuszczają żołądek wykładniczo i tym samym znacznie podwyższają stężenie glukozy we krwi i stężenie lipidów.



          MIÓD W DIECIE CYWILIZACJI STAROŻYTNYCH

          W starożytnym Egipcie pszczoły hodowano już 2400 lat p.n.e. Świadczy o tym płaskorzeźba, przedstawiająca hodowlę pszczół, ze świątyni Słońca w Ne-Woser-Re, niedaleko Kairu (12, 13, 29). Malowidła i płaskorzeźby z podobną tematyką znaleziono również w grobowcach faraonów i na ścianach innych świątyń (1). Produkcja miodu w starożytnym Egipcie była duża i miód był popularny. Wiadomo, że Ramzes III oferował bogu Nilu ok. 15 ton miodu (9) i że zachowany tekst na papirusie nakazywał poślubionej małżonce dostarczać ok. 6-13 kg miodu rocznie (1). Jednakże opinie o dostępności miodu nie są jednoznaczne. Najprawdopodobniej miód jedli tylko ludzie bogaci. Dostawali go posłańcy i urzędnicy królewscy, a nie budowniczowie piramid. Również Herodot pisząc o diecie mieszkańców Egiptu w V w. n. e. nie wymienia miodu. Egipcjanie używali miodu do wypieku korzennych chlebów, ciast i ciastek oraz do produkcji piwa i wina (1, 9, 13, 44). Natomiast słynna z urody królowa Egiptu Kleopatra stosowała maseczki z miodu aby dodać urody swoim licom (27).

          Miód był również popularny zarówno w starożytnej Grecji (1, 17, 29) jak i w Rzymie (1, 9, 17, 43). Pitagoras jadł dużo miodu i chleba. Grecy szczególnie cenili miód tymiankowy zbierany przez pszczoły w pobliżu góry Hymettus niedaleko Aten. Starożytni Grecy wykorzystywali miód również do konserwowania ciał osób zmarłych poza domem. Rzymianie stosowali miód nie tylko do słodzenia ale również do konserwowania żywności i do przyrządzania różnorodnych potraw (17). Z zachowanej starej książki kucharskiej wynika, że miód był skladnikiem połowy z pośród 468 potraw (43).

          Zarówno Hipokrates jak i Galen oraz Pliniusz zalecali miód jako środek leczniczy (39). Równie ceniony był miód w medycynie arabskiej i indyjskiej. Jednocześnie używano go jako afrodyzjaka (29, 39).

          O znaczeniu i roli miodu wspomina również Biblia (22, 27, 29). Ziemia chananejska nazwana jest krajem mlekiem i miodem płynącym (22, 27). Król Salomon radził: ?Jedz synu miód, bo jest dobry i przedłuży dni twego żywota? (22). Chrystus w Emaus był częstowany gotowaną rybą i plastrami miodu (29).

          Miód był używany również w starożytnych Chinach (9). Trudno jednak oszacować zarówno wielkość spożycia jak i dostępność miodu.



          MIÓD W OKRESIE ŚREDNIOWIECZA

          W okresie średniowiecza hodowla pszczół była bardzo rozpowszechniona o czym świadczą dane literaturowe z różnych krajów (1, 5, 6, 10, 12, 17, 21, 29, 31, 39, 40, 47, 48). Duże zapasy miodu utrzymywał Karol Wielki (29). Na zachodzie Europy średniowieczni właściciele majątków dworskich posiadali własne pasieki i zatrudniali pszczelarzy (10, 17, 47). W 800 roku w gospodarstwie we Flandrii uzyskano ok. 1 tony miodu (10). W XIV w. w Anglii 1 kg miodu kosztował od 1 do 3 pensów i był 30 krotnie tańszy od cukru (40). Miodem płacono również podatki (1). W 1066 roku, właściciele majątków dworskich, z terenu hrabstwa Essex posiadali 599 pasiek, z hrabstwa Norfolk - 421, a z hrabstwa Suffolk - 350 pasiek (82).

          Starożytni Germanie produkowali miody pitne z dodatkiem różnych ziół, między innymi lulka i bagna zwyczajnego. Niektóre z tych miodów wprawiały ich we wściekłość i dodawały im sił podczas walki (39).

          Produkcja miodu była bardzo rozwinięta w Polsce piastowskiej. Wiadomo, że na ziemiach słowiańskich wypiekano związane z kultem słońca kołacze miodowe, a obrzędowy miodownik nosił kiedyś nazwę chleba godowego (48). Przed wprowadzeniem chrześcijaństwa umiano produkować bardzo dobre miody pitne. W czasch piastowskich miód ?sycono? w każdej wiosce (87, 86). W XIII w. powstały osady bartników, czyli pszczelarzy, i bartodziejów, czyli osób, które umiały wydrążać barcie w pniach rosnących drzew (6, 21). Za czasów Kazimierza Wielkiego bartnicy zdobyli specjalne prawa (6, 21). W Polsce średniowiecznej miód przaśny był wielkim źródłem dochodu i był wywożony do zachodniej Europy (6, 21). W XII w. miodem płacono kary sądowe (6, 21). Trudno jednak oszacować wielkość spożycia miodu w Polsce średniowiecznej. Miód dodawano do produkcji słodkich ciast (5, 31). W XII w. Toruń i Gdańsk słynęły z wyrobów pierników (48). Pito również duże ilości miodu, gdyż już w XIV w. działały miodosytnie we Lwowie i w Gdańsku (6, 21). Jednakże miody pitne były dość drogie i pito je na dworze królewskim, dworach magnackich oraz od święta we dworkach szlacheckich i w domach bogatszych mieszczan (5).

          Z przekazów słynnego podróżnika Ibn Battuty wiadomo, że mieszkańcy wyspy Dibat el-Halal przyrządzali z miodu i z mleka kokosowego napój, który w połączeniu z pewnymi gatunkami ryb nadawał im nie spotykaną u innych ludów siłę męską (39).



          MIÓD W OKRESIE OD RENESANSU DO WSPÓŁCZESNOŚCI

          W okresie renesansu, aż do rewolucji przemysłowej, miód był szeroko dostępny i powszechnie stosowany w żywieniu. Świadczą o tym dane dotyczące różnych krajów (5, 6, 9, 21, 23, 31, 47). Miód sprzedawano nie tylko na galony, ale również na firkiny (8 galonów) i na barele (ok. 32 galony). Cena miodu była niska. Stosowano go jako środek słodzący i dodatek do przyrządzania różnych potraw (9, 23, 47).

          W Polsce produkcja miodu silnie rozwijała się. Bartnicy uzyskiwali potwierdzenia swoich praw (6, 21). W 1557 roku toruńscy piernikarze otrzymali przywilej sprzedaży pierników na jarmarkach królewskich. Pierniki spożywane były jako lekarstwo przeciw różnym dolegliwościom (48). W zakresie produkcji miodu samowystarczalne były dworki szlacheckie. Miód stosowano do słodzenia i produkcji słodkich wyrobów oraz do produkcji miodów pitnych z których szczególnie słynna była Litwa, Ruś i Podole. Do miodów dodawano sok z wiśni lub z malin oraz różne zioła (9, 23, 47). Litewski miód pitny był ceniony na dworze Jagiellonów. Od końca XVI w. konsumpcja miodów pitnych w Polsce zmniejszała się (5, 31, 48).

          Gwałtowny spadek spożycia miodu w Europie nastąpił w I poł. XVIII w., kiedy to cena cukru zmniejszyła się i cukier stał się coraz bardziej dostępnym środkiem spożywczym. Zastępowanie miodu cukrem następowało szybciej w dużych miastach niż na wsi (23).

          Obecnie spożycie miodu utrzymuje się na niewielkim poziomie. Zainteresowanie miodem wzrasta w ostatnich czasach w związku z modą żywieniową na tak zwaną ?zdrową żywność?. W ukazujących się opracowaniach książkowych na temat miodu (14, 22, 26, 27, 29, 33, 41, 48) podkreśla się jego zalety, wskazuje na cudowne właściwości lecznicze i proponuje się jego wszechstronne wykorzystanie do produkcji potraw. Niestety większość autorów nie zamieszcza szczegółowych odnośników literaturowych, co uniemożliwia czytelnikowi dokładne zapoznanie się z z literaturą źródłową i oceną stosowanej metodyki.

          Szczegółowo przebadane są ziołomiody (8, 29). Uzyskuje się je przez skarmianie pszczół pożywką węglowodanową z dodatkiem ekstraktów roślinnych, dzięki czemu można w szerokim zakresie sterować składem związków biologicznie czynnych w końcowym produkcie oraz jego właściwościami. Ziołomiody wykorzystano w profilaktyce i w leczeniu wielu schorzeń. Badania potwierdzające przydatność ziołomiodów przeprowadzono w placówkach naukowych.

          Zarówno dla producentów miodu jak i jego konsumentów istotne jest aby zdecydowanie wyjaśnić, czy miód jest tylko wysokoenergetycznym środkiem słodzącym czy też jest panaceum na większość dolegliwości. W naukowej literaturze z zakresu żywienia człowieka brak jest jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Dostępne tabele wartości odżywczych nie uwzględniają nawet różnic w składzie chemicznym miodów (30, 38).

          Z opublikowanych doniesień literaturowych wynika, że niestety miód nie zawsze jest bezpieczny dla zdrowia człowieka. W przypadku zanieczyszczenia radioaktywnego terenu, właśnie w miodzie gromadzi się najwięcej promieniotwórczych cząsteczek (18). Mimo stwierdzonej odporności mikrobiologicznej miodu (41) podkreśla się, że obecne w miodzie mikroorganizmy mogą wpływać niekorzystnie na jakość miodu i na jego bezpieczeństwo żywieniowe (42). Najbardziej niebezpieczne są zatrucia jadem kiełbasianym małych dzieci spowodowane przez spory Clostridium botulinum (7, 28). Proponuje się, aby dzieciom do jednego roku nie podawać miodu (7). Źródłem skażenia miodu tymi bakteriami mogą być martwe pszczoły i larwy pszczół (37). Miód powoduje również alergie pokarmowe u dzieci i osób dorosłych (4, 16, 20, 25, 45). Turecki miód z wybrzeża Morza Czarnego czasami zawiera tak wysokie stężenie acetylandromedolu, który występuje w niektórych gatunkach rodendronów, że powoduje bradykardię u dorosłego mężczyzny (34). Miód może być również zanieczyszczony pestycydami (19). Jest to bardzo duże niebezpieczeństwo, gdyż większość obecnie produkowanych środków ochrony roślin jest nieszkodliwa dla pszczół ale niestety trująca dla człowieka. Stosowanie antybiotyków w leczeniu pszczół może spowodować zanieczyszczenie miodu, szczególnie w przypadku nie przestrzegania przez pszczelarzy sposobu leczenia pszczół (36). Wreszcie miody, które zawierają duże ilości fruktozy mogą powodować biegunki u tych ludzi, którzy nie w pełni wchłaniają fruktozę (32). Nie należy się więc dziwić, że w trosce o bezpieczenstwo ludzi proponuje się wprowadzenie jednolitych w Europie testów mikrobiologicznych i chemicznych stosowanych w ocenie miodów i produktów pszczelich (15).

          Wojciech Chalcarz

          Zakład Żywności i Żywienia Akademii Wychowania Fizycznego w Poznaniu



          Chciałbym iść do nieba ze względu na klimat, ale wolę iść do piekła ze względu na towarzystwo
        •  
          Anonim

            Wysłano 23 sierpnia 2002 20:29

            zgłoś naruszenie
            flajek- pewnie ciekawy artykuł ale nichciało mi sie go czytac

            <<<<Jeśli chcesz komuś obić twarz najpierw ją sam musisz nadstawić>>>>

          •  
            Anonim

              Wysłano 23 sierpnia 2002 22:09

              zgłoś naruszenie
              mi się chciało sog

              smoczek
            •  
              Anonim

                Wysłano 24 sierpnia 2002 01:38

                zgłoś naruszenie
                bardzo ciekawy artykul, oczywiscie sgacz dla ciebie.
                mam jeszcze kilka watpliwosci dotyczacych miodu:
                1.czytalam gdzies, ze miod w wysokich temperaturach traci swoje cudowne wlasciwosci, czy ktos wie moze cos na ten temat?
                2.z czego robiony jest sztuczny miod?

                biedroneczka
              •  
                Anonim

                  Wysłano 24 sierpnia 2002 08:27

                  zgłoś naruszenie
                  sztuczny miód robi się z cukru, tylko i wyłącznie.Otrzymywany przez hydrolizę kwasową z sacharozy (otrzymuje się wtedy cukier inwertowany-to jest na opakowaniu) oraz skrobi (syrop skrobiowy),do tego trochę miodowego, sztucznego smrodku i tyle Na procesie obróbki się nie znam, ale oglądałam ostatnio w sklepie słoiki

                  smoczek
                •  
                  Anonim

                    Wysłano 24 sierpnia 2002 17:05

                    zgłoś naruszenie
                    smoczku ! dziekuje za odpowiedz ! sg dla ciebie!!!!!

                    biedroneczka
                  • flajek
                    • Pochwały:0
                    • Nagany:0
                    • Postów: 264
                    • Na forum: 12 lat
                    • LPA: 1831

                    Wysłano 24 sierpnia 2002 18:16

                    zgłoś naruszenie
                    miód nie jest oczywiście jedyną alternatywą....
                    Istnieje wiele różnych produktów, które z powodzeniem możemy stosować jako zamienniki cukru białego, np. Syrop klonowy - zagęszczony sok z klonu kanadyjskiego (występującego również w USA). Zawiera w swym składzie około 45% cukru i wiele czynnych składników, między innymi wapń i potas. Nie jest on wskazany dla osób ze schorzeniami żołądka, jelit, trzustki i woreczka żółciowego, ponieważ może wywołać objawy nietolerancji. Podobnie jak miód, należy używać go bardzo oszczędnie. Dotyczy to również kremu klonowego wytwarzanego z syropu.
                    Syrop buraczany - niegdyś używany powszechnie do gotowania i pieczenia, obecnie rzadko stosowany. Substancja składająca się w 62 procentach z cukru, posiadająca względnie dużo składników mineralnych.
                    Zagęszczone soki - wytwarza się poprzez odparowywanie wody w wysokiej temperaturze w trakcie której, niestety, większość witamin ulega rozkładowi. Sok jabłkowy zawiera około 83% a gruszkowy 78% cukru. Jest to słodycz dużo zdrowsza od cukru dzięki obecności substancji mineralnych (pod warunkiem, że będziemy ją używać oszczędnie). Możemy spożywać też
                    suszone owoce - to bardzo dobra alternatywa zwykłego rafinowanego cukru. Produkt naturalny i pełnowartościowy, bogaty w witaminy, składniki mineralne, substancje balastowe i pierwiastki śladowe. Zawartość cukru w suszonych owocach jest dużo mniejsza niż w przypadku miodu czy syropów. Przy ich zakupie zwracajmy uwagę, by nie były konserwowane siarką, która m.in. niszczy witaminę B1 i u wielu ludzi powoduje dotkliwe bóle głowy (zwykle owoce konserwowane siarką są jaśniejsze, od tych ciemniejszych, pozbawionych siarki). Dobrym zamiennikiem białego cukru w przyrządzanych przez nas potrawach mogą być np. rodzynki oraz daktyle (uprzednio umyte, namoczone w ciepłej wodzie i posiekane). oczywiście nie można zapomnieć o
                    świeżych owocach - najlepszej z alternatywie fabrycznego cukru. Zawarty w nich cukier występuje w formie naturalnej, w odpowiedniej ilości i kombinacji wraz z substancjami witalnymi i balastowymi - ma dzia-łanie synergiczne, w przeciwieństwie do działania produktu rafino-wanego. Naturalną słodyczą owoców możemy cieszyć się bez jakich-kolwiek wyrzutów sumienia.

                    Niom to tyle... (narazie)



                    Chciałbym iść do nieba ze względu na klimat, ale wolę iść do piekła ze względu na towarzystwo

                    Zmieniony przez - flajek w dniu 2002-08-24 18:18:25