Z myślą, że nie dojdzie do walki Crocop - Mighty Mo zdążyłem się pogodzić. Bez żalu, Mirek powinien teraz walczyć z bardziej wymagającym przeciwnikiem. Szansa pojawiła się ze strony Dany. Filipovic ma walczyć na UFC 103 z Juniorem Dos Santos. Sam Junior wydaje się być trochę skołowany zmianami. Dla mnie to nieprawdopodobne. Kiedy zapytali mnie czy mógłbym zmienić termin trochę się zdenerwowałem, bo walka się oddalała. Ale się zgodziłem. Później, kiedy się dowiedziałem, że mogę walczyć z Crocopem, byłem zachwycony. To wielka szansa w mojej karierze. Mirko ma mniej do powiedzenia. I just want to return to the top. Z jednej strony bardzo chciałbym aby doszło do tej walki, to dla Crocopa krok w dobrą stronę. Jeśli wygra oczywiście. Natomiast zwycięstwa z nieznanymi japończykami, Choiem czy Mighty Mo nie dadzą Mirkowi poczucia, że wraca do szczytowej formy z przed lat. Takie jest moje zdanie i jeżeli Filipovic zerwie kontrakt z Dream i wróci do UFC, to chyba też tak uważa. Ale jest też druga strona. Ciągłe zmiany decyzji, odejścia i powroty... To wszystko przypomina mi kapryśną primadonnę, a nie chorwackiego wojownika, szczerego i twardego.
Ja tam uważam że Mighty Mo nie jest wcale leszczem. Choi też jest grożny co pokazał w walce z Fedorem. I mysle że Cro Cop nie poradzi sobie w UFC gdyż za mało atakuje w stójce a w oktagonie wiekszość walk jest w Stójce. bedzie przegrywał na pkt. ale czas pokaże
1247144195000
greg 82
Wysłana - 09 lipca 2009 15:47
Wczoraj się właśnie pojawiły informacje o tej walce.
Z jednej strony dobrze, że nie zawalczy z Mighty Mo i w ogóle z przeciwnikami z Japonii a z drugiej fakk to najgorszy chyba przecwnik dla Dos Santosa, mam nadzieję, że Brazylijczyk ma dobry parter a może nawet da radę w stójce Crocopowi. Piszę tak dlatego, że liczę na Dos Santosa w UFC
Też uważam, że Mo nie jest taki leszczem jak mówią niektórzy, na pewno poziom wyżej niż Al`Turk (nie pamiętam jak się pisze). A choi zawsze będzie groźny chociażby ze względu na swoje gabaryty... A z Santosem może być ciekawa walka. Jak zawsze kibicuję Mirkowi, ale szczerz to nie wiem czy da radę Juniorowi... liczę, że tak. Faktycznie mógłby trochę więcej atakować. W walce z Mustafą widać było, że ma niezłą formę, ma moc-dynamikę, ale nie za bardzo chciał atakować... wg. mnie to błąd, szczególnie z takim przeciwnikiem. Ogólnie to z chęcią obejrzałbym tą walkę, chociażby dlatego, że byłby to powrót Mirka do ufc. Może tym razem na dłużej?
1247149267000
Odies
Wysłana - 09 lipca 2009 17:00
Panowie... Czy ja napisałem, że Mighty Mo jest leszczem ? Ja go w sumie lubię, jest mistrzem prawego cepa. Siłę ma (a może miał ?) taką, że i Fedora by obalił. Ale co dalej ? To nie K-1, nie będzie liczenia. Mo miałby jedną szansę - strzał i KO. Natomiast Mirko jest o niebo bardziej wszechstronny, wystarczyłoby sprowadzić Siala do parteru a tam byłby bezbronny. Największym problemem Mighty Mo w K-1 było to, że walczył praktycznie tylko rękami, z czasem zaczął sporadycznie odpowiadać na lowkicki. To nie Mark Hunt.
PS Co do Al Turka to przyznaję, że w wlce w której dostał palcami w oko, był słabszy niż w tej kiedy się kopali po torbach Niech on zawalczy z Mighty Mo to będziemy mieli jasność kto jest poziom wyżej.
1247151647000
Andrzej_88
Wysłana - 09 lipca 2009 17:29
Odies nie miałem na myśli akurat konkretnie Ciebie. Ogólnie panuje takie przekonanie, co było widać w poprzednim podobnym temacie, że Mo to leszcz i nic nie zdziała.
A co do walki Mighty vs Al Turk to myślę, że Mo by go sklepał. Ale to już off topic... ;)
A wracając do Mirka to co z tą jego salmonellą na którą podobno zachorował? Wie ktoś?
1247153397000
greg 82
Wysłana - 09 lipca 2009 18:25
Co z tego, że Mo to nie jest leszcz skoro i tak praktycznie wszyscy zawodnicy HW by go pokonali...
Pomijam sytuacje typu Silva-Mercer, kiedy koleś się pcha do stójki bo chce sobie coś udowodnić itp.
zawsze lubiłem Cro Copa ale drażni mnie ta niestabilność formy. i to że boi sie wymiany. przecież to świetny striker tylko chyba faktycznie brakuje mu kilku dobrych wygranych z rzędu.
1247161481000
Kruszek
Wysłana - 13 lipca 2009 23:59
Według Wikipedii Junior Dos Santos będzie przeciwnikiem Mirka na UFC 103. Obawiam się że Cro Copa będą wynosić z klatki na noszach.
Vecht of sterf - Je bent een kleine stinkende vieze zuigende kankerhoer!
1247522341000
greg 82
Wysłana - 14 lipca 2009 00:02
Hheh ja nie byłbym tak stanowczy, ale będe za Dos Santosem. Jak ta walka się skończy nie mam zielonego pojęcia. Dos Santos w tej chwili w hw ufc oprócz kongo jest najlepszym uderzaczem, ale nie wiem czy da radę krokopciowi. Może gleba, może klincz, może obalenia coś tam się będzie działo, ale to się w walce zobaczy. Dla mnie kto tu jest faworytem ciężko stwierdzić...
Wczoraj Dana White i menager Mirka, Ken Imai oficjalnie potwierdzili podpisanie umowy na trzy walki w UFC. Plan Crocopa jest zapewne taki: - Junior Dos Santos - Carwin/Velasquez - Lesnar i zapowiedziany pas HW w trzech ruchach
Na poważnie to dostanie od Santosa i co dalej ? Może rewanż z Kongo albo Gonzagą ? Bardziej prawdopodobny i ciekawszy byłby przegrany z walki Carwin - Velasquez, wygrany wtedy z Santosem, a później title shot. To ja rozumiem