naucz sie składać poprawnie zdania to raz, a chudniesz wolniej bo przyzwyczailes organizm do takiego samego sposobu działania w diecie, treningu.Jezeli coś takiego w ogóle posiadasz.
VENI VIDI VICI
1265742876000
misterjo
Wysłana - 09 lutego 2010 21:03
Zależy jak długo się odchudzasz, bo jak pół roku to nie dziw się, że fat nie leci, ,druga prawa to czy masz dietę ?? Jak masz to musisz obniżać kalorie i zwiększać aktywność fizyczną.
1265745788000
Reneusz
Wysłana - 09 lutego 2010 22:21
"bo jak pół roku to nie dziw się, że fat nie leci"
Mogę zapytać dlaczego taki wniosek?
1265750504000
misterjo
Wysłana - 09 lutego 2010 22:54
Zapomniałem napisać np. pół roku, a chodziło mi o to , że jak długo się odchudza to niech się nie dziwi, że fat już tak ładnie nie leci jak na poczatku, i powinno się robić przerwy 2 tygodniowe z bilansem na zero co około 10-12 tygodni
1265752453000
Reneusz
Wysłana - 09 lutego 2010 22:59
W celu przywrócenia metabolizmu do normalnej diety, tak?
Pytam bo jestem na low-carb, i właśnie obawiam się że po jakimś czasie organizm się do tego przyzwyczai i nie będzie reagował tak ładnie jak na początku.
Możesz mi napisać co rozumiesz przez bilans zero, i czy 2 tygodnie wystarczą? I czy taki bilans zero to co 10 tygodni czy częściej?
1265752793000
misterjo
Wysłana - 09 lutego 2010 23:09
Bilans "zero" czyli jesz tyle ile potrzebujesz. Czy to redukcja, czy to masa dobrze jest robić przerwę bo mięśnie przyzwyczajają się do treningu i nie jest już on tak efektywny jak na początku. Ale z czasem trwania redukcji obniżasz , kalorie i zwiększasz aktywność fizyczną i jak już to nie skutkuje to możesz sobie zrobić przerwę 2 tygodniową właśnie z bilansem na zero, żeby podkręcić metabolizm i zrobić taki mały odpoczynek
1265753389000
Reneusz
Wysłana - 09 lutego 2010 23:26
Trudno zdefiniować chyba "tyle ile potrzebuję". Potrafię być usatysfakcjonowany zjedzeniem 3 jajek na miękko z cieniutką kromeczką chleba, ale gdy pokusa zwycięży, nie mam oporów aby pochłonąć bez mrugnięcia okiem 3 snickersów.
Ale chyba rozumiem już w czym rzecz. Dzięki
1265754367000
misterjo
Wysłana - 09 lutego 2010 23:30
Skoro jesteś na diecie to najpierw ustaliłeś sobie ile potrzebujesz kcal czyli bilans na "zero" , a potem od tego odjąłeś , żeby być na minusie i tracić kg co nie ! Więc jak schudniesz to ustalasz zapotrzebowanie od nowa i nie dodajesz anie nie odejmujesz tylko jesz tyle ile wyliczyłeś:)
1265754627000
Reneusz
Wysłana - 09 lutego 2010 23:36
Wygląda na to że zabrałem się za dietę "od dupy strony" :)
Nic nie liczyłem szczerze mówiąc, po prostu ograniczyłem wielkość porcji (bo jestem osobą która ma spieprzony komputer liczący nasycenie żołądka, często jadłem aż do skończenia paczki, a nie do zaspokojenia głodu), ograniczyłem węgle, ale nie wiem ile tych kalorii pochłaniam dziennie.
Jak to się oblicza?
1265755008000
misterjo
Wysłana - 09 lutego 2010 23:40
Poczytaj :P Waga ciała x 24 x współczynnik aktywności=twoje zapotrzebowanie.