z tymi ciekawostakami podanymi przez mimi-mimi sie w większości zgodze. Ja zwracam uwage głównie na proporcje u dziewczyn i na buzie, wzrost i wymiary jakoś mi są obojętne byle by nie były przesadzone ani w jedną ani w druga strone chociaż wydaje mi sie że szczuplejsza partnerka dłużej by zachowała atrakcyjny wygląd niż pulchna(tendencje do tycia po ślubie u kobiet). Nie zgodze sie że za wiele dziewczyn sie odchudza-odchudza sie za dużo dziewczyn, które nie muszą ale ogromna część dziewczyn, którym by sie to przydało nie zwracają na to uwagi.
1219524304000
mimi-mimi
Wysłana - 23 sierpnia 2008 22:49
no benny tak to zazwyczaj jest, ze jak masz np. ładne mięsnie albo plaski brzuch to dbasz az zanadto, choć nie musisz, a jak ktos ma wyglad misiaka to zazwyczaj stwierdza, ze dobrze mu z tym, ale to nie prawda
1219524591000
Szklanka86
Wysłana - 23 sierpnia 2008 22:50
Ja powiem tak: z autopsji: jak miałam owe kobiece kształy (dodam, że nie byłam gruba- bo ważyłam średnio 52-54 kg- brzuch miałam paskudny, ale to do dzisiaj mi zostało)- duzy biust, tyłek itd, itd, nie miałam jednak cellulitu, rozstępów i poodbnych dziwactw- jakoś nie musiałam się odpędzac od mężczyzn. Schudlam, straciłam rozmiar biustu, straciłam tyłek: czytaj: nie mam kobiecych kształtów- a teraz jakoś na brak zainteresowania ze strany płci przeciwnej nie narzekam.
Wniosek: gadanie o kobiecyh kształatach można sobie włożyć między bajki, facetom podobają się chude kobiety.
1219524626000
mimi-mimi
Wysłana - 23 sierpnia 2008 22:53
no i widzisz szklanka jak fajnie masz teraz jestes i chuda i sie podobasz oby tak dalej
1219524806000
Szklanka86
Wysłana - 23 sierpnia 2008 23:00
Nie mam fajnie- bo mam obrzydliwy brzuch i nie mogę jeść tego na co mam ochotę. Rok się męczyłam po to aby mieć nadal fałdy na brzuchu- z tą różnicą, że rok temu miałam fałdy i byłam szczęśliwe- bo w sumie akceptowałam się, teraz nadal mam fałdy i nie jestem szczęśliwa, bo mam problemy z akceptacją.