Zainteresowałam się trochę tematem i dlatego postanowiłam umieścić tutaj trochę informacji na które kiedyś natrafiłam, pochodzą one z książki Nancy Etcoff pt. "Przetrwają najpiekniejsi" Książka ta zawiera dużo ciekawych informacji i czyta się ją dośc lekko

1. Na co najpierw zwracają uwagę mężczyźni?
"Mężczyźni reagują niemal natychmiast już na zdjęcia kobiet, a ich oceny są do siebie zbliżone. Koncentrują się raczej na samym wyglądzie fizycznym, ponieważ to wygląd dostarcza im wielu wskazówek co do tego, czy kobieta jest zdrowa i płodna, zdolna przetrwać ciążę, jak również czy będzie im przychylna"
2. Winne pierotne instynkty?
"Psycholodzy ewolucyjni skłonni są twierdzić, że trudno jest wykorzenić instynkty, które kierowały nami przez tysiąclecia. Pożądanie, jakie automatycznie wzbudza widok młodej pięknej kobiety, jak również atrakcyjność seksualna wysokiego mężczyzny o szerokim torsie i ostrym profilu - oraz pieniędzy w jego portfelu - nieprędko odejdą w przeszłość. Nieświadome skojarzenie władzy ze statusem i wzrostem jest tak w nas zakorzenione, że automatycznie zakładamy, iż ludzie sprawujący władzę to osoby wysokie."
3. no to jak jest z ta sylwetką??
"Dev Singh uważa, że upodobanie mężczyzn do kobiet o wąskiej talii i zaokrąglonych biodrach jest wrodzone, ponieważ są one oznaką płodności, wysokiego poziomu estrogenu i niskiego poziomu testosteronu.
Chociaż mężczyźni preferują sylwetkę klepsydry, raczej nie będą przedkładać grubej kobiety z zaznaczoną talią albo dużymi piersiami nad szczupłą albo przeciętną kobietę, której sylwetka ma kształt bardziej cylindryczny.
Ewolucja ustawiła jednak nasze wykrywacze urody na sylwetkę normalną czy też przeciętną, czyli szczupłą. I to właśnie wykazuje większość badań. Normalna czy przeciętna budowa ciała jest zwykle preferowana w stosunku do bardzo szczupłej czy masywnej"
4. To dlaczego tak często bogaci lub Ci mający władzę mężczyżni mają wyjątkowo szczupłe partnerki?
"Motywacja związana ze statusem może niekiedy prowadzić do działań sprzecznych z instynktem jedzenia i poczuciem estetyki. Choć zdajemy sobie sprawę, że wychudzone czy otłuszczone ciało wygląda gorzej niż sylwetka przeciętna, cenimy je jako symbol statusu i pragniemy tak samo jak innych atrybutów bogactwa. Jak pisze antropolog Margaret McKenzie: "W sytuacji, gdzie jedynie władca może dysponować wystarczającymi zasobami i siłą roboczą, aby jeść do syta i nie pracować fizycznie, tak że może być gruby, prestiż demonstruje się poprzez oznaki nadmiaru". Jeśli ktoś jest chudy, to znaczy, że nie stać go na kalorie albo tak dużo pracuje fizycznie, że nie może utrzymać odpowiedniej wagi. Kiedy grube są ubogie kobiety (dlatego że kiepskie jedzenie jest tanie i łatwo dostępne, a one słabiej zdają sobie sprawę ze związanych z nim zagrożeń i nie stać ich na zdrową, ale drogą żywność), wtedy oznaką prestiżu staje się szczupłość oraz związane z nią ograniczenia dietetyczne i ćwiczenia."
5. Sylwetka wyrazem statusu spolecznego? Genetyka i moda.
"chudość także stała się oznaką statusu, stanowi ona dodatkowy urok dla mężczyzny, pragnącego kobiety, którą inne kobiety i mężczyźni uznawaliby za atrakcyjną.
Wyjątkowa szczupłość jest modna, a moda ta, jak zresztą w większości przypadków, zapoczątkowana została przez elity. Nasze sylwetki odzwierciedlają nie tylko instynkty, które nakazują nam podtrzymywać gatunek, ale także oddziaływanie kultury i społeczeństwa z ich najbardziej jaskrawym przejawem - modą."
Ciekawostka:W czasach przed nadejściem ery spodni, gdy noszono pończochy ujawniające kształt nóg, mężczyźni również je wypychali, jeśli ich nogi były zbyt chude. Gdy osiemnastowieczne wysokie jeździeckie buty wyszły z mody, panowie o patykowatych kończynach wkładali dwie pary pończoch, wypychając je w na poziomie łydek.
