Ostatnio jak graliśmy w piłke na sali w naszej szkole zderzyłem sie z qmplem bo obydwaj biegliśmy do piłki... troche sie obaj zdenerwowaliśmy i zaczeliśmy sie lekko wyzywać. Kiedy już odwróciłem się i zacząłem isć w przeciwną stronę on uderzył mnie w tył głowy... nie było to jakieś specjalnie mocne uderzenie , ale prawie zwaliło mnie z nóg , zaczólem bezwładnie lecieć na zimie , ztrzymalem sie na kolanie i tak klęczałem dobre 20 sekund i nie wiedzialem co mi jest , nie mogłem sie podnieść , wkoncu podzeszli do mnie koledzy i mi pomogli wstać poszedłem sobie usiąść poza linią boiska , i nie grałem juz praktycznie do końca meczu , bo sie strasznie dziwacznie czułem , nogi miałem jak zwaty ilekroć wstałem z ziemi :/ Czy ten który mnie uderzył trafił w jakiś punkt odpoweidzialny za utrzymanie równoawgi ? i Czy mozna jakos wytrenować sie zeby nie reagować na takie uderzenia utratą roznowagi no bo przecierz gdyby uderzyl mnie jeszcze mocniej to bym poległ na dluższa chwile :) porosze powiedzcie co wiecie na ten temat z góry dzięki
Stand and Fight for Your Rights.
In a world of delusion Never turn your back on a friend Cos you can count your real true friends on one hand through life
Mozliwy byl cios w blednik gdzie ulokowany jest narzad rownowagi. Dlatego mogles polec, nawet obrywajac w tym lba przez wstrzas moglo dojsc do zachwiania.
GARY_25, Pozdrawia. Moderator dzialu Combat / Samoobrona "Najwyższa galąz nie zawsze jest najbezpieczniejszym schronieniem"
Znasz regulamin forum ? http://www.sfd.pl/1/regulamin_forum.asp "W regulaminie SFD - jest ze kto obraza i wywoluje zadymy albo jedzie na moderatorow to ma przeyebane" Lame_Hunters.Sq
"Najwyzsza galaz nie zawsze jest najbezpieczniejszym schronieniem"
Specjalista -
1044134488000
SFD
Wysłana - 02 lutego 2003 01:52
Sądze że wytrenowanie odporności głowy na uderzenia to czegos takiego nie ma. co innebo biologiczne uwarunkowania. Jednemu nic nie bedzie a drugi moze nawet doznac wstrząsnienia mózgu. W twoim przypadku to raczej błednik tak jak Gary zauwazył. Co innego jak bys stracił przytomnośc na chwile, albo po jakims czasie później. To w tedu mogłoby byc to poważne. Jak teraz nic ci nie dolega to spox, ale jak miewasz jakieś zawroty głowy czy cos podobnego to radze konsultacje z lekarzem.
johnson
1044147147000
Ronowicz
Wysłana - 02 lutego 2003 04:31
Hmmm...tyl glowy to z pewnoscia nie blednik. Idealne dojscie do blednika jest przy odcinku uszu. Tyl gowy to potylica. A tam wiadomo - slabo chronione miejsce. Podejrzewam lekki wstrzas, "szalenstwo" receptorow i chwilowe zamroczenie. Typowe miejsce gdzie przez glupote mozna zrobic komus krzywde do konca zycia. NIe wytworzysz ani fizycznej ani psychologicznej bariery ochronnej na tego typu punkty. Tak juz jest, fizyczna niedoskonalosc ciala ludzkiego. Cos kosztem czegos. Poprostu nie nalezy zostawiac agresora za plecami, choc czasem wlasnie trudno steirdzic czy to agresor czy jeszcze nie...
Grzegorz. Wasz unizony moderator Sztuk Walk i Gier Komputerowych.
Zmieniony przez - Ronowicz w dniu 2003-02-02 04:32:22
1044156692000
GARY_25
Wysłana - 02 lutego 2003 11:31
Nie mowie ze z tylu glowy jest blednik, ale cios mogl go po prostu siegnac.
GARY_25, Pozdrawia. Moderator dzialu Combat / Samoobrona "Najwyższa galąz nie zawsze jest najbezpieczniejszym schronieniem"
Znasz regulamin forum ? http://www.sfd.pl/1/regulamin_forum.asp "W regulaminie SFD - jest ze kto obraza i wywoluje zadymy albo jedzie na moderatorow to ma przeyebane" Lame_Hunters.Sq
"Najwyzsza galaz nie zawsze jest najbezpieczniejszym schronieniem"
Specjalista -
1044181899000
zmacek
Wysłana - 02 lutego 2003 16:18
Przy uderzeniach w potylice trzeba uwazac albo bije sie zeby padl koleszka po 1 strzale albo wogole nie nalezy uderzac w to miejsce....
"Na ulicy najważniejsza jest psychika (i 50 cm w bicepsie)"
----------------------------- PROSTO -----------------------------
Znawca -
1044199121000
Hadouken
Wysłana - 02 lutego 2003 18:01
Moze doznales wstrzasu mozgu (chociaz nie wiem, czy to mozliwe po ciosie w tyl glowy). Zwroc uwage, czy dalej mocno ne boli cie leb i czy nie jest ci niedobrze. A jak cos nie tak to standardowo, najlepiej udac sie do lekarza. Nikt z forum nie chce cie miec potem na sumieniu .
Pozdrawiam
Pozdrawiam
1044205267000
GARY_25
Wysłana - 02 lutego 2003 18:59
Słuszna uwaga zmacek, lap soga!
GARY_25, Pozdrawia. Moderator dzialu Combat / Samoobrona "Najwyższa galąz nie zawsze jest najbezpieczniejszym schronieniem"
Znasz regulamin forum ? http://www.sfd.pl/1/regulamin_forum.asp "W regulaminie SFD - jest ze kto obraza i wywoluje zadymy albo jedzie na moderatorow to ma przeyebane" Lame_Hunters.Sq
"Najwyzsza galaz nie zawsze jest najbezpieczniejszym schronieniem"
Specjalista -
1044208786000
Psychotron
Wysłana - 03 lutego 2003 13:00
Niestety tak jak też inni zauważyli ćwiczenie odporności potylicy nic nie da , jest wyjscie ale troche oczywiście jakby to nazwać ekscentryczne - Hełm lub kask motocyklowy.
"Ludzie w nieszczęściu się starzeją"
"Ludzie w nieszczęściu się starzeją"
"Like thunder from the sky - sworn to fight and die We're warriors, warriors of the world "
1044273611000
zmacek
Wysłana - 03 lutego 2003 14:00
Dzieki odwdzieczam sie za caloksztalt Gary.......
"Na ulicy najważniejsza jest psychika (i 50 cm w bicepsie)"
----------------------------- PROSTO -----------------------------
Znawca -
1044277225000
vorhil
Wysłana - 04 lutego 2003 18:04
Dzieki za porady ;] wstrzasu muzgu chyba nie mam bo nic na to nie wskazuje =]
Stand and Fight for Your Rights.
In a world of delusion Never turn your back on a friend Cos you can count your real true friends on one hand through life