Witaj! Dołącz do społeczności ludzi aktywnych. Możesz zalogować się   lub zarejestrować
Wczytywanie danych ...
Temat: Treść:
Autor

Ciemna strona boksu: Gerald McClellan

jarzynek

Wysłana - 30 grudnia 2005 10:24    Edytuj  Cytuj

Sprawdź ile procent masz tłuszczu




Gerald "G-MAN" McClellan urodził sie w niewielkim miasteczku Freeport w stanie Illinois w 1967 roku. Do boksu trafił jako nastolatek , rozpoczął treningi pod okiem Stana Johnsona z Milwaukee , sukcesy przyszły bardzo szybko...

McClellan miał dosyć skromną aczkolwiek obfitującą w sukcesy karierę amatorską. W roku 1988 podczas turnieju Golden Gloves odniósł zwycięstwo nad swoim rodakiem , przyszłą mega gwiazdą zawodowych ringów Royem Jonesem Jr. Roy w tym samym roku przywiózł z igrzysk olimpijskich w Seulu srebrny medal (po skandalicznej porazce w finale z faworytem gospodarzy Park Si-Hunem) oraz puchar Barkera tradycyjnie przyznawany dla najlepszego technika olimpijskich zawodów. Po tym sukcesie trenerzy McClellana doszli do wniosku że nie ma na co czekać , jeszcze w tym samym roku Gerald zadebiutował na zawodowych ringach...


Po rozpoczęciu kariery zawodowej McClellan szybko zyskał opinie groźnego punchera , większość swoich pojedynków kończył przez nokaut już w 1 rundzie. Rok później G-MAN napotkał pierwsze kłopoty , jako nieoszlifowany bokser polegający głównie na potężnym uderzeniu przegrał na punkty 2 walki z rzędu z bardzo przeciętnymi rywalami. To jednak jeszcze bardziej zmotywowało go do cięzkiej pracy. Przeprowadził się do Detroit , gdzie rozpoczął treningi w słynnym Kronk Gym pod okiem legendarnego szkoleniowca Emmanuela Stewarda. McClellan szybko wrócił na właściwy tor i zaczął odnosić kolejne zwycięstwa , oczywiście przez nokaut i zazwyczaj w 1 rundzie... Pierwszym poważnym testem G-MAN'a była walka z bardzo agresywnie boksującym Johnem Mugabim , który wsławił się wspaniałą walką z legendarnym championem wagi średniej Marvinem Haglerem. Stawką tej walki był pas WBO kategorii średniej. McClellan był juz jednak zbyt dobrym bokserem na tym etapie kariery , zarówno Mugabiego jak i 3 kolejnych swoich rywali odprawił z kwitkiem już w 1 rundzie , nadszedł czas na prawdziwe wyzwanie...
Tym wyzwaniem był aktualny mistrz WBC kategorii middle Julian "The Hawk" Jackson. Reprezentant Wysp Dziewiczych budził respekt swoim rekordem , w którym widniały podobnie jak u McClellana niamal wyłącznie zwycięstwa przez KO. McClellan tradycyjnie w 1 rundzie rzucił sie do szaleńczego ataku , Jackson kilkukrotnie chwiał się na nogach ale udało mu sie dotrwać do przerwy. Od 2 rundy sytuacja zmieniła się diametralnie , Jackson opanował sytuacje i do głowy McClellana zaczeły dochodzić mordercze bomby Jacksona. W 5 rundzie wydawało się że zwyciestwo Jacksona jest juz kwestia niedługiego czasu , ale własnie wtedy G-MAN przeprowadził decydująca o losach walki akcję. Trafił mistrza prawym sierpowym idealnie w szczeke , poprawił lewym i Jackson bezwładnie runął na ring. Zdołał jeszcze wstać na 9 ale dalsza walka nie miała sensu , McClellan szybko dokończył dzieła.
Kolejne walki McClellana nie miały wielkiej historii , znokautował w 1 rundzie ciosem w korpus Jay Bella , następnie pokonał Gilberta Baptista i w walce rewanżowej ponownie rozprawił sie z Julianem Jacksonem , oczywiście w 1 rundzie.
W wadze średniej McClellan nie miał juz czego szukać , raz że nie miał juz tam wyzwań , a dwa że od kilku walk miał olbrzymie problemy z osiagnięciem limitu 160 funtów. Robił wagę w wielkich trudach , zazwyczaj po 2 lub 3 nieudanych podejściach. Jak sam mówił w czasie osiągania wagi zmieniał mu sie głos , kolor skóry , w ringu regularnie ważył po 180 funtów. Zdecydował przejśc do kategorii super średniej i podpisał kontrakt na walke w Londynie o pas WBC , rywalem był Nigel "The Dark Destroyer" Benn.
McClellan wygrał ostatnie 14 swoich walk przez nokaut , z czego aż 10 w 1 rundzie , miał opinię jednego z najmocniej bijących bokserów we współczesnym boksie. Na konferencjach prasowych McClellan obiecywał że Benn nie da rady wyjść do drugiego starcia. Proponował Bennowi aby wycofał się z walki póki nie jest za pózno , w przeciwnym wypadku będzie to ostatnia walka w jego karierze...
Walka zamieniła się w wojne od pierwszego gongu , McClellan tak jak obiecywał chciał skończyc walkę jak najszybciej. Benn nie wytrzymał frontalnego ataku i po całej seri uderzeń wypadł poza liny ringu. Zamroczony zdołał się pozbierac i "na 9" stał z powrotem między linami. McClellan nie zwalniał ani troche , natychmiast po wznowieniu na głowę Benna posypały się kolejne serie ciosów. Po częsci dzięki wielkiemu sercu do walki , a po częsci dzięki pomocy sędziego umiejętnie opóźniającego wznowienia akcji Benn dotrwał do przerwy. W minute przeszedł w narożniku metamorfozę i od 2 rundy można było odnieśc wrażenie że ogląda się inną walkę. Benn przeszedł do ataku , do głowy McClellana zaczeło dochodzić coraz więcej ciosów. Ku uciesze tysięcy fanatycznych kibiców Benn radził sobie coraz lepiej , wyraźnie przechylał szalę zwycięstwa na swoja stronę. Tymczasem z Geraldem coś zaczęło się dziać , nie mógł utrzymać ochraniacza w ustach , bardzo dziwnie mruzył oczy , walczył jednak bardzo ambitnie. W 8 rundzie zerwał się do ataku i ponownie po serii ciosów w narożniku powalił Benna na deski. To było już wszystko co tego wieczoru miał do zaoferowania , przełomowy moment nadszeł w 9 rundzie. Benn przestrzelił obszerny prawy sierpowy i pociągniety siłą ciosu wpadł głową prosto na McClellana uderzając go w okolice oka. G-MAN ukucnął w narożniku wyraźnie przymroczony ale sędzia natychmiast nakazał wznowienie walki , nie dając mu ani chwili na dojście do siebie. W 10 rundzie McClellan miał już dość , bez ciosu przykleknął na ringu i pozwolił sędziemu wyliczyc się do 10. Benn skakał z radości po ringu , a McClellan poszedł chwiejnym krokiem do swojego narożnika. Po chwili osunął się na mate i stracił przytomność... Mimo natychmiastowej reanimacji nie dało się już nic zrobić. Za dużo zbyt mocnych ciosów , połączonych z ekstremalnym odwadnianiem organizmu przed walkami dało efekt w postaci krwiaka w mózgu. McClellan trafił w śpiączce do szpitala w Londynie , odzyskał przytomność po 2 tygodniach , ale do normalnego zycia już nie wrócił...
Gerald McClellan obecnie jest całkowicie niewidomy oraz w 80% głuchy. Nie może się samodzielnie poruszać , nie pamięta ani swojej walki z Bennem ani żadnej innej. Fakt że był bokserem zna tylko z opowieści najbliższych , mieszka obecnie w rodzinnym Freeport pod opieka swoich sióstr , ma też 3 dzieci. Pieniądze które zarobił w czasie swojej kariery dawno rozeszły sie na leczenie i utrzymanie. Bokserzy tacy jak Bernard Hopkins czy Roy Jones Jr. pomagają finansowo McClellanowi i wspomagają jego rodzine. Roy jednak nigdy osobiście nie odwiedził G-MANa , jak sam mówi będzie to pierwsza rzecz jaka zrobi po definitywnym zakończeniu kariery , póki wciąż boksuje boi sie stanąc twarzą w twarz ze swoim przyjacielem i pogromcą z czasów amatorskich. Obawia się że po tym co zobaczy prawdopodobnie nie odważy się więcej wejść do ringu...


polskiring.com

 
"I try to catch him right on the tip of the nose, because I try to push the bone into the brain." (M.Tyson)

Specjalista -

Spec SFD Odżywki i suplementy

Wysłana - 30 grudnia 2005 11:54 
W większości przypadków polecamy:

Olimp - ARGI POWER

CENA: 48.90zł
Universal Nutrition - Creatine micronized powder

CENA: 59.00zł
Olimp - Vita-Min Multiple Sport

CENA: 19.80zł


sprawdź pozostałe odżywki,  odżywki białkowe,  odżywki na masę

niwix SDW Team

Wysłana - 30 grudnia 2005 11:54    Edytuj Cytuj
Już oddałeś głos w tym dziale na tego użytkownika.

Twój głos jest dla nas niezwykle ważny, bo pozwola nam na ocenę użytkowniów i tematów.


 
www.body-factory.pl
www.sdw.pl
Znawca -

biniak

Wysłana - 30 grudnia 2005 14:52    Edytuj Cytuj
Sogacz

wojtas87

Wysłana - 30 grudnia 2005 15:31    Edytuj Cytuj
ale historia
 
da saga continous

SWfanka

Wysłana - 30 grudnia 2005 16:24    Edytuj Cytuj
SOG

...
 
Trening czyni mistrza

grom1234

Wysłana - 30 grudnia 2005 18:26    Edytuj Cytuj
Co za historia niesamowity gość, a ten sędzia to jakiś ***a.y d**** przecież powinien był pozwolić dojść do siebie McClellanowi, a swoją drogą czy ten sędzia dalej pracuje w tym zawodzie ? powinni mu zabronić dożywotnio wykonywać zawód sędziego, a ten tekst to sam pisałeś czy z jakiegoś źródła ?
 
[http://www.sfd.pl/temat279968] - Wejdź i przyznaj SOG'a

*** Mafia Ślązaqf ***

Fiction

Wysłana - 30 grudnia 2005 19:56    Edytuj Cytuj
Mi to przypomniało o Michaelu Watsonie. Historia kubek w kubek. I do tego zdarzyła się w walce z największym przeciwnikiem Benna - Eubankiem. Co za dziwna zbieżność

kot Behemo

Wysłana - 30 grudnia 2005 21:28    Edytuj Cytuj
robi wrazenie

sog
 
...Ale w końcu czym jest ból? Tylko reakcją neuronów. Chemicznym fenomenem, który zachodzi w naszym mózgu... doznaniem, iluzją... /M. Piotrowski/

Andrew3 www.fight24.pl

Wysłana - 08 stycznia 2006 04:29    Edytuj Cytuj
Kiedyś już o tym czytałem ale było opowiedziane w trochę inny sposób.
I trochę inaczej to odebrałem. Ale ten tekst zrobił na mnie ogromne wrażenie.
SOG
 
Sceptyczny Entuzjasta SAA

How to create a perfect beast ?!

mlkv

Wysłana - 08 stycznia 2006 19:04    Edytuj Cytuj
"zdecydował przejśc do kategorii super średniej i podpisał kontrakt na walke w Londynie o pas WBC , rywalem był Nigel "The Dark Destroyer" Benn." - a potem były cuda na kiju, 15 sekundowe liczenie na 9, dziwne problemy zdrowotne po zdecydowanie wygranej pierwszej rundzie ( mrużenie oczu, niemożliwość utrzymania ochraniacza - ciekawe co i kto mu podał? ) i wreszcie ekspresowe wznowienia jak był w tarapatach. Efekt - kalectwo. Ileś brytyjskich gal boksu widziałem i lecą tam naprawdę ciężkie wałki, niezależnie od tego czy to Manchester, Sheffield, Londyn czy Nottingham, przyjezdny wygrywa z faworytem gospodarzy chyba jedynie przez KO. ******leni oszuści bez honoru.
 
"Real niggers do what they wanna do, bitch niggers do what they can do"

Kask ZASŁUŻONY

Wysłana - 09 stycznia 2006 17:16    Edytuj Cytuj
 
Usunięty przez Kask za naruszenie Pkt1 regulaminu forum.
 
Nie spij, bo ci garnek zlota podrzuca.
Specjalista -
 
Odpowiedzi jest na 2 strony.     następna 
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia | Wyślij odpowiedź

Ciemna strona boksu: Gerald McClellan

Strony:  pierwsza  2   ostatnia 

Proszę w skrócie napisać w jaki sposób regulamin forum został złamany.



Nieuzasadnione użycie opcji grozi zablokowaniem konta.

Czy chcesz oddać głos na ten temat/użytkownika?


Twój głos jest dla nas niezwykle ważny, bo pozwola nam na ocenę użytkowniów i tematów.



Copyright 2000 - 2011 SFD S.A.