Nie, no co wy? Pewnie, ze jakos musi sie palic te kalorie, ale pali sie je takze przy zwyklej codziennej aktywnosci typu chodzenie do pracy czy szkoly, sprzatanie, zakupy, przymierzanie ciuchow w mniejszym rozmiarze

czy ogladanie telewizji. Po prostu bilans kaloryczny musi byc ujemny i bez cwiczen trudniej to osiagnac, bo trzeba jesc mniej

Ale sie da. A jesli chudnie sie w odpowiednim tempie, to skora tez nie powinna ucierpiec. Wszyscy z pewnoscia zgadzamy sie, ze cwiczac chudniemy zdrowiej i efektywniej, ale inaczej tez sie da.
Wg mnie to sprawa indywidualna, jednym chudniecie przychodzi latwo bez wielkiego wysilku i zachowania zasad zdrowego rozsadku, innym nie. Moja ciotka schudla kiedys okolo 20-30 kilo (tak na oko

) stosujac diete zaprzeczajaca wszelkim zasadom zdrowego odzywiania. Jadla to co chciala i ile tylko chciala, ale tylko raz dziennie. W ciagu tego jednego posilku, nawet bardzo kalorycznego, nie byla w stanie zaspokoic swoich potrzeb energetycznych i schudla ... o dziwo dosc szybko, ladnie (bez obwislej skory itp.) i trwale, bo minelo juz kupe lat, a ona nadal jest szczupla.
W zadnym wypadku nie polecam nikomu tej diety, bo mozna sobie narobic niezlego bigosu w organizmie, chce tylko pokazac, ze takie cos tez jest mozliwe. Jestesmy rozni i z innych przyczyn chudniemy

Ale czy warto eksperymentowac na swoim ciele, ktore piekne i odchudzone ma nam jeszcze sluszyc przez wiele lat? Rozsadna dieta i ruch to jedyna pewna i skuteczna metoda odchudzania, ktora dziala na wszystkich i najbezpieczniej trzymac sie takiego planu

A regularne marsze tez sa swietnym cwiczeniem spalajacym tluszcz.