czemu w LM nie do tej pory za czasow Morinho, Chelsea grala dwa razy w LM i raz doszla do polfinaly , raz do 1/8 w obu przypadkach przegrala bardzo nie znacznie z triumfatorem tych rozgrywek
Znawca -
1156196062000
KafarXXL
Wysłana - 22 sierpnia 2006 11:13
Chelsea w tym sezonie bardzo sie wzmocniła Ballack, Shevchenko, Obi Mikel...
w innych sezonach w lidze wymiatała, a w LM zawsze coś brakowało, zawsze byla stawiana w gronie faworytów, ale zawsze odpadała. Jak nie w 1/8 to w półfinale. teraz myśle, ze i w rozgrywkach o Lige Mistrzów mogą duzo namieszać, jak nie wygrać Mają ogromną siłe rażenia napadu
Lampard, Cole, Ballack, Droga, Shevchenko
Scio me nihil scire. - Sokrates
We will never die, because we are UNITED !
Znawca -
1156237990000
Grubmen
Wysłana - 22 sierpnia 2006 21:42
Lampard, Cole, Ballack, Droga, Shevchenko <-----> Ronaldinho, Etoo, Xavi, Deco, Gudjohnsen itp... Chelsea nie ma szans
Jeden klub, jedna miłość, jedna pasja - Fc Barcelona !
!!!<<< ARSENAL LONDYN >>>!!! !! Pomyśl, jeśli potrafisz !!
Specjalista -
1156276883000
djcuba
Wysłana - 22 sierpnia 2006 22:31
te z FC Barcelony grają i wygrywają co najważniejsze
Africa have Cameroon , Barcelona have Eto'o ... ;)
1156278698000
carire
Wysłana - 24 sierpnia 2006 18:23
Wszyscy graja i to jak
Sezon Premiership ledwie się zaczął, a mistrz Anglii ma już na koncie pierwszą porażkę. Chelsea Londyn przegrała w minioną środę z Middlesbrough 1:2. I w tym miejscu optymiści powiedzieliby, że w grze The Blues jest postęp. W końcu w ubiegłym sezonie z tym samym rywalem, piłkarze Jose Mourinho przegrali aż 0:3... Pesymiści jednak od razu wskazują, że środowa porażka to początek kryzysu najlepszej drużyny Premiership minionego sezonu.
Tak czy siak, kibice Chelsea nie są przyzwyczajeni do porażek swojej drużyny. Zwłaszcza, że &#8211; biorąc pod uwagę jeszcze ubiegły sezon &#8211; była to trzecia porażka Chelsea w ostatnich czterech meczach (dwa ostatnie mecze sezonu 2005/06 &#8211; z Blackburn i Newcastle londyńczycy przegrali po 0:1).
Piłkarzom też trudno się z tym pogodzić, dlatego niektórym puszczają nerwy. Tak jak Johnowi Terry&#8217;emu, który w ataku furii, zaraz po wejściu do szatni, chwycił stojący w rogu baniak z wodą i z całej siły rzucił nim o ścianę. &#8211; Ale z nikim się nie pokłócił. W ten sposób chciał odreagować, bowiem nienawidzi przegrywać &#8211; powiedziała osoba blisko związana z londyńskim klubem.
Zmieniony przez - carire w dniu 2006-08-26 13:45:15