"Na ulicy najważniejsza jest psychika (i 50 cm w bicepsie)"
----------------------------- PROSTO -----------------------------
Znawca -
1036188398000
netfan
Wysłana - 01 listopada 2002 23:19
ekhm....a czemu uwazasz ze Kombat Kalaki jest takie swietne????
netfan
netfan
1036189186000
jakryc ZASŁUŻONY
Wysłana - 02 listopada 2002 07:51
np. Estokada, Kali, Doce Pares i jeszcze kilka styli.
SI VIS PACEM, PARA BELLUM...
Zmieniony przez - jakryc w dniu 2002-11-02 08:02:39
1036219892000
zmacek
Wysłana - 02 listopada 2002 16:43
Uwaz tak poniewaz chodzi tu o szybkosc z jakim zadajesz cios przeciwnikowi i nik nie powie mi z w ciagu 1 s zdola sie obronic przed 3-4 uderzniami chyba ze ma tarcze lub zbroje i mowie tu o obronie golymi lapsakami a nie mieczem samurajskim.....
"Na ulicy najważniejsza jest psychika (i 50 cm w bicepsie)"
----------------------------- PROSTO -----------------------------
Znawca -
1036251820000
jakryc ZASŁUŻONY
Wysłana - 02 listopada 2002 17:03
ech.
SI VIS PACEM, PARA BELLUM...
1036253022000
netfan
Wysłana - 02 listopada 2002 21:40
zmacek, co ty wogole opowiadasz za historie, nosisz przy sobie miecz samurajski????obudz sie czlowieku
netfan
netfan
1036269628000
GARY_25
Wysłana - 03 listopada 2002 00:07
Jakryc, ja sie nieznam na "stick system"ach,ale ty sie znasz wiec mam pytanko: jakie sa (ogolne) roznice pomiedzy: Kali,Doce Pares,Eskrima,Estokada,Kalaki ? Rodowod jest ten sam,nie ?
GARY_25, Pozdrawia. Moderator dzialu Combat / Samoobrona.
"Najwyższa galąz nie zawsze jest najbezpieczniejszym schronieniem"
"Najwyzsza galaz nie zawsze jest najbezpieczniejszym schronieniem"
Specjalista -
1036278451000
jakryc ZASŁUŻONY
Wysłana - 03 listopada 2002 01:34
Kali - to ogólnie sztuka matka (czesto tak właśnie określa się Filipińskie Sztuki Walki).
Estokada - to FSW po linii Rutano.
Doce Pares - to FSW po linii Caniete.
Jest jeszcze masa innych określeń, często rozróżnia się w nazewnictwie walkę kijem i walkę nożem (Arnis, Escrima).
A Combat Kalaki - to jakaś mutacja bez wyraźnego rodowodu (jeśli się mylę to niech mnie ktoś wyprowadzi z błędu).