Witam, mam dziwny problem z brzuchem, otóż mam 170cm wzrostu i ważę 59kg a mimo to mam dziwnie wystający brzuch. Biegam dzień w dzień ok. 18/20m - 1,5m trucht/1m sprint, przestrzegam zasad odżywiania (unikanie chipsów, napojów gazowanych, makaronu, białego pieczywa itp.) a brzuch dalej tak dziwnie wystaje, zaczynam się zastanawiać czy nie jest to jakaś lordoza bo przeglądając tematy z nią związane, widzę, że jestem podobnie wygięty. Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że rano ten brzuch jest w miare ok, tzn. no jest płaski a z biegiem czasu uwypukla się, wystarczy, że coś zjem, albo napie się głupiej herbaty. Postaram się wrzucić jutro zdjęcia z rana, i jak to wygląda później.
Idź do lekarza jeśli masz obawy iż to zbyt głęboka lordoza, Jeśli nie, to nie widzę sensu redukcji przy takiej wadze.
If You do things half-heartedly, u can expect half-hearted effects. Ile od siebie dajesz tyle do Ciebie wraca (by Pepo).
Ekspert -
1239693542000
no_maciej
Wysłana - 07 maja 2009 19:29
Hm.. no i byłem u lekarza. Specjalnie pojechałem do Katowic, do terapeuty stosującego metodę cyriax (czytałem o niej, że możliwe jest ewentualne naprostowanie przy hiperlordozie) Zostałem przebadany i okazało się, że hiperlordozy nie mam. Brzuch dalej tak dziwnie pęcznieje, rano jest ok. w miarę płasko z biegiem czasu się dziwnie uwypukla (postaram się pójść do normalnego lekarza, albo gastrologa może oni pomogą) Terapeuta zalecił mi zapisanie się na siłownie, że powinno to przynieść efekt. Nie napisałem tego wcześniej, ale ja już dużo schudłem bo od lipca do teraz, jakoś 18,5kg. Na początku zastosowałem dietę kopenhaską, schudłem na niej 6kg. Później postanowiłem biegać, na początku był to trucht, z czasem zacząłem biegać hit (1m spring/1,5m trucht - 20m dziennie) i tak schudłem 12,5kg. Od lipca unikałem słodyczy, napojów gazowanych, makaronu, białego pieczywa itp. Od grudnia słodyczy nie jem wcale, to samo z białym pieczywem i w sumie z resztą. Wydaje mi się, że cały czas jestem na deficycie kalorycznym, i nic. Biegam dalej, a mimo to nie mogę pozbyć się tego opornego tłuszczu z brzucha. Warto dalej się męczyć i biegać, czy nie lepiej zapisać się faktycznie na siłownie? I ewentualnie biegać w dni, w które bym nie ćwiczył. Może jakąś dietę, która pomoże mi to jakoś ruszyć? Nie chciał bym już tracić na wadze, bo to była by trochę przesada. pozdrawiam
1241717371000
StefanSK
Wysłana - 07 maja 2009 19:42
A brzuch ci "pęcznieje" po treningu brzucha czy po bieganiu?
1241718121000
no_maciej
Wysłana - 07 maja 2009 19:43
Brzuch mi się uwypukla z rana, tzn. wstaje i brzuch jest normalny, zjadam śniadanie/wypijam herbatę brzuch zaczyna się uwypuklać. I później przez cały dzień czuję się taki jakby ciężki. Po bieganiu jest lepiej, wrażenie ciężkości spada
1241718237000
no_maciej
Wysłana - 09 maja 2009 15:00
Hm, postanowiłem się trochę rozpisać:
1. Obrany cel: -redukcja tłuszczu -wyrzeźbiony brzuch
3. Dieta Etap I: Całkowite zapotrzebowanie kaloryczne(TDEE) będzie składało się z kilku podstawowych elementów: 1. mnożymy wagę x 24 godziny = podstawowe zapotrzebowanie kaloryczne (BMR) 2. BMR x współczynnik aktywności = dzienne zapotrzebowanie kaloryczne 58kg x 24h = 1392kcal 1392 x 1.3 = 1809.6kcal
Białko: 2 x 58 = 116g białka 1g białka to 4kcal na g, więc: 4 x 116 = 464kcal – ilość kcal jaką dostarczam z białek
Węglowodany: 4 x 120 = 480kcal – ilość kcal jaką dostarczam z węglowodanów
Etap II: Układanie posiłków, jestem w trakcie, ale idzie mi to jak krew z nosa
Etap III: Jeżeli chodzi o eliminowanie słodyczy, białego pieczywa itp. To mam to chyba już za sobą, od sierpnia w sumie zacząłem bardzo mocno ograniczać słodycze, białe pieczywo, makaron itp. Od grudnia natomiast nie jem w ogóle słodyczy, nie piję gazowanych napojów itp.
Etap IV: Trening: Biegam codziennie ok. godziny 20:30 20minut(2m trucht/1m sprint/1,5m trucht i tak do końca) dzień w dzień ok. 50/60 razy podciąganie się na drążku, przez ok. 3 tygodnie robiłem do tego ABS II i po 3 tygodniach jakiś tam jakby zarys się pojawił na brzuchu, czuję, że mięśnie są twardsze lecz nadal przykryte tłuszczem, którego za cholerę nie mogę ruszyć.
Tak jak pisałem wcześniej, dużo już schudłem bo 18,5kg ale nie stosując żadnych diet redukcyjnych, po prostu uważałem na to co jem, a mimo wszystko wydaje mi się, że straciłem nie wiem, chyba za mało tłuszczu, bo przy tej wadze i wzroście mój brzuch powinien być płaski tak mi się wydaje. W bieganiu miałem ostatnio przerwę, ponownie biegać zacząłem jakiś miesiąc temu.
1241874027000
koles08
Wysłana - 09 maja 2009 15:22
daj spokoj z ta redukcja popaliles miesnie poprostu,zacznij jesc wez sie za miche to masa pojdzie rozrosna sie plecy,bary klata i jakos to bedzie wygladalo,potem najwyzej zredukujesz fat z brzucha
1241875342000
.MIrko.
Wysłana - 09 maja 2009 15:55
Z jednej storny wlasnie nabranie masy moze byc pomocne ,bo wizualnie bedziesz lepiej wygladal, klate przytyrasz itp. to i brzuchj bedzie sie wydawal mniejszy,ale skoro teraz starasz sie malo jesc a i tak masz duzy brzuch to jak zaczniesz jesc wiecej i bedzies zprzybieral na masie to mzoe ci sie brzuch jeszcze bardziej powiekszyc , po za tym nie kazdy dazy do tego zeby byc wielkim pakerem ,niektorzy chca ladnie wygladac i nacisk wlasnie klada na brzuch, zeby miec ladnie wyrzezbiony brzuszek i zarysowane miesnie ,mi np. podoba sie sylwetka ok. 40-42 w lapce ,ladna klatka barki plecy ,dobrze wyrzezbione nogi ,i plaski wyrzezbiony brzuch , i jezlei mas zpodobne cele a wystaje ci tak brzuch to moze powinienes problemu szukac gdzie indziej, moze to kamienie kalowe albo cos w tym rodzaju, idz do gastrologa moze on cos pomoze ... i wstaw fotki z rana i wieczorem ,Pozdero ;)
... Nie ma rzeczy nie możliwych , Jest Tylko brak ambicji ...
1241877334000
no_maciej
Wysłana - 11 maja 2009 09:59
front
1242028792000
no_maciej
Wysłana - 11 maja 2009 10:00
przed śniadaniem
1242028835000
no_maciej
Wysłana - 11 maja 2009 10:01
jakieś 20 minut po śniadaniu (niecałe 100g płatków i nie wiem ile ml mleka)