hmmmm istnieje taka fama ze browarek maly nie zaszkodzi a pomoze na zakwasy. Co wy o tym sadzicie? Moze znacie jakies sposoby dobre na zakwasy zeby byc co drugi dzien gotowym do treningow? Slyszaem rowniez ze rozciaganie sie po treningu pomaga zmiejszyc zakwasy w miesniach a co z jedzonkiem jest cos odtruwajacego?
Jeżeli chodzi o browar na zakwasy to odradzam Ci to bo już nie raz próbowałem i jakieś 2 godziny po treningu poszedłem z kumplem na browar (jeden) i na drugi dzień miałem takie za***iste zakwasy że się ruszyć nie mogłem Nie wiem jak na Ciebie to podziała ale na mnie działa destruktywnie. A co do rozciągania to ja posłuchałem rady Mawashiego i po każdym ćwiczeniu rozciągam ćwiczony mięsień i zakwasy są dużo mniejsze Ale zakwasy dla mnie są super bo wiem że dałem w dupe moim mięśniom Pozdro!!!
Wytrwałość- to jedyne co mi pozostaje
1071920475000
Malolat_ps
Wysłana - 20 grudnia 2003 13:16
najlepsze na zakwasy sa rozgrzewka, porzadny treing i wspomniane rozciaganie , pozatym jak napisal Masterice jak budzisz sie na drugi dzionek i czujesz zakwaszone miesko, to przynajmniej wiesz , ze sie nie opierdlales
"Walcz by wygrywac"
1071922576000
Zary
Wysłana - 20 grudnia 2003 13:32
Zgadzam sie. Jak sie budze z zakwasem to nie musze sie zastanawiac czy trening byl dobry .Wystarczy sie rozprostowac:) ale staram sie by nie miec zakwasow za dlugo zeby co drugi dzien cwiczyc te same miesnie. Dzieki. Pozdro.
Grass, whisky, ananas jeszcze bedzie czas.....
1071923539000
Sachem
Wysłana - 20 grudnia 2003 13:49
Co drugi dzien te same miesnie? Kiepski pomysl...
Masterice: destrukcyjnie chyba miales na mysli??:)
Pozdro
<<< Wszystko zaczyna się w umyśle... >>>
Znajoma biochemiczka mówiła, że piwo rozpuszcza/neutralizuje* kwas mlekowy. Ja czasami chodziłem sobie na piwko (jedno/dwa) po siłowni i zakwasy nie były zbytnio męczące. ;)