SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja

BlueCrocus Po zdrowie i sprawność

temat działu:

Ladies SFD

słowa kluczowe: , ,

Ilość wyświetleń tematu: 27355

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 1157 Wiek 61 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 15601
no widzisz jaka jeteś dzielna , dałaś radę Forum nauczy Cię również wiary we własne siły (te o których nawet nie miałaś zielonego pojecia
Widok przpiękny Czemu o tej porze roku zamknieta jest Perć Akademików?
napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 448 Wiek 103 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 13599
chanula – dałam radę i to jest najważniejsze. Bo tu nie chodzi o brak wiary we własne siły. Tak się jakoś zafiksowałam w myśleniu o sobie, jako o ciężkiej i niezdarnej grubasce (przepraszam za te dosadności, ale to przecież fakt), że nawet nie spostrzegłam momentu zmiany. Kalkulując szanse i ryzyka założyłam, że nadal miałabym na Babiej poważne problemy. A tu proszę, Babia była łatwiejsza niż sądziłam. Raczej schodzenie po wysokich kamiennych schodkach dawało się we znaki, a było tych stopni całkiem sporo, aż do schroniska na Markowych Szczawinach.
Perć Akademików jest zamknięta po niedawnej katastrofie lotniczej. Po lewej stronie ścieżki widać coś na zbliżeniu. W niedzielę na Babiej chodził strażnik z Parku i nawracał niesfornych turystów schodzących gdzieś na boki. Perć cały czas obserwował przez lornetkę.


W górach najważniejsze jest, by tam być i tak zwyczajnie się tym byciem cieszyć. http://www.sfd.pl/BlueCrocus_Po_zdrowie_i_sprawność-t887095.html 

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 1157 Wiek 61 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 15601
BlueCrocus
chanula – ..... Tak się jakoś zafiksowałam w myśleniu o sobie, jako o ciężkiej i niezdarnej grubasce (przepraszam za te dosadności, ale to przecież fakt), że nawet nie spostrzegłam momentu zmiany. Kalkulując szanse i ryzyka założyłam, że nadal miałabym na Babiej poważne problemy.....


to własnie miałam na mysli ehhhh....aż mnie się dusza tam rwie....
napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 448 Wiek 103 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 13599
Łokieć przestał boleć, zastrzyk pomógł. Nie wiadomo niestety na jak długo, bo dolegliwość ma charakter nawracający. Wkrótce ostrożnie mogę wznowić treningi, zaczynając od niskich obciążeń. W razie bólu znów trzeba będzie zrobić przerwę. Tyle ortopeda. Z powodów osobistych wrócę do trenowania w połowie sierpnia, w tej chwili nadal będzie tylko aero.

Ciągle zapominam, żem wiekowa i z problemami . W sumie nie mogę narzekać, poprawa jest. Wydaje mi się, że jakby luźniej trochę w pasie, że brzuch jest mniejszy. Brzuch chyba rzeczywiście nie jest już tak „wywalony”, ale waga stoi, a obwody nie wskazują na wielkie zmiany. Jakiś czas utrzymywało się 99 kg, jednak setka uparcie wraca, nie daje za wygraną. Wstawiam wszystkie dotychczasowe pomiary, to świetna ilustracja moich wzlotów i upadków. Podliczenia ominęłam, nie mają tu sensu.

A teraz słowo jak płachta na byka – tanita . Otóż tanita sugeruje najniższy poziom tkanki tłuszczowej od początku redukcji, za to beztłuszczowej masy przybyło.
FAT MASS
na początku: 55,9 kg (50,2%) -- > w kwietniu: 47,0 kg (46,9%) -- > obecnie: 42,6 kg (42,6%)
Dziwne. Czy to możliwe, że zmienia się wnętrze ciała, choć na zewnątrz tego nie widać? Wiem, że te pomiary są dla niektórych denerwujące, ale skoro i tak muszę je robić, to wspominam o wynikach. Mnie w jakimś sensie satysfakcjonują, przynajmniej dają nadzieję. Myślę przede wszystkim o tych pokładach tłuszczu, bo zdaje się, że wartość FFM powinna jednak być niższa.

Najbliższy miesiąc mam wyłącznie dla wnuczków . Jeden przyjeżdża, drugiego odwiedzimy. Szykuje się wielkie rozpuszczanie . Trochę się przejmuję, bo starszy tyle co skończył cztery lata i od września idzie do szkoły. Nie bardzo to sobie wyobrażam, choć spryciula z niego całkiem, całkiem. Na razie wybiera się w góry na jagody i maliny, to tak na bazie ubiegłorocznych wspomnień .



W górach najważniejsze jest, by tam być i tak zwyczajnie się tym byciem cieszyć. http://www.sfd.pl/BlueCrocus_Po_zdrowie_i_sprawność-t887095.html 

napisał(a)
obliques Zasłużona dla SFD
Ekspert
Szacuny 170 Napisanych postów 65575 Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 188925
Blue a ty bierzesz hormony tarczycy? jak nie to warto bys sprawdziła w pewnym wieku tarczyca maleje niestety..
A dla wnuczków to ty musisz schudnąc by sie mogły toba cieszyc długo, to podstawowy cel, wiec nie zaniedbuj treningów i diety
napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 448 Wiek 103 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 13599
Witaj, Obliques . Z tą tarczycą to jest tak - gdy zaczęłam tyć, to gdzieś po drodze robiono mi wstępne badania, ale nigdy nic nie wyszło i na tym się kończyło. Nikt mi też nigdy niczego nie przepisał. Sama nie bardzo wiem, co mogłabym zrobić. Z treningów robię ile mogę, na razie musi tak zostać, ale nie zapuszczam się. Natomiast z jedzeniem ustawiłam sobie stały poziom kaloryczny, stałe są też proporcje BTW. Przeliczę to w któryś dzień i wstawię. Nie jem więcej niż 1400 kcal z warzywami. Być może jest to dieta na podtrzymanie masy, ale nie chcę w tej chwili sama kombinować za dużo. Czuję, że nie jest źle. Nie głodzę się, ani nie przejadam. Bardzo dziękuję, że tu zerknęłaś .

W górach najważniejsze jest, by tam być i tak zwyczajnie się tym byciem cieszyć. http://www.sfd.pl/BlueCrocus_Po_zdrowie_i_sprawność-t887095.html 

napisał(a)
obliques Zasłużona dla SFD
Ekspert
Szacuny 170 Napisanych postów 65575 Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 188925
to idz znowu, moze wiesz, jeszcze siła rozpedu było dobrze a teraz juz wyjdzie cos więcej, wszytsko ma swoje granice nawet niechudnięcie no i powody
napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 448 Wiek 103 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 13599
Masz rację, sprawdzę to ponownie. Pewnie dopiero pod koniec lipca, bo przy gościach to istne urwanie głowy.

W górach najważniejsze jest, by tam być i tak zwyczajnie się tym byciem cieszyć. http://www.sfd.pl/BlueCrocus_Po_zdrowie_i_sprawność-t887095.html 

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 448 Wiek 103 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 13599
Aż boję się, że zaśmiecę temat z suplementami, dlatego napiszę u siebie.
Szefowe kochane, bardzo dziękuję za rady odnośnie moich stawów . Już sprawdziłam Trec - Glucosamine Sport Complex, zerknęłam też na boswellię. Coś kupię i sobie zapodam w ramach kontynuacji.

W górach najważniejsze jest, by tam być i tak zwyczajnie się tym byciem cieszyć. http://www.sfd.pl/BlueCrocus_Po_zdrowie_i_sprawność-t887095.html 

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 448 Wiek 103 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 13599
Przemiany – efekty super, podsumowanie bardzo mi się podoba . Profesjonalizm z każdej strony. Żałuję, że nie mam przynajmniej 20 lat mniej. Ech…

Siłownia prawie spakowana i zabezpieczona – nie chcemy, żeby wnuczek coś sobie zrobił. Nigdy nie wiadomo co dziecku wpadnie do głowy. Niby mieszkanie nie jest małe, jednak jak przyjdzie co do czego - zawsze brakuje pomieszczeń. A od soboty miłego początki…

Kontrolnie wrzuciłam do dziennika żywieniowego wszystko, co jem. Wygląda to jak poniżej.
Do tego dochodzi w sporych ilościach mieszanka warzyw kiszonych (kapusta młoda, kapusta pekińska, marchew, pietruszka, seler, cebula, czosnek, chrzan, imbir, jabłko, niekiedy ogórek). Jem to do wszystkiego. Z innych warzyw są pomidory i ogórki, czasem. Wieczorem mogę żyć bez chleba. Na śniadanie chciałabym go zostawić. Wydaje się, że niskie węglowodany są dla mnie, dobrze się czuję przy podobnych proporcjach.

Zerknęłam do tematu o niedoczynności i może na wszelki wypadek też powinnam przystopować z kapustą? Innych zakazanych nie jadam, sporadycznie gotowany kalafior.
Znalazłam wynik sprzed roku: TSH 3 generacji -- > 2.05 (norma 0.27-4.20), cholesterol był wtedy wysoki – całkowity 295, LDL 209 (już obniżył się ładnie).
Moja siostra miała przed laty usunięte guzki na tarczycy. Najpierw gwałtownie schudła, teraz ma ustabilizowaną wagę, ale przybyło jej trochę. Przyjmuje Eltroxin 1 x 100 mikrogramów. Nikt inny w rodzinie nie choruje.
Postaram się szybciej zrobić badania. Tymczasem zamówiłam Kelp.

Obliques, będę bardzo, ale to bardzo wdzięczna za korektę rozkładu. Pomyśl proszę nade mną w wolnej chwili .
Przypomnę się tylko, że mam ograniczenia żywieniowe (dna, kiedyś był kamień w nerce). Nadal nie jem nabiału, ze zbóż tylko domowy żytni chleb i ewentualnie brązowy ryż.


W górach najważniejsze jest, by tam być i tak zwyczajnie się tym byciem cieszyć. http://www.sfd.pl/BlueCrocus_Po_zdrowie_i_sprawność-t887095.html 

Nowy temat Temat Zamknięty
Poprzedni temat

PROBLEM...

Następny temat

Kittie ma NOBLA, a... Picie, ćpanie, pyerdolenie - to w kurniku zawsze w cenie

Arnold o sterydach i gwiazdach kulturystyki Arnold o sterydach i gwiazdach kulturystyki Chloryn sodu, hit czy kit? Chloryn sodu, hit czy kit? Kreatyna - dlaczego nie działa? Kreatyna - dlaczego nie działa? Patryk Jaśkiewicz – ocena sylwetki Patryk Jaśkiewicz – ocena sylwetki  Ilona Świerk zostanie mamą! Ilona Świerk zostanie mamą! Kto zagra Arnolda Schwarzeneggera w filmie "Bigger"? Kto zagra Arnolda Schwarzeneggera w filmie "Bigger"? Naleśniki z malinami i migdałami Naleśniki z malinami i migdałami Kasia Dziurska zrobiła sobie tatuaż. Zobacz jak wygląda! Kasia Dziurska zrobiła sobie tatuaż. Zobacz jak wygląda!