SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja

BlueCrocus Po zdrowie i sprawność

temat działu:

Ladies SFD

słowa kluczowe: , ,

Ilość wyświetleń tematu: 27898

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 448 Wiek 103 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 13599
Ślicznie dziękuję . Te 1700 kcal to ciut więcej niż moje BMR, tak ma być? I nadal bez chleba?

Zmieniony przez - BlueCrocus w dniu 2013-03-02 14:14:46

W górach najważniejsze jest, by tam być i tak zwyczajnie się tym byciem cieszyć. http://www.sfd.pl/BlueCrocus_Po_zdrowie_i_sprawność-t887095.html 

napisał(a)
obliques Zasłużona dla SFD
Ekspert
Szacuny 170 Napisanych postów 65575 Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 188925
nie jest wiecej na pewno
napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 448 Wiek 103 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 13599
Ok

W górach najważniejsze jest, by tam być i tak zwyczajnie się tym byciem cieszyć. http://www.sfd.pl/BlueCrocus_Po_zdrowie_i_sprawność-t887095.html 

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 448 Wiek 103 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 13599
POSIŁKI – rozkład na 2 tygodnie – dzień 1.
1700 kcal ----> 120 g /reszta, tzn. 68,8 g /150 g wykluczone owoce
Węglowodany - na razie nie mam na nie pomysłu . Bardzo się boję tych ilości jedzenia, postaram się niczego nie zepsuć.
Dodatkowo: herbaty owocowe, woda mineralna.

SUPLEMENTACJA:
Omega 3, sterolea, magnez, cynamon, kurkuma, bisocard, Naproxen, Arthroblock forte.

Szukając przyczyn moich ostatnich dolegliwości pomyślałam także o wątrobie – jak ją wspomagać, jak nadal obniżać przy okazji cholesterol. Uczciwie przyznaję, iż nie wiedziałam o przydatności owoców jagodowych w kuracji antycholesterolowej. Podobnie z mniszkiem, znów go dokupię i będę piła te kropelki.



Korzystając z możliwości edytowania dopiszę:
1. Whey jest potwornie słodki, dzisiaj dodałam kokos i miałam problemy to zjeść.
2. Od wczorajszego wieczoru mamy w domu zimno. Jedna trzecia mieszkańców dużego miasta jest bez ogrzewania. Moje dłonie są lodowate i trochę dziwnie się stuka w klawisze.



Zmieniony przez - BlueCrocus w dniu 2013-03-03 18:51:57

W górach najważniejsze jest, by tam być i tak zwyczajnie się tym byciem cieszyć. http://www.sfd.pl/BlueCrocus_Po_zdrowie_i_sprawność-t887095.html 

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 448 Wiek 103 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 13599
Planowo ma być wytrzymka Krewetki, ale kolana jeszcze bolą. Wolałabym nie prowokować czegoś poważniejszego, dlatego zrobię dzień marszowy, a dalej zobaczymy. Mam nadzieję, że w lesie jest w miarę sucho, poza tym dzisiaj chwycił lekki mrozik. Jeśli zrobię coś więcej – wstawię wypiskę nieco później.
Już mam wyrzuty sumienia, że niby lenistwo totalne, że się nie staram, że odpuszczam i kombinuję

POSIŁKI – rozkład na 2 tygodnie – dzień 2.
1700 kcal ----> 120 g /reszta, tzn. 68,8 g /150 g wykluczone owoce
Dodatkowo: herbaty owocowe, kawa, woda mineralna.
Nie pisałam tego nigdy, ale mięso jest zawsze marynowane. Najczęściej marynata ma skład: musztarda, oliwa, imbir korzeń, pieprz, czosnek, sok z cytryny lub woda zakwaszona octem, cebula, gorczyca, kolendra, sól, pieprz, oliwa, marchew, kostka rosołowa drobiowa. Tę drugą zalewę wykorzystuję głównie do wszelkich opiekanych rybek, ale pierś kurczaka w ten sposób marynowana też jest smaczna.

SUPLEMENTACJA:
Omega 3, sterolea, magnez, cynamon, kurkuma, bisocard, Arthroblock forte.





Zmieniony przez - BlueCrocus w dniu 2013-03-04 10:24:54

W górach najważniejsze jest, by tam być i tak zwyczajnie się tym byciem cieszyć. http://www.sfd.pl/BlueCrocus_Po_zdrowie_i_sprawność-t887095.html 

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 1157 Wiek 61 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 15601
BlueCrocus
Już mam wyrzuty sumienia, że niby lenistwo totalne, że się nie staram, że odpuszczam i kombinuję


nie.....no.....Krokusik Przcież nie będziesz ćwiczyc jak kolana bolą, bo bedzie jeszcze gorzej. Wyleczysz je, to wrócisz do ćwiczeń. Kładziesz opaske?
napisał(a)
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 1750 Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 35027
krokusik na bolace kolana polecam ze sklepu pomaga......naprawde nie dawalam rady z przysiadami czy wykrokami ......a teraz ...bezbolesnie

Zmieniony przez - leah w dniu 2013-03-04 11:02:36
napisał(a)
obliques Zasłużona dla SFD
Ekspert
Szacuny 170 Napisanych postów 65575 Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 188925
obniz o 100kcal z ww ze swojej diety, jezli nei robiłas tego w tym tygodniu
napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 448 Wiek 103 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 13599
Korekta Obliques: obciąć 100 kcal z węglowodanów.

Dotychczasowy rozkład na 2 tygodnie – dzień 2.
1700 kcal ----> 120 g /reszta, tzn. 68,8 g /150 g wykluczone owoce
Rozkład po zmianie:
1600 kcal ----> 120 / 68,8 / 125

PYTANIE:
Obli , czy ta korekta wynika z niezrealizowania wytrzymki?
Czy na stałe obniżyć węglowodany? Na 1700 kcal weszłam wczoraj.


TRENING - Marsz w lesie z kijami (zamiast wytrzymki Krewetki)
Czas: 2 godziny, w tym 10 x 300 sekund truchtu / podbiegnięć.
Dystans : 8,19 km

UWAGI do treningu:
1. Podczas truchtu / podbiegnięć tylko odliczałam sekundy. Pomiar jest więc niedokładny, ale zawsze tak samo robiony. Liczyłam każdorazowo „na lewą nogę”. Mąż zapisywał dane jakimś programem w telefonie, niestety jeszcze nie mam możliwości skopiowania tych informacji.
2. Na koniec chciałam „dorzucić” do każdego okrążenia kilka sekund. Nogi tak fajnie się trzymały, że truchtałam, truchtałam, truchtałam… i przestałam w końcu liczyć, ile to trwało. Blisko kilometr na pewno. Raz szybciej, raz wolniej, ale długo. Dla mnie rewelacja.
3. Wróciłam z lasu w euforycznym nastroju. Mam satysfakcję, bo od jesieni udało mi się zaliczyć „skok rozwojowy” jeśli chodzi o wytrzymałość / wydolność. Uwzględniając te prawie sto kilogramów mogę być zadowolona z postępów. Jeszcze nie biegam, choć chciałabym, nawet mi się podobało to truchtanie .
4. W lesie kolana sprawowały się dobrze i zamierzałam zrobić jednak tę wytrzymkę, ale siadłam do komputera i zesztywniałam, a teraz boli mnie jeszcze głowa. To oznacza koniec marzeń o wytrzymkowym bohaterstwie, bo takiego bólu nic u mnie nie przebije .

chanula, leah
Dziewczyny, z tymi moimi kolanami to dłuższa historia. Przed wielu laty mieliśmy stłuczkę samochodem i uderzyłam kolanem w taką plastikową półkę. O innych urazach już nie mówię, wyglądałam jak kosmita, dosłownie. Nie było złamania, ale noga przez ponad miesiąc cała była w gipsie, tzw. blokady też mi robiono. Po wszystkim nie potrafiłam zrobić przysiadu, tylko trochę się ugięłam i stop. Nie było rehabilitacji. Rozchodziłam to jakoś, a później zaczęłam tyć i waga zrobiła resztę. Ortopeda badał mnie kilkakrotnie manualnie i nie widział potrzeby by zrobić choćby prześwietlenie. W końcu komuś trzeba ufać, skoro mówi, że to wszystko obciążeniowe sprawy, to zakładałam że tak jest. Nie potrafię też klęczeć, ból jest jakby rozrywało stawy. Za to swobodnie wchodzę pod górę i w Beskidach nie mam większych problemów, schodzenie jest już trudniejsze. Zazwyczaj nic poważnego się nie dzieje. To skakanie trochę mi przeszkadza, ale z drugiej strony ewidentnie dobrze robi całej reszcie organizmu. Zachowuję ostrożność, tylko czasem gdzieś zaczepię stopą, albo jakoś inaczej wykręcę nogę i wtedy boli. Muszę odczekać i jest lepiej. Martwi mnie tylko, że dotyczy to już obu nóg.
Kupiłam sobie na stawy Arthroblock forte, jeszcze za wcześnie na ocenę skuteczności. Zamówiłam dzisiaj ten suplement ze sklepu, leah dziękuję za radę. Coś trzeba robić, bo góry przecież czekają, a plany są ambitne na ten rok . chanula - opaski nie stosuję, na moich nogach się nie sprawdza.




Zmieniony przez - BlueCrocus w dniu 2013-03-04 18:18:07

W górach najważniejsze jest, by tam być i tak zwyczajnie się tym byciem cieszyć. http://www.sfd.pl/BlueCrocus_Po_zdrowie_i_sprawność-t887095.html 

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 448 Wiek 103 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 13599
POSIŁKI
Ponieważ nie do końca wiem, o co chodziło z tą korektą – przyjmuję na wszelki wypadek rozkład podany wczoraj przez Obliques, czyli 100 kcal mniej z węglowodanów.
1600 kcal ----> 120 / 68,8 / 125
Czy też obowiązuje tylko 2 tygodnie?
Dodatkowo: herbaty owocowe, kawa, woda mineralna, surówka.

SUPLEMENTACJA
Omega 3, sterolea, magnez, cynamon, kurkuma, bisocard, Naproxen, Ibuprom, Arthroblock forte.

TRENING 1 - w lesie - marsz z odcinkami biegu / truchtu (11 x po 2 minuty).
czas: 2 godziny
dystans: 8,37 km (5 x pętla o długości ok. 1400 m + 2 x po 500 m dojście do lasu)
średnie tempo: 14,5 min/km
średnie tempo ruchu: 9,48 min /km
łączny czas ruchu: 1h 22 min
czas pauzy: 39 minut
szybkość max: 7,9 km/h
średnia szybkość: 4,1 km/h
średnia szybkość w ruchu: 6,1 km/h

UWAGI
1.Dane z aplikacji do telefonu chyba nas zaskoczyły. Najbardziej pomiar czasu pauzowania. Żartuję, że to mąż stał, a ja biegałam, ale rzeczywiście coś jest nie tak. Przystawaliśmy tylko raz na każdym okrążeniu wyczyścić nos i ruszaliśmy dalej. No przecież nie mogło to zająć prawie 40 minut. Skąd taki wynik?
2. Po wczorajszym radosnym bieganiu jestem cała obolała i dzisiaj nawet nie starałam się robić nic więcej ponad plan. Założyłam sobie 10 odcinków po 2 minuty biegu / truchtu, ostatecznie zrobiłam 11 powtórzeń. Szło opornie. Bolą mnie nawet ramiona. Tak się zastanawiam, czy wytrzymka Krewetki też mnie tak nadal wykańcza? Chyba już nie.

TRENING 2 - siłowy (po dwugodzinnej przerwie)

1. Przysiad ze sztangielkami (12-15)
x 13,15,15 / po 10 kg na rękę (20 kg total)
x 15,15,15 / po 10 kg na rękę
2. Wznosy z opadu ze sztangielką, na piłce
3 x 15 / 8 kg total
3 x 15 / 8 kg total
ORBITREK (2 min) – bez pomiarów, 3. poziom oporu
3. Wyciskanie sztangi leżąc na płaskiej (12-15)
x 5,5,4 / 29 kg total
x 3,4,5 / 29 kg total – ciężko szło
4. Wiosło sztangielką w opadzie (10-12)
3 x 12 / 10 kg na rękę
3 x 12 / 10 kg na rękę – lewa wyraźnie słabsza
ORBITREK (2 min) – bez pomiarów, 3. poziom oporu
5. Wyciskanie sztangielek siedząc na barki (10-12)
x 4/ 6,5 kg i x 11,15 / 5,5 kg na rękę
x 6,7,10 / 6,5 kg na rękę – nadal ciężko
6. Brzuszki (15)
poprzednio i dzisiaj 3 x 15
ORBITREK (15-20 min) - interwały
poziom oporu kolejno: 1,1-9,9,9 x 5 takich sekwencji
czas: 7.33 min ---- prędkość: 18,3-22 km/h ---- dystans: 2,5 km ---- puls: 129-131 (HR max 163)

UWAGI
Już poprzednim razem miałam problemy z wyciskaniem, dzisiaj było lepiej, ale jeszcze nie jestem z siebie zadowolona. Tym razem osłabienie towarzyszące mi także w lesie może wynikać z wczorajszego przesilenia. Szczerze mówiąc dałam sobie wycisk, jestem cała obolała i sztywna. To i tak dobrze, że mogłam zrobić w miarę przyzwoicie te dwa różne treningi. Z tego też powodu nie podwyższałam oporów na orbitreku.




Zmieniony przez - BlueCrocus w dniu 2013-03-05 17:34:19

W górach najważniejsze jest, by tam być i tak zwyczajnie się tym byciem cieszyć. http://www.sfd.pl/BlueCrocus_Po_zdrowie_i_sprawność-t887095.html 

Nowy temat Temat Zamknięty
Poprzedni temat

PROBLEM...

Następny temat

Kittie ma NOBLA, a... Picie, ćpanie, pyerdolenie - to w kurniku zawsze w cenie

“The Biggest Loser” -71kg! Niezwykła przemiana Australijczyka “The Biggest Loser” -71kg! Niezwykła przemiana Australijczyka Ksylitol - właściwości, zastosowanie. Czy dodawać cukier brzozowy do posiłków? Ksylitol - właściwości, zastosowanie. Czy dodawać cukier brzozowy do posiłków? Anna Miszczyszyn-Józwa - ocena sylwetki Anna Miszczyszyn-Józwa - ocena sylwetki Trening intuicyjny, czym jest i jakie są najczęstsze błędy? Trening intuicyjny, czym jest i jakie są najczęstsze błędy? Czy kulturystyka szkodzi sercu? Czy kulturystyka szkodzi sercu?  Kulturyści, którzy twierdzą, że są naturalami Kulturyści, którzy twierdzą, że są naturalami Split, dla kogo przeznaczony jest trening dzielony? Split, dla kogo przeznaczony jest trening dzielony? Piotr Zieliński - ocena sylwetki Piotr Zieliński - ocena sylwetki