SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja

BlueCrocus Po zdrowie i sprawność

temat działu:

Ladies SFD

słowa kluczowe: , ,

Ilość wyświetleń tematu: 27811

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 3212 Wiek 38 lat Na forum 6 lat Przeczytanych tematów 43503
Kokosik, tez tak robie . Czasem pieke pietruszke zeby zrobic z pieczonej zupe krem i inne takie. Fasolka po bretonsku z warzywami i bez mieska to dobre zrodlo wegli (mieso dorzucic mozna gdzie pasuje w bilansie i maselko). Krokusik, nie dojadasz dziewczyno
a to nie jest tak ze spadki sie wstrzymaly od kiedy zmniejszylas kcal?

Zmieniony przez - anister w dniu 2013-02-04 13:28:42

The best way to predict your future is to create it.

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 448 Wiek 103 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 13599
Chyba się nie spodziewałam, że będę miała problemy z liczeniem kalorii. Wychodzę na jakąś niekumatą. Ze mnie trochę nerwuska, nie wpadając w przesadę jednak mnie denerwuje fakt, że nie mogę złapać właściwego rytmu i znów gdzieś namieszałam.

Kokosik, anister – z boku zawsze lepiej widać wszystko i trzeba wobec tego poszukać błędów. Niewątpliwie coś robię nie tak, cudów nie ma.
1. Przejrzałam dzień po dniu jak jadłam w czasie rotacji tłuszczem – trzymałam BTW np. :
1585 kcal 102 / 72 / 131 ---- lub ---- 1550 kcal 102 / 74 / 116 ---- z tego po każdych trzech dniach odejmowałam 20g tłuszczu. Idealnie nie było, ale tragicznie też nie.
2. Teraz już nie wiem, czy powinnam była wtedy obniżać całodzienną kaloryczność. Tak robiłam i schodziłam do 1400-1300 kcal. Czyli tak naprawdę 3 dni było ubogo i 1 dzień około 1600 kcal.
Może rzeczywiście było tego za mało?
3. Wydawało mi się, że miałam zalecone wliczanie warzyw i owoców, stąd były codziennie w bilansie. Wczoraj i dzisiaj ich nie pisałam, dlatego drastycznie obniżyły się ww, no i kalorie.
4. Dziewczyny, warzywa jem, nawet bardzo dużo. Zupki rzadziej, ale też są. Niestety jadłam też jabłka i mandarynki lub pomarańcze. Czuję, że powinnam z nich zrezygnować.
5. I najważniejsze – aż poczerwieniałam czytając „ nie dojadasz dziewczyno i dobrze o tym wiesz”. Potrząśnięcie kimś zazwyczaj dobrze robi delikwentowi. Ja, choć całą sobą zaprotestowałam, to muszę jednak uczciwie przyznać, że macie obie rację. Nie zdawałam sobie z tego sprawy tak do końca. Dziękuję .

Obliques, czy mogę jeszcze zadać pytanie, czy już Ci dać spokój?
Nie mogę obiecać, że już zawsze będę reagować jak należy na rady i sugestie. Jakaś jestem widocznie „nie teges”, jak to mówią młodzi. Przeczytałam książkę „Dieta Soutch Beach” A. Agatstona i stąd te „inspiracje” do nowych propozycji. Wrócę do tych 1600 kcal. Czy dalej robić rotację tłuszczem, jak to rozliczać? Liczyć te warzywa i owoce?

Zmieniony przez - BlueCrocus w dniu 2013-02-04 19:35:41

W górach najważniejsze jest, by tam być i tak zwyczajnie się tym byciem cieszyć. http://www.sfd.pl/BlueCrocus_Po_zdrowie_i_sprawność-t887095.html 

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 1157 Wiek 61 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 15601
BlueCrocus

Przeczytałam książkę „Dieta Soutch Beach” A. Agatstona i stąd te „inspiracje” do nowych propozycji. Wrócę do tych 1600 kcal.


Crocusik - ja jestem po diecie Soutch Beach. Jedyną dobrą rzecz jaką z niej wyniosłam: wprowadziłam w swoja dietę rzeczy mało przetworzone, więc dieta tutaj nie była dla mnie szokiem (chodzi mi o składniki, nie ilość). Nie kombinuj, słuchaj Obli (dziewczyny naprawde maja ogromne doświadczenie i wiedzę
Nie bój się dokładać kalorii jak radzi Obli, bo przecież ćwiczysz, więc nie możesz jeść tak jakbyś nic nie robiła.
Spadki w naszym wieku tak szybko sie nie pojawiają, ale bezcenna jest zmiana jakości ciała i sprawność fizyczna.
Mam nadzieję, że nie uraziłam Cię
napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 448 Wiek 103 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 13599
chanula,oczywiście że nie. Szamoczę się, wkurzam od czasu do czasu, ale rozsądne słowo każdemu się przyda. Dziękuję

Zmieniony przez - BlueCrocus w dniu 2013-02-04 20:42:34

W górach najważniejsze jest, by tam być i tak zwyczajnie się tym byciem cieszyć. http://www.sfd.pl/BlueCrocus_Po_zdrowie_i_sprawność-t887095.html 

napisał(a)
obliques Zasłużona dla SFD
Ekspert
Szacuny 170 Napisanych postów 65575 Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 188925
Crokus prawda jest taka ze jakakolwiek ksiazke nei przeczytasz zawsze okaze sie ze prezentuje "najlepsze, jedyne sposoby na odchudzanie"
cos sie dzieje wiec wyglada to ok, sama zmieniasz i modyfikujesz treningi trudno czasami za toba nadążyć zwłaszcza ze nie jestes jedna
postaraj sie utzymac przez tydzien konstans diete.
zostan przy ok 100g bialka/150g ww i reszcie tluszczu do 1600kcal na stale
napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 448 Wiek 103 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 13599
Ok, dziękuję za odpowiedź , wiem że nie jestem jedna. Przyszło mi tylko na myśl, że już mnie masz dosyć na całego .

W górach najważniejsze jest, by tam być i tak zwyczajnie się tym byciem cieszyć. http://www.sfd.pl/BlueCrocus_Po_zdrowie_i_sprawność-t887095.html 

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 448 Wiek 103 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 13599
aż spać nie mogłam w nocy

POSIŁKI
Przez tydzień: 1600 kcal z rozkładem BTW 100g / reszta / 150g
co daje około 400 kcal / 600 kcal (66,6g) / 600 kcal
Dodatkowo: herbaty owocowe i czarna, kawa, woda mineralna.
Wypiskę wstawię później.

SUPLEMENTACJA:
mniszek, omega 3, sterolea, magnez, cynamon, imbir, czosnek, kurkuma, ostropest plamisty, ibuprom, bisocard, naproxen, Lioton, Arthroblock forte, Trec Whey Creamy Cocktail (ale słodka).

TRENING – przerywniki na orbitreku po 2 minuty

1.Przysiad ze sztangielkami (12-15)
x 15,15,15 /po 8,5 kg na rękę
x 10,12,15 / po 9kg na rękę
2.Wznosy z opadu ze sztangielką, na piłce
x 12,12,15 / 7,5 kg total
x 10,12,14 / 8kg total
3.Wyciskanie sztangi leżąc na płaskiej (12-15)
x 2,3,3 / 29kg total
x 3,4,5 / 29kg total
4.Wiosło sztangielką w opadzie (10-12)
L x 10,12,15 / 8,5 kg na rękę bez klęku + P x 12,15,20 / 8,5 kg na rękę z klękiem
x 12,13,14 / 9kg na rękę (prawidłowa postawa na obie ręce)
5.Wyciskanie sztangielek siedząc na barki (10-12)
3x 7,5kg + x 9,12 / 6,5 kg na rękę
2 x 5,5kg rozgrzewka + x 10,12 / 6,5kg na rękę
6.Brzuszki (15)
poprzednio i dzisiaj 3 x 15
7.ORBITREK – interwały, krócej ze względu na dolegliwości kolana (już mniejsze)
2 serie x 5 minut każda – co 1 minuta zmiana obciążenia (1,5,1,9,1,5,1,9,1,5 x 2 powtórzenia)
Czas: 10 min. ---- prędkość max: 22,5 km/h ---- dystans: 3,3 km ---- puls: 110-119 (HR max 163)





Zmieniony przez - BlueCrocus w dniu 2013-02-05 15:22:04

W górach najważniejsze jest, by tam być i tak zwyczajnie się tym byciem cieszyć. http://www.sfd.pl/BlueCrocus_Po_zdrowie_i_sprawność-t887095.html 

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 448 Wiek 103 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 13599
Dzień bez treningu – dopiero późnym popołudniem będzie orbitrek, ale jeszcze skrócony (kolano).

POSIŁKI
Przez tydzień (do wtorku włącznie): 1600 kcal z rozkładem BTW 100g / reszta / 150g
co daje około 400 kcal / 600 kcal (66,6g) / 600 kcal
Dodatkowo: herbaty owocowe i czarna, kawa, woda mineralna.

SUPLEMENTACJA:
mniszek, omega 3, sterolea, magnez, cynamon, imbir, czosnek, kurkuma, ostropest plamisty, ibuprom, naproxen, Lioton, Arthroblock forte.

POMIARY – wczoraj coś drgnęło, chyba z tego szarpania się .





W górach najważniejsze jest, by tam być i tak zwyczajnie się tym byciem cieszyć. http://www.sfd.pl/BlueCrocus_Po_zdrowie_i_sprawność-t887095.html 

napisał(a)
Ekspert
Szacuny 314 Napisanych postów 9787 Wiek 44 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 156681
No i Iza zarządziła. I dobrze - nie będziesz miała rozkminek dietowych za dużo myślenia, gdybania, może to, może tamto... teraz jasno i konkretnie Krewecia powtarza: "Iza myśli, ja robię" - to właściwy kierunek
Przyciśniesz z treningiem i do lata nowa szata
napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 448 Wiek 103 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 13599
Przez trzy dni pobolewał mnie brzuch. Wczoraj po obiedzie wręcz się zwijałam z bólu, który przychodził i znikał, i tak do wieczora. Nic nie pomagało, nawet krztyna „faktora W” . Dzisiaj jakby odpuściło. Za to w nocy rozbolały mnie wszystkie stawy, szczególnie łokcie, prawa dłoń z nadgarstkiem włącznie i oba stawy skokowe. Nie przypominam sobie, bym już tak kiedyś miała.
Po porannych sensacjach jest mnie dużo mniej w biuście, pod biustem, chyba mi schudło udo i ramię. Wiem, że to nadrobię, ale dzisiaj czuję się wyraźnie chudsza .


Kokosik, masz oczywiście rację. Obli mi kilka razy powtarzała, że redukcję trzeba prosto, a ja zawsze gdzieś na boki. Teraz będę powtarzać za Krewetką: Iza myśli, ja robię. Książki pochowane, będzie dobrze .

POSIŁKI
Do wtorku włącznie: 1600 kcal z rozkładem BTW 100g / reszta / 150g
co daje około 400 kcal / 600 kcal (66,6g) / 600 kcal
Dodatkowo: herbaty owocowe i czarna, mięta, kawa, woda mineralna.

SUPLEMENTACJA:
mniszek, omega 3, sterolea, magnez, cynamon, imbir, czosnek, kurkuma, bisocard, naproxen, Lioton, Arthroblock forte.

TRENING – pomiędzy ćwiczeniami orbitrek po 2 minuty

1.Wypady chodzone (10)
x 8,12,15/po 9 kg na rękę
x 15,15,16 / po 9 kg na rękę
2.Uginanie nóg plie (12-15)
x 10,12,15 / 12 kg total
x 10,15,15 / 12 kg total
3.Przyciąganie drążka dolnego (10-12)
poprzednio i dzisiaj 3 x 20 złożone w pół gumy zielona, czarna, niebieska
4.Wyciskanie sztangi na skosie (12-15)
x 4,5,7 / 23 kg total
x 5,7,10 / 23 kg total
5.Wznosy ramion bokiem siedząc (8-10)
x 8,12,15 / 4,5 kg na rękę
x 8,10,8 / 4,5 kg na rękę
6.Odwrotne brzuszki (15)
poprzednio i dzisiaj 3 x 15
7.ORBITREK – interwały, krócej ze względu na dolegliwości kolana, 3 serie
Obciążenia kolejno: (1,5,1,9,1,5,1,9,1,5) x 3 powtórzenia
Czas: 18.8 min. ---- prędkość: 17,9-22 km/h ---- dystans: 6 km ---- puls: 110-123 (HR max 163)

UWAGI do treningu:
Przy wypadach wyraźnie blokowało mnie jeszcze prawe kolano. Z tego powodu nie dokładałam obciążenia do plie.
Wznosy ramion bokiem – nie dało rady więcej, bolał mnie nadgarstek i łokcie. Co ciekawe, przy wyciskaniu na skosie nie było problemów.





Zmieniony przez - BlueCrocus w dniu 2013-02-07 13:36:45

W górach najważniejsze jest, by tam być i tak zwyczajnie się tym byciem cieszyć. http://www.sfd.pl/BlueCrocus_Po_zdrowie_i_sprawność-t887095.html 

Nowy temat Temat Zamknięty
Poprzedni temat

PROBLEM...

Następny temat

Kittie ma NOBLA, a... Picie, ćpanie, pyerdolenie - to w kurniku zawsze w cenie

Rodzaje patelni - jaką patelnię wybrać? Rodzaje patelni - jaką patelnię wybrać? Testosteron – fakty i mity Testosteron – fakty i mity Natalia Damek - ocena sylwetki Natalia Damek - ocena sylwetki Katarzyna Dudek zdobywa kartę IFBB ELITE PRO! Katarzyna Dudek zdobywa kartę IFBB ELITE PRO! Błędy początkujących na siłowni: brak cierpliwości i samodyscypliny Błędy początkujących na siłowni: brak cierpliwości i samodyscypliny Stany zapalne organizmu - przyczyny Stany zapalne organizmu - przyczyny Efedryna - stosowanie, działanie Efedryna - stosowanie, działanie Jaki jogurt pitny jest najlepszy i najzdrowszy? Jaki jogurt pitny jest najlepszy i najzdrowszy?