SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja

BlueCrocus Po zdrowie i sprawność

temat działu:

Ladies SFD

słowa kluczowe: , ,

Ilość wyświetleń tematu: 27902

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 448 Wiek 103 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 13599
Czuję się jakbym dostała obuchem w głowę. Należało mi się. Rano zważyłam się wreszcie po świątecznej przerwie i miałam dostać zawału – wróciłam do punktu wyjścia. Trzy miesiące pracy zmarnowałam w kilkanaście dni. Jestem tak zła na siebie, że szkoda gadać. Nie objadałam się, chyba nawet jadłam mniej. Niestety świąteczne ciasteczka i mandarynki były na wyciągnięcie ręki. Innej przyczyny nie widzę.
Nie wiem, co mam teraz robić. Nawet nie oczekuję rad, widocznie nie umiem słuchać.
W tych nerwach poszłam jeździć na orbitreku. Już dawno godzina nie minęła mi tak szybko, a serce ani razu nie piknęło nieprawidłowo (?). Dzisiaj więcej treningu nie będzie, czekam na kolędę. Jeszcze nic nie postanowiłam w sprawie diety.



W górach najważniejsze jest, by tam być i tak zwyczajnie się tym byciem cieszyć. http://www.sfd.pl/BlueCrocus_Po_zdrowie_i_sprawność-t887095.html 

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 448 Wiek 103 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 13599
SUPLEMENTACJA: ponownie włączyłam pokrzywę i mniszek (obrzęki kostek, łydek i twarzy), bisocard, omega 3, sterolea, magnez

POSIŁKI: udziec z indyka, bigos (kapusta kiszona, trochę pieczarek, łopatka wieprzowa, udka kurczaka), herbata owocowa i czarna, kawa (1), mandarynka (po treningu)

TRENING
Orbitrek, program Interval (wykres poniżej)
czas: 60,02 minuty prędkość: 14,7-18,7 km/h dystans: 16,4 km 397 kcal

poziomy oporów: 1 niebieski, 2 żółty, 3 czerwony

powtórzenie 1,2,3 – poziom 1
powtórzenie 4 – poziom 2, puls 103-111
powtórzenie 5 – poziom 3, puls 110-121/zazwyczaj max. 118
powtórzenie 6 – poziom 2
powtórzenie 7 – poziom 1, bez trzymania
powtórzenie 8 – poziom 1

UWAGI:
Rozpoczęłam trening z bólem głowy. Nie ustąpił w trakcie, ale trochę zelżał. Po powtórzeniu 5. (na początku 6.) – lekkie drżenie wewnątrz ciała, później spokojnie.
Całość robiłam bez większych trudności, nieznacznie wolniej, niż wczoraj. Silnie się pocę.
Jeśli będę się dobrze czuła, to do wieczora zrobię jeszcze trening siłowy wg dotychczasowego planu.



Trening siłowy zrobiony, trochę go zmodyfikowałam.

1. Poprzednio: przysiad (były próby ze sztangą)
Przysiad ze sztangielkami
x 15,15,15 / po 6,5 kg na rękę
2. Poprzednio: wznosy bez obciążenia
Wznosy z opadu ze sztangielką, na piłce
x 10,10,12 / 6,5 kg total (sztangielka trzymana dwoma rękami)
ORBITREK – 2 minuty, prędkość max. 22,4 km/h
3. Poprzednio: bez mian
Wyciskanie sztangi leżąc na płaskiej
x 6,8,10 / 19 kg total
4. Poprzednio: wiosło sztangielką w opadzie
Podciąganie podchwytem sztangielek do pasa z neutralnego zwisu rąk, lekki przysiad/opad ciała
x 8,10,12 / 6,5 na rękę
ORBITREK – 2 minuty, prędkość max. 22,8 km/h
5. Poprzednio: Wyciskanie sztangielek siedząc na barki (jednocześnie)
Wyciskanie sztangielek z barków, kolejno (jeden raz liczone po zrobieniu każdej strony)
x 10,9,12 / 6,5 kg na rękę
6. Poprzednio: brzuszki
Skłony w bok ze sztangielkami, kolejno (jeden raz liczone po zrobieniu każdej strony)
x 10,12,15 / 6,5 kg na rękę



Zmieniony przez - BlueCrocus w dniu 2013-01-03 15:01:06

W górach najważniejsze jest, by tam być i tak zwyczajnie się tym byciem cieszyć. http://www.sfd.pl/BlueCrocus_Po_zdrowie_i_sprawność-t887095.html 

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 448 Wiek 103 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 13599
SUPLEMENTACJA: pokrzywa, mniszek (obrzęki kostek, łydek i twarzy), bisocard, omega 3, sterolea, magnez

POSIŁKI: udziec z indyka, bigos (kapusta kiszona, trochę pieczarek, łopatka wieprzowa, udka kurczaka, marchew, pietruszka, seler, cebula, czosnek, koncentrat pomidorowy, masło, olej), herbata owocowa i czarna, kawa (1), mandarynka (po treningu)

TRENING
Trening wczorajszy: Przestraszyłam się, że przesadziłam. W ciągu dnia nasilał się ból głowy, wieczorem byłam już nie do życia. Ciśnienie znacznie wzrosło. Sądzę, że jednak zawiniła tu pogoda, zazwyczaj źle reaguję na ostre zmiany.

Trening dzisiajszy:
Orbitrek, program Interval . Dzień bez treningu siłowego.
czas: 60,13 minuty prędkość: 14,5-17,9 km/h dystans: 16 km spaliłam: 477 kcal
Puls – nie mierzyłam. Na niższych oporach puls nie rośnie znacząco, natomiast na wyższych ręce były zajęte ciągnięciem ruchomych drążków (nie mam oddzielnego pulsometru). Czułam się dobrze.




Zmieniony przez - BlueCrocus w dniu 2013-01-04 10:32:08

W górach najważniejsze jest, by tam być i tak zwyczajnie się tym byciem cieszyć. http://www.sfd.pl/BlueCrocus_Po_zdrowie_i_sprawność-t887095.html 

napisał(a)
obliques Zasłużona dla SFD
Ekspert
Szacuny 170 Napisanych postów 65575 Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 188925
zgadza sie puls rośnie jak sie przyspiesza opór powoduje ze wolniej pedałujemy
napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 448 Wiek 103 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 13599
Nerwy już uspokojone, co się stało… to się odstanie. Świąteczne ciasteczka wyjątkowo mi się udały, daliśmy im radę razem z mężem. Może i nie było warto, ale kto to tak naprawdę wie…

Nawet nie proszę o rady, żeby nie zostać posądzoną o bezczelność. Przez jakiś czas będę się trzymała 1300-1500 kcal, z rozkładem raczej intuicyjnym. Postaram się to liczyć, informację podam dopiero, jak coś ruszy. Podobnie z pomiarami.

POSIŁKI: udziec z indyka, rosołek (kostka)z niewielką ilością kaszy manny, bigos (kapusta kiszona, trochę pieczarek, łopatka wieprzowa, udka kurczaka, marchew, pietruszka, seler, cebula, czosnek, koncentrat pomidorowy, masło, olej), herbata owocowa i czarna, kawa (1), woda mineralna, mandarynka

SUPLEMENTACJA: pokrzywa, mniszek, bisocard, omega 3, sterolea, magnez

TRENING
1. Orbitrek, program Interval
czas: 61,15 minuty prędkość: 14,2-18,7 km/h dystans: 16 km
spaliłam: 516 kcal
samopoczucie dobre, ciśnienie stabilne
2. Przerwa 60 minut (wymuszona)
3. Trenig wg poprzedniego planu
sumo – lepiej mi się robi z obciążeniem, ale może miałam dzisiaj za ciężko
rozpiętki – też prawdopodobnie za duży ciężar, czasem sztangielki się kołysały
plank P – przyjęłam złą postawę i złamało mnie w trzeciej serii, zrobiłam tylko połowę
inne uwagi – bolą mnie łokcie


W górach najważniejsze jest, by tam być i tak zwyczajnie się tym byciem cieszyć. http://www.sfd.pl/BlueCrocus_Po_zdrowie_i_sprawność-t887095.html 

napisał(a)
Ekspert
Szacuny 314 Napisanych postów 9787 Wiek 44 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 156681
Mnie się wydaje, że warto abyś wpisywała w rozpiskach rozkład taki totalny za dzień (nawet na oko, bez skrupulatnego ważenia), bo to ułatwi Izie, innym modkom, Tobie w przyszłości balansowanie proporcjami BTW.
Na moje oko jesz za mało. 1300-1500 i to przy małej ilości ww (na, które masz zielone światło) nie podkręci metabolizmu.

Pilnuj techniki przy planku i rozpiętkach. 6,5kg w rozpiętkach to zacny ciężar


Zmieniony przez - Kokosik w dniu 2013-01-05 14:29:47
napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 181 Wiek 5 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 8906
Witaj Crokus w Nowym Roku, dziękuję za pamięć i życzenia. Tobie też życzę zdrowia i wytrwałości w dążeniu do celu. Wpadką się nie przejmuj, każdy błądzi ale widzę że ruszyłaś znowu, widać po Twojej grafice (co prawda nic nie kumam z niej -jak mówi młodzież) ale wygląda zawodowo. A Kokosik ma rację co do dokładnej rozpiski, sama po sobie widzę że na oko to słabo. Zawsze przewalę albo ww albo tłuszcz a to właśnie o nie chodzi w odchudzaniu.Dalej podpatruje i powodzenia, mamy podobne cele i początki
napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 448 Wiek 103 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 13599
Kokosik, Tyralaa Pomyślę nad tymi wypiskami.

POSIŁKI: salceson z serc i żołądków drobiowych, rosół z kostki z kaszą manną, groszek zielony konserwowy, czosnek, ziemniaki, udziec z indyka, pomidory, ogórki konserwowe, herbata owocowa i czarna, kawa (1), woda mineralna.

SUPLEMENTACJA: pokrzywa, mniszek, bisocard, omega 3, sterolea, magnez, kurkuma, czosnek.

TRENING
Orbitrek - codziennie.
Program Interval
czas: 63,48 minuty prędkość: 11,5-19 km/h dystans: 16 km spaliłam: 593 kcal
Na poziomie 8. było bardzo ciężko na najwyższych oporach. Ręce i nogi mocno pracowały. Od połowy tej serii prędkość spadła do 11,5 km/h.
Samopoczucie dobre, ciśnienie stabilne.
Wydawało mi się, że zrobiłam 9 powtórzeń, ale w zapisie graficznym coś się nie zgadzało. Widocznie się pomyliłam.

Zmieniony przez - BlueCrocus w dniu 2013-01-06 16:50:03
Zmieniony przez - BlueCrocus w dniu 2013-01-06 17:23:57
Zmieniony przez - BlueCrocus w dniu 2013-01-06 17:25:48




Zmieniony przez - BlueCrocus w dniu 2013-01-06 19:17:53

W górach najważniejsze jest, by tam być i tak zwyczajnie się tym byciem cieszyć. http://www.sfd.pl/BlueCrocus_Po_zdrowie_i_sprawność-t887095.html 

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 448 Wiek 103 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 13599
POSIŁKI: chleb razowy własny, salceson z serc i żołądków drobiowych, rosół z kostki z kaszą manną, groszek zielony konserwowy, czosnek, ziemniaki, udziec z indyka, pomidory, ogórki konserwowe, herbata owocowa i czarna, kawa (1), woda mineralna.

W zasadzie powinnam jeść tak, jak wczoraj. Doszedł chleb, na razie tylko na śniadanie. Jedyną ważną zmianą będzie mniej tłuszczu o 20g (przez trzy dni). Zjem więcej warzyw. Podliczę wszystko wieczorem.

SUPLEMENTACJA: pokrzywa, mniszek, bisocard, omega 3, sterolea, magnez, czosnek (w razie potrzeby stosuję, gdy zaczyna wariować ciśnienie – często pomaga).

TRENING
Orbitrek - program Interval
czas: 61,43 minuty prędkość: 14,4-17,9 km/h dystans: 16 km spaliłam: 514 kcal
8 serii – każda na innym poziomie obciążeń (kolejno: 2,3,5,6,5,4,3,2).
Samopoczucie dobre, ciśnienie stabilne. Dzisiaj byłam słabsza.

Przerwa 30 minut + trening wg planu
Wybrane ćwiczenia, 3 serie, przerwy zazwyczaj po 1-2 min. Pierwszy raz realizuję taki wariant tego treningu. Nie będę jeszcze skakała, stan kolan się poprawia. Bez podanych ułatwień nadal nie potrafię wykonać niektórych ćwiczeń.

Wejście na dwa kolejne stopnie (25 cm, 50 cm) – 3 x 1 minuta
Krótkie sprinty – 3 x 1 minuta
Swing sztangielką dwoma rękami – 3 x 1 minuta / 6,5kg, 7kg, 7kg – w trzeciej serii ciężko
Burpee aerobowe – 3 x 1 minuta – z ułatwieniem (ręce na stopień 25 cm)
Wejście rękami na podwyższenie – dojście rękami do schodków (25,50 cm), wejście na oba, powrót
Mountain climbers – 3 x 1 minuta – ręce na schodku
Kołyska na plecach – 3 x 1 minuta – do przysiadu.

Zmieniony przez - BlueCrocus w dniu 2013-01-07 12:48:56

Zmieniony przez - BlueCrocus w dniu 2013-01-07 12:57:36

W górach najważniejsze jest, by tam być i tak zwyczajnie się tym byciem cieszyć. http://www.sfd.pl/BlueCrocus_Po_zdrowie_i_sprawność-t887095.html 

napisał(a)
obliques Zasłużona dla SFD
Ekspert
Szacuny 170 Napisanych postów 65575 Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 188925
no ciekawe, ale codzinnie to orbiterak nei rób regeneracja jest tez potrzebna
Nowy temat Temat Zamknięty
Poprzedni temat

PROBLEM...

Następny temat

Kittie ma NOBLA, a... Picie, ćpanie, pyerdolenie - to w kurniku zawsze w cenie

Jaka jest najlepsza odżywka na masę? Jaka jest najlepsza odżywka na masę? Przeziębienie - objawy, zapobieganie, leczenie Przeziębienie - objawy, zapobieganie, leczenie Żony Mr. Olympia Żony Mr. Olympia Dlaczego warto używać soli? Dlaczego warto używać soli? Trenuj jak profesjonalny kulturysta! Trenuj jak profesjonalny kulturysta! Krzysztof Piekarz na wakacjach Krzysztof Piekarz na wakacjach Powtórzenia oszukane Powtórzenia oszukane Fałdomierz - zmierz swój poziom tłuszczu Fałdomierz - zmierz swój poziom tłuszczu