Biały nalot na języku. Dla widzów o mocnych nerwach, bo jest fota ;D
ARother
Wysłana - 27 lipca 2009 04:46
Sprawdź ile procent masz tłuszczu
Cześć. Wiem, że takie tematy już były ale raczej bez fotek. Ja postanowiłem zrobić. Generalnie chyba zawsze miałem jakiś tam nalot ale gdzieś tak od roku, może dwóch jest mocniejszy. Nie da się tego gó#na pozbyć normalnymi sposobami tj. zdrapać do końca, nie pomaga też płyn do płukania ust. A wali mi z ryja, na co zwrócił mi uwagę brat, nawet po krótkim czasie od umycia zębów. Zęby mam na pewno zdrowe, nie mam z nimi problemów, ostatnio po 5 letniej przerwie w wizytach u dentysty miałem jakiś malutki ubytek w jednym. Także przyczyna to pewnie jakieś grzyby albo bakterie.. Mam mocno powiększone migdały z wnękami, co jest pewnie pozostałością po anginach jakie przechodziłem praktycznie co roku jak byłem mały, tak do 10-11 roku życia zdaje się. Potem już nigdy nie miałem. Ze 2 razy w przeciągu tych 2 lat odchrząknąłem mały kamień migdałkowy (część osób w tych tematach, które czytałem pisała też o tym), także niby nie często ale wcześniej nigdy w życiu tego nie miałem, a to śmierdzi tak ostro, że można paść nieprzytomnym Na fotce zaznaczyłem strzałką taką jakby czystą plamkę, gdzie język jest zupełnie gładki i bez nalotu. Czasem taki obszar się powiększa, myślę, że nawet kilkukrotnie, albo są takie 2-3 miejsca na języku, zawsze tak bardziej po bokach. Na fotce widać też, że największy hardkor jest z tyłu języka, do którego ciężko się dostać z powodu odruchu wymiotnego.. Aha, jeszcze dodam, że ze zgagą też raczej nie mam problemu, zdarzy się może jakaś taka mini parę razy w roku.
Jak myślicie, gdzie powinienem się udać żeby odwiedzić jak najmniejszą liczbę lekarzy? Jestem aktualnie bez ubezpieczenia zdrowotnego także tylko wizyty prywatne. Najpierw laryngolog? Akurat rodzice mają jakiegoś znajomego to pewnie miałbym taniej
Aby dojść do źródła trzeba płynąć pod prąd. Kto się nie rozwija ten się cofa.
Hej, mam to samo od ładnych paru lat, to może być grzyb candida, zupełnie nie wiem jak z tym walczyć, tzn. wiedziałem, ale już zapomniałem, w każdym razie odpadają diety wysoko białkowe i wysoko węglowodanowe z tego co pamiętam.
Mam też nadkwasote, czuje, że to może mieć jakiś związek, wypadałoby odstawić kawę i do zera alkohol, zawsze po nich objawy sie nasilają, o ile z akko. nie ma problemu to jakos kawy nie potrafie odstawic :)
Zmieniony przez - darekk. w dniu 2009-07-27 11:16:46
1248686105000
Criplo
Wysłana - 27 lipca 2009 11:18
a słyszeliscie o kefirach i bakteriach przy antybiotykach albo o odkwaszaniu organizmu przy grzybicach ????
1248686291000
darekk.
Wysłana - 27 lipca 2009 11:25
Tak, miałem nawet kuracje kilkutygodniową aktimelem, efekt mierny.
1248686700000
ARother
Wysłana - 27 lipca 2009 13:13
Kawy nie pijam, a alkohol to w wakacje tak raz na tydzień może, a w ciągu roku czasem mam przerwę nawet parę miesięcy także też nie powiem żebym jakoś nadużywał. Co do antybiotyków to w dorosłym życiu (mam 25 lat) brałem ich bardzo mało ale mówię ten nalot mam już od dawna, w sumie nie pamiętam od kiedy i tak strzelam, że jakiś rok, może 2 lata temu to się nasiliło. Ostatni antybiotyk jaki pamiętam, że brałem to Unidox (czyli doksycylina) na trądzik chyba niecałe 3 lata temu. Brałem go pamiętam dość długo, chyba z 1.5-2 miesięcy ale i tak nie skończyłem kuracji, bo nie widziałem efektów itd. (ale to inna historia). Może rzeczywiście to nasilenie się zaczęło po tym, nie pamiętam...
Pytanie, czy to, że nalot śmierdzi wskazuje bardziej na grzybicę czy na zakażenie bakteryjne? Bo czytałem, że są takie przypadki, że niektórzy go mają ale niby jest bezwonny.
Mam też powiększone na stałe węzły chłonne pod żuchwą, to też chyba pozostałość po anginach z wieku dziecięcego.
Także, jak dla mnie, to jak wrócę za kilka dni do domu (jestem teraz w innym mieście) to pójdę chyba najpierw do laryngologa. Chyba, że może lepiej pójść do szpitala od razu na wymaz z gardła i dopiero z tym do laryngologa? Przypominam, że muszę wszystko prywatnie także najlepiej jak najmniej wizyt
Aby dojść do źródła trzeba płynąć pod prąd. Kto się nie rozwija ten się cofa.
1248693226000
darekk.
Wysłana - 27 lipca 2009 13:26
Jak będziesz wiedział jak z tym walczyć po wizycie u lekarza to daj znać.
1248693966000
MaximusRex
Wysłana - 27 lipca 2009 13:40
laryngolog tez ci chyba moze zrobic wymaz z gardla, po co ci od razu do szpitala? Najlepiej sie upewnic telefonicznie. Tez chcialbym wiedziec co na to lekarz.
Powiekszone wezly chlonne pod zuchwa moga oznaczac istnienie stanu zapalnego w jamie ustnej. Powodem boga byc nie tylko grzyby, ale tez bakterie, zapalenie dziasel albo problemy z zebami.
Do lekarza najwcześniej (jak się uda) pójdę w piątek, a jak nie w piątek to dopiero w następnym tygodniu, także wtedy dam znać co i jak. Chwilowo bez odbioru kszzzzz
Aby dojść do źródła trzeba płynąć pod prąd. Kto się nie rozwija ten się cofa.
1248706838000
SFD
Wysłana - 27 lipca 2009 20:24
darekk aktimelem? ile on wogole ma tych bakterii? Lepiej kupic kapsulki ktore maja 5 miliardow bakterii i lykac po kilka do kazdego posilku. Niemozliwe zeby nie pomoglo. I duzo blonnika (najlepiej warzywa i zero cukrow prostych), zeby bakterie mialy co jesc i zasiedla cale jelita, a grzyb bedzie sie zmniejszal.
A jeszcze lepiej z miesiac na samych warzywach i wodzie i nic poza tym (i nie oszczedzac na jedzeniu w tym czasie). Juz nawet bez probiotykow, bo i tak grzyby przy takiej diecie nie beda mialy z czego rosnac. I nie ma mozliwosci zeby grzybica przetrwala. Ale to juz hardcorowe i nie dla kulturystow, bo mozna strasznie schudnac.
Zmieniony przez - kamil____ w dniu 2009-07-27 20:30:09