Nie którzy robią tak że w dni treningowe jedzą mniej białka a sporo ww, a w nie treningowe mniej ww a więcej białka. Wszystko zależy od tego jak się czujesz, jaki masz cel, typ metaboliczny itd Lepszym wyjściem będzie zwiększenie podaży białka z jedzenia a nie z szejków No i oczywiście jeżeli zwiększysz podaż białka a ww i tłuszcze zostawisz na tym samym poziomie to bilans kaloryczny w te dni będzie większy - pamiętaj o tym
1265617732000
turbogbor
Wysłana - 08 lutego 2010 09:39
Raczej staram się uzupełniać dietę w białka i wszytski pozostałe wartości odżywcze czerpiąc je z pożywienia. Chodziło mi uzupełnienie diety ze względu na zapotrzebowanie białka podczas wysiłku keidy jest spalane. Czy miało by to sens gdybym zrezygnował z białek w postaci szejków w dni nietreningowe? Chodzi mi tez o proces kataboliczny odbywa się w dni kiedy nie poddajemy się mocnemu wysiłkowi fizycznemu.
Każdy z Nas ma swoje 5 minut
1265618344000
s.m.p.a. ODŻYWIANIE
Wysłana - 08 lutego 2010 09:44
mięśnie potrzebują budulca w dni nie treningwoe wtedy się regenerują białko dostarczałbym cały czas na stałym poziomie
Białko jest budulcem a ww to energia. Podczas wysiłku nie są spalane białka, a ww. Jeśli wysiłek jest zbyt długi i intensywny to wówczas organizm wpada w stan kataboliczny i nie czerpie energi tylko z ww, ale także z własnych mięśni. W dni nie treningowe, jeżeli nie pracujesz ciężko i jesz regularnie, w odpowiednich dla siebie ilościach to stan katabolizmu nie występuje. Dlatego też nie którzy jak wspominałem w dni treningowe(kiedy potrzebują dużo energii) jedzą dużo ww a mniej białka.
A w dni nietreningowe jedzą mniej ww(bo nie potrzebują w ten dzień tyle energii), a więcej białka(białko jest budulcem - a więc składnikiem który odbudowuje uszkodzone podczas treningu włókna mięśniowe. A w dzień nietreningowy organizm odpoczywa, regeneruje się).
Edit: też jestem zwolennikiem trzymania białka na stałym poziomie. Piszę tylko że nie którzy ludzie robią tak jak napisałem wyżej
Zmieniony przez - Nani20 w dniu 2010-02-08 09:53:39
1265619159000
turbogbor
Wysłana - 08 lutego 2010 11:28
Dzięki bardzo Panowie za odpowiedź. Jakoś przypadkowo takie pytanie mi się nasuneło.
Zdaję sobie sprawę rzecz jasna z mechanizmów jakie zachodzą w naszym organizmie procesy min czerpania energii z ww. Ciekawiło mnie właśnie czy podczas trybu pracy siedzącego, bo własnie taki mam, czy podczas takiego spokojnego dnia jestem bardzo narażony na katabolizm. Pytanie również nasunęło mi się ze względu na sytuacje finansową z jaką wiąże się dostarczanie odpowiedniego zapotrzebowania na biało. W moim przypadku optymalnym było by około 220g dziennie.
Każdy z Nas ma swoje 5 minut
1265624939000
Nani20
Wysłana - 08 lutego 2010 15:27
Wszystko zależy od diety, jeżeli masz mocno ujemny bilans kcal i w dni treningowe ćwiczysz bardzo intensywnie, to ryzyko jakiegoś katabolizmu w dni nie treningowe jest możliwe. Aczkolwiek jeżeli regularnie co 2-4h spożywasz odpowiednie posiłki, a Twój bilans kcal nie jest jakoś drastycznie ujemny(tzn jeżeli nie jesteś na diecie 800kcal z Pani domu), to jestem przekonany że podczas pracy siedzącej katabolizm nie wystąpi.