Zadaj anonimowe pytanie i otrzymaj błyskawiczną odpowiedź
Temat został odczytany 68913 razy
  • Autor

    Białka roślinne a białka zwierzęce

  • KAIN
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 17868
    • Na forum: 12 lat
    • LPA: 102745
    • Status:Ekspert

    Wysłano 15 lipca 2002 18:06

    zgłoś naruszenie

    Jak wiadomo białko jest bardzo ważnym składnikiem diety kulturystycznej.
    Od jakiegoś czasu na forum panuje pogląd że białko roślinne nie powinno być wliczane do bilansu azotowego (dziennego), ponieważ ma uboższy skład i ogólnie jest gorsze.

    skąd ten pogląd??
    A no stąd że białko zwierzęce jest tzw pełnowartościowe tzn zawiera duzo aminokwasów egzogennych , których to nasz organizm nie potrafi wytworzyć.
    (lizyna, metionina, leucyna, tryptofan, walina, fenyloalanina, izoleucyna i treonina). Tu się całkowicie zgadzam.

    Jednak niektorzy nie wiedzą że są rośliny które też zawierają pełny aminogram i mogą sie w 100% równać z białkiem zwierzęcym.Są to np ziemniaki,ryż,kasza gryczana,orzechy.


    Sprawa następna.Dlaczogo miałbym nie wliczać gramów białka roslinnego zjedzonego podczas jednego dnia jako części białek które sobie ząłożyłem np 2g na kg masy ciała????Troche tego nie rozumiem.
    Przykład?
    Zjadam w jednym posiłku 100 gram kaszy gryczanej a do twego 100 gram ryby.
    Moim zdaniem powinno sie wliczać białko z tej kaszy do dziennego zapotrzebowania.Przemawiają za tym 2 fakty:

    1-Jak już pisałem kasza gryczana zalicza sie do białek roślinnych które posiadają w składzie aminokwasy egzogenne
    2-Jedząc rybe i kasze nasz organizm nie bedzie rozróżniał-to jest białko z ryb wiec jest dobre a to białko z kaszy wiec to syf i to wydalimy
    Białko wchłonięte oprzez nas zostaje trawione i rozłożone do pjedyńczych aminokwasów.Dopiero w takiej postaci jest ono wykorzystywane.Te aminokwasy wymieszają sie i białko zarówno z ryby jak i kaszy bedzie zagospodarowane przez organizm. Nie ma czegoś takiego jak aminokwasy zwierzece czy roslinne sa tylko ogolnie AMINOKWASY.
    Kazdy rodzaj białek-czy to roślinne czy to zwierzece składa soe z tych samych AMINOKWASÓW różnica polega jedynie w proporcjach.

    A wiec jeśli komponujemy posiłki tak aby podczas jednego "posiedzenia" zjeść białka zarówno roślinne (nawet te niepełnowartościowe) oraz białka zwierzece, to mamy pewność że póla aminokwasów (po strawieniu tych 2 rodzajów białka) bedzie dobra.

    Najwazniejsza wiec sprawą jest nie ograniczanie sie (jeśli chcemy wliczać białka roslinne do dziennego zapotrzebowania) do jednego rodzaju białek w danym posiłku.Mieszanie białek zwierzecych i roślinnych da bardzo dobry wefekt.

    Do tego dochodzi jeszcze sprawa jak już pisałem występowania roślin które mają w skladzie pełny aminogram wiec są moim zdaniem tak samo wartościowe jak białko z mięsa czy jaj.

    Zapraszam do dyskusji


    KAIN
    "Give me what I want and I will go away"

  • Wysłano 15 lipca 2002 20:15

    zgłoś naruszenie
    Polecamy zaufać naszym specjalistom, dobierając plan treningowy, plan odżywiania czy suplementację, potrzebujesz indywidualnego podejścia. Poproś o przygotowanie planu dla Ciebie http://potreningu.pl/plany. Profesjonalny, kompletny plan: diety + treningi + suplementacja, już od 149 69
  • Al_Bundy_2
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 2881
    • Na forum: 12 lat
    • LPA: 20969

    Wysłano 15 lipca 2002 20:15

    zgłoś naruszenie
    Ja zawsze wliczałem białka roślinne do ogólnego bilansu dziennego składników odżywczych. Ale dzięki, że poruszyłeś ten problem. Poza tym nie jest tak, że zjadamy posiłek, a białko z niego po strawieniu od razu trafia do tkanek docelowych i albo jest wykorzystane, albo nie (jeśli np. brakuje któregoś aminokwasu, co jest czynnikiem ograniczającym). Tak się składa, że we krwi stale krąży dosyć pokaźna ilość wolnych aminokwasów. Dopiero wzrost stężenia hormonów anabolicznych (bodźcem do tego może być wysiłek lub uszkodzenia tkanek) jest sygnałem do wykorzystania tych aminokwasów przez odpowiednie tkanki. Dlatego nawet jeśli w jednym posiłku zjemy WYŁĄCZNIE białka roślinne, to nie będzie miało większego wpływu na ogólny bilans (pozostałe aminokwasy we krwi "zamortyzują" czasowy niedobór niektórych aminokwasów). Oczywiście dieta jako całość musi zawierać wszystkie aminokwasy egzogenne, ale to nie znaczy, że muszą być dostarczane koniecznie w każdym posiłku. Co prawda dostarczając regularnie wszystkich niezbędnych amionokwasów mamy pewność, że unikniemy niedoborów, ale nie jest to konieczne.

    Al_Bundy_2
  •  
    Anonim

    Wysłano 15 lipca 2002 20:57

    zgłoś naruszenie
    Zgadzam się z wami. Spożywając posiłki mieszane roślinno-zwierzęce co 4 godziny powinno się liczyć białko roślinne. Przy tak dużej podaży 2-2,5g/kg organizm sam wyrówna różnice w składzie aminokwasów. Wydaje mi się, że BV ma większe znaczenie gdy rozważamy podaż białka zalecaną przez WHO dla przeciętnego człowieka tj. 0,8-1g/kg.
    PS. Szkoda, że dyskusja odbywa się w dwóch postach.

    "Nie wolno się bać. Strach zabija duszę... Stawię mu czoło. Niechaj przejdzie po mnie i przeze mnie... Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. Jestem tylko ja." Diuna
  • KAIN
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 17868
    • Na forum: 12 lat
    • LPA: 102745
    • Status:Ekspert

    Wysłano 25 lipca 2002 14:38

    zgłoś naruszenie
    i jeszxcze jedno potwierdzenie

    "Wyróżnia się dwie główne grupy białek:

    pełnowartościowe

    niepełnowartościowe

    Białka, które zawierają wszystkie dziewięć niezbędnych aminokwasów w wystarczającej ilości do podtrzymania życia to białka pełnowartościowe. Występują w takich produktach, jak mięso, ryby, mleko, ser czy jaja. Natomiast warzywa, ziarna, nasiona, czy orzechy dostarczają białka niepełnowartościowego, co znaczy, że poszczególne produkty nie zawierają wszystkich egzogennych aminokwasów. Poprzez odpowiednie skomponowanie posiłku, można uzyskać pożywienie zawierające wszystkie 9 egzogennych aminokwasów, np. fasola z ryżem, czy masło orzechowe na chlebie razowym. Dlatego też wegetarianie otrzymują wszystkie niezbędne, egzogenne, aminokwasy, dzięki łączeniu różnych niepełnowartościowych produktów."

    KAIN
    "The ground is my ocean, I'm the shark, and most people don't even know how to swim."

  •  
    Anonim

      Wysłano 27 lipca 2002 14:10

      zgłoś naruszenie
      super tekst-wreszcie, ktoś napisał coś rozsądnego o białku roslinnym i nie opierał sie na jakis stereotypach, ale rzetelnie wyjasnił sprawę.
      Sog dla Ciebie KAIN.

      smoczek
    •  
      Anonim

        Wysłano 27 lipca 2002 14:24

        zgłoś naruszenie
        DObry post nareszcie udowodnie dla brada ze białko rosline jest dobre sog 4 you Kain

        <<<Jeśli chcesz komuś obić twarz najpierw ją sam musisz nadstawić>>>>

      • KAIN
        • Pochwały:0
        • Nagany:0
        • Postów: 17868
        • Na forum: 12 lat
        • LPA: 102745
        • Status:Ekspert

        Wysłano 27 lipca 2002 14:29

        zgłoś naruszenie
        Thx jak jeszcze coś bede miał na ten temat to "skrobne"

        KAIN
        "The ground is my ocean, I'm the shark, and most people don't even know how to swim."

      • misOO
        • Pochwały:0
        • Nagany:0
        • Postów: 10990
        • Wiek: 29 lat
        • Na forum: 12 lat
        • Trenuje: 6
        • Płeć: Mężczyzna
        • LPA: 88360

        Wysłano 27 lipca 2002 17:04

        zgłoś naruszenie
        ja tez wliczam bialko roslinne do diety...z tym ze zwierzecego staram sie jesc 2/kg mc a roslinnego 1/kg mc...jesli sie polaczy roslinne ze zwierzecym to sie wszystko robi pelnowartosciowe

        Pozdrawiam
        misoo
      •  
        Anonim

          Wysłano 27 lipca 2002 19:15

          zgłoś naruszenie
          końcąc studia pisałem prace pt. "wegetarianizm w sportach siłowych"
          udało mi sie udowodnić ze białko zwierzece nie jest niezbedne w tych dyscyplinach w których jego jakośc ma tak duze znaczenie
          Więc twierdze z przekonaniem ze jest mozliwe z produktów roślinnych ułozyc dietę która pozwoli bez negatywnego wpływu na osiagi wyeliminować białko zwierzęce, ale w naszych warunkach i ze znikomą jeszcze ilością sklepów nastawionych na tego typu zywienie jest to wręcz niemozliwe
          W Polsce wciaz brakuje sklepów z z taka zywnościa a juz nie wspominam o produktach najwyzszej jakośc białek roślinnych czesto z bardzo dziwnych zródeł pochodzenia a o znakomitym składzie

          Wojtas

          Zmieniony przez - BULMASTIF w dniu 2002-07-27 19:17:10
        • alt
          • Pochwały:0
          • Nagany:0
          • Postów: 669
          • Na forum: 12 lat
          • LPA: 4350

          Wysłano 01 sierpnia 2002 13:39

          zgłoś naruszenie
          Swietny, wprost rewolucyjny artykul Kain.Mialem juz dosc krytyki bialka roslinnego- przeciez gdyby to rzeczywiscie byl syf, to by Bog czegos takiego nie stworzyl, podobnie jak cholesterol i inne skladniki od dawna powszechnie uwazane za swinstwa, ktorych bezwzglednie trzeba unikac. Sog fur dich.

          "W zyciu trzeba dochodzic do celu po najmniejszej linii oporu"
          www.pajacyk.pl
        •  
          Anonim

            Wysłano 29 września 2002 16:09

            zgłoś naruszenie
            WSZYSCY MACI ERACJE JA BYM CHCIAL TYLKO DLA NIEDOWIARKOW DAC PRZYKLAD
            MOJ KUMPEL KTORY MA PRAWIE TYLE WZROSTU CO JA(PATRZ PROFIL KLUBOWY) I WAZY NIEDUZO WIECEJ MA GDZIES 36-37 W BICEPSIE A JEST OD DAWNA WEGETARIANINEM, JA JESTEM TYPOWYM ''MIĘSIARZEM'' A MAM TYLE CO NA[ISALEM W PROFILU(WSTYD NIE?) WIEC NIE MA MOWY O TYM ZE BIALKA ROSLINNE SĄ GORSZE!!!

            MANIJAQ