Mam dość poważny problem. Od około 2 tygodni odczuwam ból w łokciu lewej ręki i w kolicach łokcia.Na początku odczuwałem ból bardziej nerwowy ale teraz wyraznie boli mnie staw łokciowy. Przy energicznym prostowaniu lewej ręki słysze i czuje taki chrzęst... Od czasu kiedy pojawiły sie te bóle zaprzestałem treningów(zmusiła mnie do tego także grypa:D) Nie ćwiczyłem ok 10 dni(bóle wyrażnie sie zmniejszyły)...gdy dzisiaj przyszedłem na siłownie i rozpocząłem trening ból od razu powrócił, znów czuje "pulsowanie" lewej ręki i ból stawu...Nie wiem czym to moze byc spowodowane, mozliwe ze duzymi cięzarami jakimi zawsze cwiczyłem. Co mam teraz na to poradzić? Czy kupić glukozaminę? Używac obaski na łokiec? Dodam ze nigdy nie miałem tej ręki połamanej ani zwichniętej itp....prosze o szybką pomoc.
