Znajdz stabilizator / ortezę

Zadaj anonimowe pytanie i otrzymaj błyskawiczną odpowiedź
Temat został odczytany 13545 razy
  • Autor

    Ból po złamaniu kości łódeczkowatej

  • khamul18
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 1
    • Na forum: 6 lat
    • LPA: 90

    Wysłano 10 września 2008 15:58

    zgłoś naruszenie

    Witam wszystkich.
    W zeszłym roku szkolnym złamałem sobie kość łódeczkowatą w nadgarstku. Dostałem zwolnienie z wf na cały rok, a w tym już ćwiczę. Problem w tym, że nadgarstek nie odzyskał pełnej ruchomości i przy mocniejszym dotknięciu boli. Lekarz, u którego się leczyłem mówi, że wszystko jest dobrze i że kość się zrosła. Co jest więc powodem tego bólu? Czy byłoby możliwe w związku z tymi dolegliwościami załatwienie zwolnienia z wf na przyszłe 2 lata? Nie chodzi o niechęć do wf, jestem wysportowany i lubię ćwiczyć, ale sami rozumiecie, że przy tak silnym bólu nie jestem w stanie udzielać się na tych lekcjach. Proszę o szybką oddpowiedź.
    Pozdrawiam
  •  Odżywki i suplementy

    Wysłano 07 stycznia 2009 19:23

    Koniecznie sprawdź te produkty:



    sprawdź pozostałe odżywki, odżywki białkowe, odżywki na masę
  • Dariuńka
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 3
    • Na forum: 5 lat
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 12

    Wysłano 07 stycznia 2009 19:23

    zgłoś naruszenie
    Mam to samo....miałam złamaną kość Łódeczkowatą rok temu w październiku i nosiłam gips do lutego... minęły dwa tygodnie niehccacy kolega mnie udeżył i znowu mialam odonowienie i znowu gips na nastepny miesiac. Teraz odczuwam straszny ból jesli ktos mi wykreci lekko ręke a nie daj boże udeży w miejsce gdzie jest ta kość...i też musze w tym roku ćwiczyć tylko ze praktycznie nic nie moge robc bo mnie tak boli a nauczycielka mnie strasznie o to ciśnie a boje sie ze sie odnowi znowu. Byłam u lekaza powiedzial ze ból jest norlany i moze sie pojawiac do 2 lat...ale aż taki ze moze mnie doprowadzac do płaczu? boje sie z sie dobrze nie zrosło i bedzie za pozno i bede musiala miec operacje. A zwolnienia też nie dostałam;/ nawet teraz jak to pisze to przy wysiłku żeby naciskac na klawiature mnie czasami pobolewa... Macie podobnie?
  • johnnynh
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 2
    • Na forum: 5 lat
    • LPA: 5

    Wysłano 12 stycznia 2009 12:14

    zgłoś naruszenie
    Witam was

    Niestety podzieliłem wasz los:(.W grudniu przed świętami złamałem kość łódeczkowatą podczas meczu w piłkę nożną.5h pozniej pojechałem do szpitala gdzie założyli mi gips"rękawiczkę" i lekarz zalecił mi leczenie od 10-12tyg.Troche byłem zaskoczony bo to praktycznie eliminuje mnie z uprawiania jakiegokolwiek sportu oraz podjęcia jakiejś pracy.I w związku z tym chciałbym was spytać nt odszkodowania.Jak to u was było? Ile dostaliście "%" za takie złamanie?.Chciałbym wiedzieć jeszcze jak wyglądało wasze leczenie tzn czy macie dla mnie może jakieś rady i ile trwało wasze leczenie bo moje trwa już ponad 3tyg,a jeszcze 2x tyle przedemną:(

    Pozdrawiam
  • Parnas
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 9
    • Na forum: 7 lat
    • LPA: 1314

    Wysłano 12 stycznia 2009 19:13

    zgłoś naruszenie
    witam. 6 miesięcy temu złamałem kość łódeczkowatą uderzając w boksera taką maszyne (chyba kazdy wie jaką). Zlekcewazylem to i nie poszedłem do lekarza, wydawało mi sie ze to tylko stłuczenie. Ból nieustawał a ja wciąż olewałem to mimo ze nic ta ręka nie moglem robic, bo mnie bolało. Po 3 miesiącach od zdarzenia postanowiłem, ze zrobie prześwietlenie i pójde do lekarza bo niemożliwe stało się dla mnie ze po stłuczeniu by tyle bolało. Lekarz stwierdził złamanie i kazał abym sobie kupił stabilizator na nadgarstek i chodził w nim 6 tyg. Minelo juz ponad miesiąc od zdjęcia tego stabilizatora a ja wciąż nie mam pełnej sprawności, sama kość mnie nie boli jak ją dotykam, ale ból pojawia sie gdy chce wygiąć rękę ku górze, co wyklucza zrobienie pompki. Ja tez dołączam sie do pytania ile mozna dostac % szkodowania?
  • Dariuńka
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 3
    • Na forum: 5 lat
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 12

    Wysłano 16 stycznia 2009 11:40

    zgłoś naruszenie
    Co do odszkodowania dla mnie tyle procent uszczerbku na zdrowiu ile mi dalei jest śmieszne - 5%, a moje leczenie trwało 12 tyg. pod koniec listopada tamtego roku mi założyli gips a na poczatku lutego zdjeli, tyle ze po tygodniu chodzenia bez gipsu po leczeniu złamanie mi sie odnowiło i znowu miałam na 3 tyg. w gipsie. Ja podobnie wczesniej tanczyłam a przez to nie moge do tego wrócić.. a w ostatnim czasie jeszcze bardziej nasila sie ból tej reki nawet jak nią nic nie robie. a u was na rengenie wyszła widoczna zmiana ? bo mi lekarz cos takiego mowił ze sie robi luka i na rengenie widać zmiany kostne. tylko ze to po jakims czasie dopiero sie dzieje mi mowili ze nawet do 2 miesiecy lekarze moga nie stwierdzic. i mi właśnie nie stwierdzili dopiero 3 lekarz zajal sie tym dokładniej i ogladał moj rentgen pod lupą i były mało widoczne zmiany kostne. To moze dlatego dostałam taki mały uszczerbek na zdrowiu.
  • johnnynh
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 2
    • Na forum: 5 lat
    • LPA: 5

    Wysłano 16 stycznia 2009 12:34

    zgłoś naruszenie
    hmmm 5% to tak srednio,a nawet nieco za mało w porównaniu do uszczerbku na zdrowiu.Może jest to mała kość,ale bardzo bardzo ważna.Sam wiem to na swoim przykładzie.Teraz juz mi leci 4 tydzien w gipsie i powiem wam szczerze ze zauwazam znaczną poprawe.Stosuje wprawdzie diete bogatą w białko(serki,jogurty itp).Nic mnie nie boli staram się tą ręke oszczedzać jak najwiecej,ale ileż można przecież zeby 12tyg trzymac ja w gipsie.Mieć utrudnione zycie i do tego niemożność podjęcia jakieś pracy to powinni spokojnie dac ok 10% to by było fair.Nie chodzi mi tu o zarobek,ale o jakiś częsciowy zwrot tego co wydałem na leczenie i co przez te 3 miesiące mogłem zarobić.U mnie na 1-wszym rentgenie w dniu złamania wyszła pewna luka w tej kości łódeczkowatej,ale lekarz nie był do końca pewny czy to napewno to złamanie mimo wszystko poinformował mnie że w 90% jest pewny ze to kosc lodeczkowata zmian kostnych nie dostrzeglem porównywając oba nadgarski jedynie tą luke.A Tak wogole to za niedlugo mi się studniówka zblizą i lekarz powiedział,że jak chce isc to jedynie z gipsem...:(.Zdecydowanie odradzam łamanie tej kości:/.
  • Dariuńka
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 3
    • Na forum: 5 lat
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 12

    Wysłano 16 stycznia 2009 15:41

    zgłoś naruszenie
    no też odradzam. po takim czasie chodzenia w gipsie to juz sie nawet nie odczuwa ze on jest;p ja mialam gips na andrzejki swieta sylwestra polmetek znajomych, swoj polmetek. Na poczatku to była dla mnie katorga, ale juz po 4 tygodniach norma. Ale przerabane tak na studniówke. Ale dobrze ze trafilismy na lekarzy ktorzy znaja sie na rzeczy. Bo ja gdybym nie trafiła za trzecim razem na porzadnego lekarza to bym była po operacji i ze srubami w rece,bo u mnie sie bardzo ciezko zrastało. Tylko na poczatku nie zdawałam sobie sprawy z konsekwencji i nadwyrezałam reke, dopiero kiedy lekarz mi powiedzial ze jeszcze czekamy 4 tyg. i jak mi sie nie zrosnie to operacja to zmadrzałam i zaczełam ja nosić na tęblaku i nic nią nie robić. Także dobrze radze tego nie lekceważyć. A najlepiej to sie nie łamać;p
  • michalll91
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 2
    • Na forum: 4 lata
    • LPA: 6

    Wysłano 04 stycznia 2010 21:22

    zgłoś naruszenie
    Witam ja w prawej rece kosc lodyczkowata zlamalem na meczu pilki noznej 25listopada i czulem straszby bol i gdy pojechalem nastepnego dnia do szpitala to bylo podejrzenie zlamania i zalozyli mi gips na 10 dni i po 7 dniach gdy czulem sie w miare dobrze to sciaglem sam sobie ten gips:D i pojechalem do lodzi na mecz z widzewem i gralem z usztywniaczem ale tam ponownie upadlem na ta reke i straszny bol i wiec po powrocie do domu zalozylem ponownie gips bo mialem wizyte w poradni i okazalo sie tam ze zlamana(tylko lekarzowi nic nie mowilem o tym ze sciaglem na mecz) i nastepna wizyta 11stycznia i boje sie ze zle sie zrosnie bo troche boli a na dodatek normalnie samochodem jezdze z tym gipsem:D:D i troche zlekcewazylem te zlamanie bo reka jak nie bedzie do konca sprawna to bedzie zle dla mnie
  • buchu_88
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 641
    • Wiek: 26 lat
    • Na forum: 11 lat
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 14246

    Wysłano 14 stycznia 2010 15:16

    zgłoś naruszenie
    Witam ja złamałem pierwszy raz reką w 2007 roku podczas solówki . Reka zaczeła mnie bolec ale nie była spuchnieta myslałem ze ubita czy cos naruszyłem i tyle bolało bolało i bolało po jakims czasie poszedłem do lekrza rodzinnego i skierował mnie do ortopedy poszedłem okazało sie ze jest to złąmanie kosci łódeczkowatej i niestety tylko operacja ratuje bo za długo czekałem . Operacja polegała na wkreceniu śruby w tą kość po zabiegu nosiłem gips przez 3 miesiace po sciagnieciu chodziłem z tą srubką jakies 6 miesiecy . po 6 miesiacach pojechałem do szpitala na zabieg usuniecia tej sruby usuneli po usunieciu bol niesamowity . nic robic nie mogłem i nei moge do tej pory nawet jak za klamke łapie i wykonuje ruch klamka w dół boli pompki robic moge zapomniec chyba ze na kosciach to jakos idzie ale to nei koniec byłem chyba ze 3 razy z ubiciem tej reki pozniej i zakładali mi szyne na 2-3 tygodnie oderze sie gdzies lekko opre i szyna :/ w sierpniu dalej złamałem rekę spadłem ze schodów na nią i poszła 3 miesiace gips ale bez zabiegu . sciagneli mi w pazdzierniku okey 2 stycznia tego roku dalej mi szyne załozyli jutro do ortopedy gonie bo moze byc cos powazniejszego a rąbałem drzewo tylko nic nie mozna z tą ręką zrobic szukam i szukam jakies kliniki czy cos nawet zapłące tylko zeby była taka jak kiedys. stawałem na komisje do odszkodowania przed swietami, czekam do dzis na odszkodowanie nie wiem czego tak długo idzie jak przyjdzie napisze wam ile % mi dali . pozdrawiam i zycze wytrwałosci a i jak by ktos miał namiary na jakiegos lekrza albo szpital czy klinike co robią takie rzeczy do perfekcji prosze o kontakt
    ch*j wie wszystko :D
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 2
    • Na forum: 4 lata
    • LPA: 6

    Wysłano 14 stycznia 2010 17:51

    zgłoś naruszenie
    Niestety nie znam zadnej takiej klniki i ja gips sciaglem 11 stycznia i podobno sie zroslo ale nadalboli nie moge jej wygiac itp a o zrobieniu np pompki juz wogole nie mam mowy i dzis zlozylem papiery na odszkodowanie w szkole i jestem ubezpieczony w ergo hestii za 35zl i czy ktos wie ile moge dostac tego odszkodowania
  • buchu_88
    • Pochwały:0
    • Nagany:0
    • Postów: 641
    • Wiek: 26 lat
    • Na forum: 11 lat
    • Płeć: Mężczyzna
    • LPA: 14246

    Wysłano 15 stycznia 2010 14:54

    zgłoś naruszenie
    byłem dzisiaj u lekarza powiedział ze jest okey a wyginac jednak nie bede mogł bo są kosci zasklepione i tak juz bedzie trzeba cwiczyc dłon i przedramie zeby było silne to sie juz tak łamac nie bedzie i powiedziałze na siłownie moge isc juz dzisiaj i łądowac ile dam rade wycisnąc i ze bedzie bolało ale mozna ciwczyc dziwne troche ale poczekam jeszcze nei bede ryzykował. a odszkodowania jeszcze nie mam za wczesniejsze złamanie do tej pory :/ w ergo hestia sie nieorientuje kolego jak tam z ubezpieczeniem . jak mi przyjdzie odszkodowanie napisze ile % pozdro
    ch*j wie wszystko :D