Witam ! Nie zaglądam tu za czesto, wiec pierwsze co zrobilem to skorzystalem z opcji "szukaj" ale nic nie znalazlem (moze za slabo szukalem ). Jesli byl juz podobny temat, to bardzo bym prosil o link
A wiec, mam problem z bolem piszczeli. Od początku roku postanowilem zrzucic wage, wiec kazdy trening zawiera bieg na biezni, jazde na rowerze i stepper, a później cwiczenia "zasadnicze" Moj problem polega na tym, ze podczas biegania na biezni odczuwam ból piszczeli. Jest to nierególarny ból (tzn. czasami jestem w stanie przebiec 15-20 minut bez przerwyi nic mnie nie boli, a czasami po 4-6 minutach nie jestem w stanie chodzic przez pare minut). Na poczatku myslalem, ze jest to kwestia wycwiczenia miesni ale biegam juz 4 miesiace i ciagle jest to samo. Ból ten objawia sie tylko na biezni (biegam na plasko), na roweze i na stepperze nie mam z tym poblemu. Nie bolą mnie również łydki, tylko przednia czesc nogi - piszczele. Nigdy nie mialem zadnych urazów, złamań itp. To jest cos takiego jak by mi spuchły piszczele (nie same kosci, tylko przednie czesci nóg - miesnie ). Jak biegne i zaczyna nie bolec to przez ok 2-3 minuty nie moge ruszac stopa do góry i do dołu, a później wszystko przechodzi.
Ps. Dodam jeszcze tylko, ze gram sporo w kosza i jak biegam na boisku to tez nie mam problemów z bólem. To sie objawia tylko na bieżni.
XXX Boofi XXX Hard Core Straight Edge "Blood and Guts bro , thats the way it goes !!" - lifter ?
Nie dyskutuj z d****em. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a potem pokona doświadczeniem.
Ekspert -
1115394310000
Basket
Wysłana - 06 maja 2005 20:05
zalezy z czyjego punktu widzenia , nie z mojego
Rosnie nowa Polska sila :) www.bigjacob.com
1115402729000
sumojr
Wysłana - 07 maja 2005 11:25
powiem Ci ze miałem to samo, chciałem dopalić resztki brzucha i zacząłem biegać i wszystko super ale minęły dwa tygodnie przyszedłem w poniedziałek na bieżnie i po 3 okrążeniach straszny ból w lewej nodze (taki sam jak opisałeś) jakby spuchnął mi piszczel i ból nie pozwalał ruszać stopa. Myślałem ze może przemęczyłem nogi ale z było to raczej przez bieganie bez rozgrzewki i jak na razie robie z 10 okrążeń takim luźnym tempem a potem przyspieszam i biegnę już na wyższych obrotach. Jak na razie bóle przeszły ale czy to był powód?? Wydaje mi się, że tak. Wiec spróbuj w ten sposób zacząć bieganie.
1115457932000
Basket
Wysłana - 07 maja 2005 14:37
Wlasnie o to chodzi ze ja biegam po rozgrzewce, tzn. zawsze na poczatku ze 30 min gram w kosza, wiec biegam sobie, skacze i sie rozciagam. Pozatym czasami bieznie stosuja jako ostatnia, to znaczy najpierw rower, pozniej stepper a na koncu na biezni lub bieznie daje w srodek ale zawsze jest to samo. W srode przebieglem cale 8 minut a w czwartek 30 bez zadnego problemu. Lykam do tego wszystkiego kompleksy witamin. Moze z czasem przejdzie
Rosnie nowa Polska sila :) www.bigjacob.com
1115469448000
sumojr
Wysłana - 07 maja 2005 14:53
ja cwicze 3 lata boks i nigdy podczas treningu mnie to nie lapalo, tylko podczas biegania, ale od czasu jak zaczalem pierwsze 10 okrazen biec wolniej i dopiero potem narzuca tempo to bol mi przeszedl. Te 10 okrazen moze nie tyle jest rozgrzewka co przyzwyczajeniem nog do wiekszego wysilku. Tak uwazam poniewaz mialem dokladnie to samo i pisze Ci to zebys sprobowal zrobic to samo. Biegnij wolniej na poczatku i zobaczysz czy to samo bedzie sie dzialo. Powodzenia
1115470391000
contriver
Wysłana - 07 maja 2005 23:40
Mam to samo (w nogach) i mialem (juz przeszlo) w rece w przedramieniu, moim zdaniem to narwyrężenie sciegien, w rekach przeszlo z czasem i w nogach przechodzi, jak gralem w pilke czy w kosza to nie bolalo dopiero jak zaczolem biegac, jak Ci nie przechodzi to moze kup jakis cynk? niech sie wypowie ktos kompetentny ;]
1115502048000
Majdan_wwa
Wysłana - 26 maja 2005 23:58
Szukałem własnie takiego problemu bo tez mnie to spotkało - mimo treningów 3 razy w tyg. kicka przy bieganiu puchną mi piszczele w czesci nad stopą...bardzo to jest denerwujące, bo sie nie męcze kondycyjnie a przez jakis dziwny ból musze sie stopowac :/
Oto kilka moich mało profesjonalnych ale prawdziwych spostrzezen :) : - bieganie po trawie czy czyms miekkim nie powoduje u mnie takich bólów
- luzowanie sznurówek tak aby górna czesc stopy nie była scisnięta równiez zdecydowanie poprawia sytuację
- masc typu ben gay pomaga ale ileż można :/
- buciki typu halówki lekkie, nie zachodzące na górę tez robią swoje (patrz punkt 2)
- mam taką budowe nóg, że uda i okolice kolan są dosc drastycznie różne od piszczeli i ich konców - są na dole w miejscu bólów naprawde bardzo chude. Kumple nieco grubsi nie mają tych problemów
Moze ktoś to przeanalizuje i da jakąś elegancką rade i wyciągnie wnioski
Pozdro
------------> (@)^_^(@) <----------- IN TRANCE WE TRUST ................Kick Boxing Warszawa - Śródmieście..........
1117144728000
wql1987
Wysłana - 31 maja 2006 20:18
Mam jedno pytanie czy oprócz tego co opisaliście trenujecie też przysiady ze sztangą lub tez inne formy ćwiczenie "ciężkiego" nóg. Chodzi mi o to że obserwuje u siebie podobne obiawy jak u was ale ostatnio stwierdziłem że objawy te nasilają sie po treningu siłowym. Byłem z tym u lekarza ortopety no i .... dał mi antybiotyk(nie miałem wcześniej żadnych kontuzji piszczeli ani kostki) była to państwowa służba zdrowia :) . Lekarz niestety nie wyjaśnił mi dlaczego powstają takie stany zapalne, pytałem czy tu pomoga jakies wkładki do butów czy może mam złą budowe stopy lecz mnie zbył. Może ktoś ma jakieś doświadczenie z wkładkami takimi 3/4 może to podtrzymanie srodka stopy bedzie coś dawało, zmieni obciążenie działjące na noge . Bede sie starał coś z tym zrobić jak bede miał jakieś rozwiązanie napisz licze też na was, napiszcie o tym treningu siłowym...
wq
1149099500000
oska5
Wysłana - 31 maja 2006 20:58
do autora: a ile ty wazysz? pisales cos o redukcji, moze jestes no nie wiem, bardzo ciezki i kosci po prostu nie wytrzymuja, chociaz bardziej mi sie nasuwa, moze to smiesznie zabrzmi, ze "nie umiesz biegac". Bron Boze nie chce nic zarzucac, ale moze powinienes biegac bardziej "miekko", moze dziwnie stawiasz nogi i nie masz amortyzacji w stawie skokowym i wszystko idzie ci na piszczel. No sama nie wiem, ale wiem ze np mnie kiedys czesto bolalo kolano, ale od kiedy zwracam uwage na to jak biegam i jak jezdze na rowerze, czyli zeby wiecej angazowac miesnie, jak skupiam sie na tym jak stawiam noge, a nie byle dalej byle jak to jest ok. P.S. szukałam tez troche po necie i wszedzie na bole piszczeli zalecane jest zeby biegac po miekkim, co mnie nie dziwi. Wiec czemu nie wybierzesz jakiegos innego miejsca?
P.S.2 moze tam źle napisalam z ta amortyzacja bo przeciez ona chyba zawsze jest no ale niewazne. A jeszcze powiedz ile razy w tyg ty takie cwiczenia uskuteczniasz? Moze organizm upomina sie wreszcie o swoje, czyli o odpoczynek.
Zmieniony przez - oska5 w dniu 2006-05-31 21:14:55
"Ten tylko jest wolny, kto na wysokość wstępuje bez uciech, a schodzi z niej bez żalu..."
Znawca -
1149101933000
wql1987
Wysłana - 01 czerwca 2006 09:48
a ważę około 108 kg przy wzroście 186 :) ale ćwiczę około 10 lat siłowo i około 2 lat ćwicze do tego boks problemy z tym bólem pojawiły sie nie tak dawno (rok). Obciążenie treningowe to 3 treningi siłowe ogólnie w tym raz ćwiczenie siłowe nóg głównie przysiady no i 3 trening boksu(w tym to bieganie po) Wady budowy stopy nie mam bo lekarz nie stwierdził :), czyli dalej zagadka, chyba że rzeczywiście oduczyłem sie biegać takie uwstecznienie :)ale kto wie dzęki