witam mam problem z barkiem w zasadzie od ladnych 4 lat ,bylem u roznych lekarzy rozne opinie glownie to: przeciazenie po silowni.Teraz odwiedzilem klinike pod poznaniem i tam lekarz mi powiedzial ze moje objawy kwalifikuja sie na artroskopie barku,w sumie zawsze boli mnie lewy obojczyk,ale strasznie trzaska mi w barku czasami przy kazdym ruchu reki no i jak krece reka pojawia sie chrupanie jak przyloze reke to mam wrazenie ze trze kosc o kosc>Bark mi nie wypadl ani nic poniewaz jak to lekaz uznal uszkodzony jest tylny obrabek i trzyma go lopatka.Moje pytanie polega na tym co sadzicie czy isc czy nie?czy trzasaknei w stawie mi przejdzie po operacji?po jakim czasie mozna wrocic do pracy itp. do pelni sil po zabiegu ? z gory dziekuje i pozdrawiam
"...chociaz trzeba sie przdzierac to zyc nie umierac..."
nikt niema zdania?:( to dorzuce pytanie bo napewno ktos mial robiona artroskopie czy po zabiegu zniknie mi pstrykanie w barku?
"...chociaz trzeba sie przdzierac to zyc nie umierac..."
1209380266000
BerZ3rK
Wysłana - 08 lipca 2008 18:37
Cóż widzę ze nikt się nie pokwapił o odpowiedź to ja odpowiem wedle doświadczenia :)
miałem nawykowe zwichniecie stawu barkowego(zwichnięc miałem przed operacją 4), i podobną sytuacje do Ciebie, z tym że mnie bark wypadał nawet przy najprośtszych czynnościach, gdyż uszkodzeniu uległa przednia część obrąbka stawowego (bark przesuwał mi się prawie pod obojczyk i żebra...dosyć niekomfortowe uczucie :) ), no i oczywiscię uczucie "chrupania" w stawie było na porządku dziennym tak jak Ty to opisałeś, też chodziłem na siłownie ale to chrupanie akurat mi tak nie przeszkadzało ^_^, ból odczuwałem tylko przy zwichnięciu.
Operacje artroskopii barku miałem około miesiąca temu,sama operacja jest raczej bezbolesna (każdy odczuwa to inaczej, ja po operacji odczuwałem mały dyskomfort mimo że 3 kotwice mi założono i jak to lekarz powiedział obrąbek był nieźle "zdezelowany" a sąsiad z intensywnej terapii pomstował do nieba darł się że boli boli, więc to kwestia sporna :P), w szpitalu byłem łącznie 5 dni.
Rekonwalescencja, wszystko zależy i od lekarza i od Twojego organizmu, ja miałem szczescie trafić na chirurga który zalecił mi rehablitacje już w 1 tydzien po zabiegu!, normalnie z tego co się orientuje ręka jest w unieruchomieniu przez 4-6tygodni. Pełen powrót do zdrowia trwa mniej wiecej 3 miesiące , czasem mniej lub wiecej. Ja będąc teraz po 3tygodniach rehabilitacji ruchomość ręki oceniam na hmmmm....80%? wg mnie to dużo bo gdybym miał ją unieruchomioną przez 4tygodnie rehabilitacje nalezałoby zacząc od zera.
jak do tej pory, jeszcze mi w barku nie chrupneło tak jak to miało miejsce przed operacją, ale nie chce nic uprzedzać, całkowity stan bede mógl ocenić dopiero za 1miesiac najwczesniej, ale jak do tej pory jestem zadowolony, i mam nadzieje ze pozbede się nawykowego zwichniecia stawu barkowego
z swojej strony nie bede Ci polecał tego i owego, poprostu wybadaj dobrze sprawe, dowiedz się ile takich operacjii przeprowadził dany doktor, eventualnie skontaktuj się z jakimś jego pacjentem, z tym że nie daj się zwieść zbytniej euforii lub skrajnemu przzejęciu, kazda z takich operacji jest indywidualna i tu statystyki niewiele znacza, na 100 operacjii akurat Twoja moze sie nie udac i vice-versa
moim zdaniem powinienes się udać na tą operacje gdyż jest ona mało inwazyjna (mam 3 blizny z czego kazda 1cm długosci), szybko po niej wraca się do zdrowia,jest powtarzalna jakby co,no i nie masz nic do stracenia :) a możesz w sumie tylko zyskać gdyż taki stan rzeczy może się wreszcie kiedys przerodzić w zwyrodnienie stawu barkowego a wtedy bedzie o wiele gorzej.Ocena i tak w ostatecznosci zostanie podjęta przez Ciebie.
to tyle, mam nadzieje ze jako tako pomogłem, pozdrawiam
1215535040000
capone1
Wysłana - 20 lipca 2008 18:16
pomogles kolego i to bardzo duzo z gory dziekuje ale mam pytanko powiedz mi czy po takim czyms wraca sie do normy?ze mozna wrocic do silowni?pracy fizycznej itp.?
"...chociaz trzeba sie przdzierac to zyc nie umierac..."
1216570591000
RACIBUS
Wysłana - 30 listopada 2008 20:05
2 tygodnie temu miałam artroskopię barku.Na razie ,,wiszę'' na chuście trójkątnej-3 tygodnie.Mam nadzieję,że szybko wrócę do formy!
JOLA
1228071902000
capone1
Wysłana - 23 lutego 2009 16:13
i co jak tam kolego po artroskopi?
"...chociaz trzeba sie przdzierac to zyc nie umierac..."
1235402005000
Piotr Zemł
Wysłana - 23 lutego 2009 21:56
Sluchajcie wy tu piszecie o 2 roznych rzeczach. Kolega capone1 nie mial zwichniecia stawu barkowego, jego problem tkwi w 2 rzeczach zapewne ma barki lekko wysuniete do przodu, powoduje to zle ustawienie lopatki i co za tym idzie zespol ciesni podbarkowej, prowadzi to do przeciazenia pierscienia rotatorów i w ostatecznosci do strzelania gozka wiekszego o wiezadlo kruczo barkowe. Jest to do wyeliminowania poprzez rozciagniecie tylnej cześci torebki stawowej i wzmocnienie mięsni sciagajacych polatke do tylu i obnizajacych ustawienie glowy kosci raniennej.
www.chiro-reh.pl gabinet rehabilitacji mgr fizjoterapii Piotr Zemła
Znawca -
1235422615000
capone1
Wysłana - 24 lutego 2009 01:53
dokladnie nie bylo zadnego zwichniecia Piotrek a co konkretnie bym mogl robic?zeby to powzmacniac?
"...chociaz trzeba sie przdzierac to zyc nie umierac..."
1235436793000
ADRIAN1502
Wysłana - 12 czerwca 2011 21:18
JA MIAŁEM TAKI ZABIEG 9 LAT DO TYŁU W PIEKARACH ZAŁOŻONO MI TAM 3 KOTWY I W SIERPNIU TAMTEGO ROKU MUSIAŁEM TO NADERWAĆ UPADAJĄC NA ZIEMIE BO POCZUŁEM BÓL W BARKU KTÓRY BYŁ ZOPEROWANY ALE POBOLAŁO BEZ OPUCHNIĘCIA TYDZIEŃ PO UPADKU I BYŁO OK AŻ DO ŚWIĄT WIELKANOCNYCH BO W WIELKĄ SOBOTĘ BAWIĄC SIĘ Z SYNEM RZUCAJĄC FRYZBI PODLECIAŁ MÓJ BOKSER CHCĄC ZŁAPAĆ KRĄŻEK I PRZEZ MOJĄ NIE UWAGĘ WYBIŁ MI BARK RZUCAJĄC MI SIĘ NA RĘKĘ I WYKRĘCAJĄC JĄ DO TYŁU... TAK ŻE Z MOJEGO DOŚWIADCZENIA Z PIERWSZEGO ZABIEGU CHCĘ WSZYSTKICH POCIESZYĆ ŻE SAM ZABIEG NIE JEST TAKI STRASZNY ALE TRZEBA PAMIĘTAĆ ŻE SIĘ GO MIAŁO ZRESZTĄ PO ZABIEGU UWIERZCIE MI PRZEZ DŁUGI CZAS SAMI Z SIEBIE BĘDZIECIE PAMIĘTAĆ MAJĄC OGRANICZONY RUCH W BARKU BĘDZIECIE TO CZUĆ ŻE JAKIŚ SPECJALNYCH RUCHÓW NIE BĘDZIECIE MOGLI WYKONYWAĆ.