A ja powiem tyle, że filmik mi się nie wyświetla, może to i dobrze...

[to pewnie z powodu problemów z przeglądarką na tym komputerze].
Powiem tylko tyle-czasami podniesć duży ciężar to nie sztuka, niemniej jednak liczy się tez technika...Czasem po poprawieniu techniki rekord potrafi mocno spaśc w dół[bo zwykle na rekordzie anwet te pare kg potrafi sprawić, ze czujemy się lepiej, dlatego piszę"mocno"]. Ale to jest normalne i ja też nieraz tak miałem, że po poprawieniu techniki musiałem zmniejszyć nieco ciężar i bynajmniej zadowolony z tego nie byłem-ale to się po prostu zdarza. Co ciekawe, często obserwowałem u siebie, że po zmianie techniki na dobrą, czekały mnie szybkie postępy[do pewnego momentu]. Ale oczywiście nie jest to jakąś regułą i nie zawsze tak było.
Nie wiem co tam autor zaprezentował ale ogólnie jestem po prostu przeciwko szerzeniu złych nawyków ćwiczeniowych...Jezeli już ktoś nie ma siły wykonac poprawnie powtórzenia-lepiej robić wymuszone powtórzenia z pomoca np. partnera treningowego[w poszczególnych przypadkach można czasem wymyślić inne bezpieczne sposoby], niż kalecząc technike i narażając siebie na różne urazy.
A kaleczyć technike tylko po to, żeby pochwalić się rekordem-głupota, moim zdaniem[choć prawda jest taka, że wielu nawet doświadczonym osobom, pewnie się to w zyciu zdarzało

rzeczą ludzką jest błądzić:D].
Choć oczywiście życze autorowi powodzenia, co mi tam.
