tak jak obiecalem pisze

wczoraj juz w przerwie miedzy wykladami okolo 15 wpadlismy z kumplami do baru i wypilismy po 2 piwka co by se hmorek poprawic
po wykladach do mnie (bylem ja i dwoch kumpli) , okolo 18;30 zjedlismy fasolke po bretonsku + na deser pomarancz + po tym ja wypilem duza lyzke oliwy z oliwek , kumple nie chcieli

po pol godziny zabralismy sie za 0.5 jakiejs 30% wodki ktora kumpel przywiozl z wloch (mniam

) malo bylo to zabralismy sie za 0.5 czystej, kazda banie przepijalem bardzo duzo iloscia soku , w droge na impreze zrobilismy sobie jeszcze kolejne 0.5 wymieszane z cola i popijalismy po drodze ;d , jeden kolega niestety na imprezie nie wytrzymal zmulil sie i poszedl spac
z tym drugim wypilem jeszcze po piwku
cala noc sie przebawilem
do domu wrocilem okolo 3 rano i zaczalem poszukiwac witamine c + witaminy z olimpu , lyknalem 1g vit c + caps mineralow i caps vitamin z Olimpu przepilem bardzo duza iloscia wody + zjadlem jablko i polozylem sie spac okolo 3:30
helikopterek byl ale slaby

7:10 pobudka , glowa nic nie bolala czlem sie tylko zmeczony ale to oczywiste po takiej nocy+tak malo snu , zjadlem jajecznice solona ;d pojechalem na wyklady zakupilem po drodze duzy karton soku i popijalem sobie , kumpel co odpadl w nocy oczywiscie na wyklady nie dotarl hrhr
noi teraz siedze i sobie pisze a kaca nie czuje zadnego

tyle :D