Witam. Dotychczas przyglądałam się, zaczytywałam w dziennikach i blogach, teraz przyszedł czas na założenie własnego. Mam nadzieję, że wpłynie to na systematyczność robienia zapisków dotyczących diety, treningów i postępów bo jak na razie to kuleje troszkę.
Żeby mieć całość w jednym miejscu trochę nadrobię zapiskami sprzed jakiegoś czasu. Zaczynam danymi z początków mojego notowania (czyli stan na dzień 30 marca 2009r.)
INFO: Płeć: kobieta Wiek: 25 lat Waga: 89 kg Wzrost: 160cm Body Fat: 42,9% Wymiary: nie zmierzona jeszcze Typ budowy: gruszka (raczej)
CEL: redukcja, redukcja i jeszcze raz redukcja (bez założeń ilościowych i datowych, krótkoterminowe cele będę określać na bieżąco)
Aktywność: do tej pory znikoma, praca wybitnie siedząca. Ograniczenia żywieniowe: brak (no chyba, że mnie od czegoś odrzuca, a jest kilka takich rzeczy)
TRENING: Tak jak już wspomniałam- żadnej aktywności. 29 marca kupiłam karnet na siłownię.
DIETA: Pełna improwizacja, ponieważ uczę się dopiero tego jak i kiedy jeść. Można powiedzieć, że improwizacja kontrolowana.
To chyba tyle z podstawowych informacji. Na bieżąco będę informować o odkryciach w kwestii treningu i diety. Będę wdzięczna za pochwały i ganienie.
Zmieniony przez - Alainaa w dniu 2009-04-19 15:16:47
Moja pierwsza wizyta w siłowni. Instruktor zarządził trening wszystkich partii ciała (nic dziwnego w sumie). Nie wiem jak to wszystko się nazywa, postaram się w miarę możliwości i pomocy wyszukiwarki określić co robiłam:
TRENING:
rozgrzewka: rowerek 20 minut wszystkiego po 2 serie - każda 20 powtórzeń wyciąg siedząc ściąganie drążka za głowę szerokim uchwytem rozpiętki w siadzie na maszynie/ wyciskanie poziome w siadzie na maszynie prostowanie nóg w siadzie uginanie nóg w leżeniu ściąganie kolan w siadzie skłony w leżeniu płasko z ugiętymi nogami (czyli brzuszki) uginanie ramion ze sztangielkami stojąc podchwytem prostowanie ramion na wyciągu stojąc nachwytem na koniec: rowerek 20 minut
Nie wiem z jakim obciążeniem robiłam to wszystko, pewnie z minimalnym. Kolejność pewnie nie taka jak zapisałam.
Jedzonko: wyliczone zapotrzebowanie stosowne do mojej wagi i aktywności. Dietę zacznę wpisywać jak nadrobię dziennik treningów. Zaległych nie chce mi się wpisywać.
Trening aerobowy rano: eliptyk 20 minut rower 20 minut Po południu stwierdziłam, że choć to drugi dzień dopiero i z nic nierobiącej zaczynam zmieniać się w robiącą cokolwiek, to nie tłumaczy mnie tak kiepski trening więc polazłam na siłownię jeszcze raz żeby móc spokojnie zasnąć : Trening aeroby po południu: Stepper 20 minut Rower 20 minut
Bolą mnie bicepsy.Wiem, że to niewskazane ale ważę się codziennie. Dzisiejsza waga : 88,5 kg.
Zaczęłam zauważać że sprzęty mają różne dziwne światełka i dają mi znać o spalonych kcal, prędkości, stopniu trudności i postanowiłam je zapisywać ;-P.