Panowie potrzebna mi rada... robię teraz tygodniowy restard, ponieważ utknąłem w miejscu! Waga nie chce mi zejść poniżej 77kg i 22%bm (waga) i 15%(kółko trzymane w rękach). Redukuję się z przerwami od czerwca i zszedłem z 89 kg. Po restarcie i obcięciu kcal chcę zrobić jeszcze miesiąc ostatecznej redukcji z pomocą spalacza, ale tyle tego jest na rynku, że nie wiem, który kupić

Brałem kiedyś Hydroxycut Hardcore...nie specjalnie na mnie działał. Laaaata temu, kiedy redukowałem się z 110 kg brałem legendarnego Thermala (z efką i z mohimbiną, czy czymś takim) i TO BYŁ SPALACZ! Efekt masakryczny, jojo zerowe

Co mógłbym teraz kupić? Myślałem nad jetfuel, albo scorch`em, ale uznałem go jako "słaby", a nie mam ochoty wywalać kasy w błoto...