Nie wiem bardzo od czego zacząć, od pewnego przykrego zdarzenia jakie mnie spotkało pewien czas temu[śmierć bliskiej mi osoby]zamknołem się w sobie, stalem sie nadpobudliwy i agresywny, pojechalem w piątek z kolegą na impreze i wypiłem troche wódki, potem wiecej i złapał mnie agresor,nie moglem nad sobą zapanować, udeżyłem klientke z pięsc bo nie chciala mi sprzedać alkoholu, potem bójka z ochroniarzem, w koncu mnie wy***ali z klubu. To nie pierwszy raz, czasami wstaje z rana, i mam ***aną ochote komuś w******lić, za***ac jakiegos śmiecia ***anego, nie należe do zadnej subkultury, ale ostatnio słucham Honoru, czuje nienawiść do wielu osób zeczy do których wcześniej nic nie miałem, w****ia mnie wiele pierdół, w****ia mnie to ze codziennie nie ma nic na polsacie w ***anej tv, w****ia mmnie to ze nie moge rzucic palenia, denerwuje mnie towarzystwo moich najleprzych kumpli. Niech mi nikt nie pisze ze to jakas burza chormonów, mam 19 lat i raczej mialem juz takie gówno...*****sko mi brakuje jednej osoby która nie żyje, caly czas jestem jak bomba, wystarczy mała iskierka, małe w****ienie mnie i roz******le co popadnie, nie moge sie opamietac w sklepie, ostatnio mleka ****a nie bylo, a idiotka mi platki sniadaniowe policzyla, pytam sie jej z czym to ****a zjem ? z wodą ? prubowal medytacji, ale sie denerwuje bo mnie nogi bolą od siedzenia jak Debil, starzy chcą mnie wy***ac do psychiatryka Jakies pixy potrzebuje na psyche bo mi siada powoli..
Dodam ze czesto przy ataku agresji czuje ból w piersi [serce ?] żyły mi na lapach wychodzą...
Ps. dużo na siłowni teraz pakuje...
1141050598000
lonely
Wysłana - 27 lutego 2006 15:58
Nie będę się rozpisywał na temat moich przypadłości natury psychicznej i podawał, jak z nią walczę. Niestety mówimy o czymś czego nie da się wrzucić w jakiś schemat. A przez co trudno znaleźć rozwiązanie. Musisz iść do psychologa, ale sam tak od siebie. W tajemnicy przed światem umów się na spotkanie. Sam musisz sprawdzić, czy taka wizyta coś ci daję, bo niestety u niektórych wzmacnia agresję. Jeśli psycholog ci nie pomoże to niestety musisz iść do psychiatry i poddać się kuracji lekami. Też nie zawsze pomaga! Piszę musisz, bo albo chcesz coś z tym zrobić, albo sam siebie oszukujesz. Rozmowa z byle napotkaną osobą raczej nic nie zmieni, ludzi po prostu patrzą na siebie. Jesteśmy egoistami i nic tego nie zmieni.
Znam to,za mlodu mialem naprawde wiele wiele wiele niepotrzebnych,glupich bojek. W szkole,przy nauczycielach,na lekcjach,w stolowce,u higienistki,wszedzie, nie liczyly sie okolicznosci ale sam fakt. Co Ci moge powiedziec,rowniez mialem z podobnego powodu ( miedzy innymi bo wiele akurat spraw sie nalozylo),przeszlo z czasem...Nie wiem kim jest ta osoba,ale postaraj sie moze znalezc sobie dziewczyne( wybacz jesli Cie urazilem teraz,nie mialem takiego zamiaru),albo poprostu znajdz sobie jakies zajecie,dodatkowy sport,praca(nawet spoleczna-wolontariat),cokolwiek aby oddalic bolesne wspomnienia.Czlowiek jest jak pies,potrzebuje czasu zeby wylizac rany.Powodzenia chlopie,wszystko sie jakos ulozy,zawsze sie uklada.
Grappling
1141082108000
jakryc ZASŁUŻONY
Wysłana - 28 lutego 2006 12:05
temat zamykam, żeby ludzie mogli sobie przecztać.
itz - ban. możesz się zgłosić za 48 h, moze Ci zdejmę.
Specjalista -
1141124720000
jakryc ZASŁUŻONY
Wysłana - 28 lutego 2006 20:48
odpowiedź na powiadomki:
Do itz - za słownictwo, a poza tym staraj się redagować swoje maile, bo ciężko się czyta. Do DaroNigga - za słownictwo.