| Autor |
"Aeroby a bóle nóg??" |
|
|
spiechu
|
|
Wysłana - 12 maj 2003 12:25 | zgłoś naruszenie regulaminu
ok. 2 tygodnie temu zacząłem biegać ( 3 razy w tygodniu po 20 min). Podczas biegania odczuwałem lekkie bóle lewej nogi, a dokładnie kości poniżej kolana (nie wiem jak się nazywa i łydki. Ból zaczął się nasilać wiec dałem sobie spokój z bieganiem. Po kilku dniach zaczęła boleć mnie druga noga. Od 10 dni nie biegam, nie ćwiczę nóg, a nogi dalej mnie bolą nawet przy chodzeniu (szczególnie te kości). Wystarczy ze przebiegnę 20 m i od razu zaczynam odczuwać silny ból nóg. Co dziwne zaczęły mnie boleć jeszcze uda, w taki sposób jak bym je przetrenował (dziwny ból w mięśniach)
Jestem teraz w trakcie rzeźby i nie wiem, co mam robić, bo nie mogę wykonywać aerobów.
Co mam zrobić??
Pozdrawiam
SPIECHU
| |
| |
przyznaj SOG'a
|
|
|
|
Sir_Lukasz
|
|
miałem to samo rok temu przez skakankę..... dużo skakałem i zaczeły mnie bolec kości to sa chyba golenie -- przestałem skakac i zacząłem pedałować na rowerku ..... po jakimś czasie ból ustał całkowicie ( czas leczy rany )
| |
przyznaj SOG'a
|
|
|
|
jogger
|
|
Bóle piszczeli po rozpoczęciu biegania są spowodowane lekkim stanem zapalnym okostnej, spowodowanym siłami ściskającymi działającymi na kość. Przede wszystkim trzeba zainwestować w buty z amortyzacją (nike air, asics gel etc). Obolałe miejsce smarować maścią rozgrzewającą przeciwzapalną - zawierającą salicylany, jak DeepHeat, ABC, Bengay. Możesz spróbować pobiegać bardzo wolno, wcześniej spryskując nogi DeepHeatem w aerozolu: lepsze ukrwienie nóg spowodowane ćwiczeniami pozwoli na szybsze usunięcie płynów pozapalnych, powodujących ból.
----------------------------
Dwutygodniowy kawosz kopenhaski
---------------------------- | |
przyznaj SOG'a ekspertowi
|
|
|
|
spiechu
|
|
tylko ze piszczele bola mnie nawet przy chodzeniu, a co dopiero przy bieganiu
troche jest to dla mnie dziwne ze po 10 dniach mi nie przeszlo
dodat tylko ze biore therme, moze ona sie do tego tez przyczynila
Pozdrawiam
SPIECHU | |
przyznaj SOG'a
|
|
|
|
jogger
|
|
Z tej okolicy ciężko usunąć płyny pozapalne, więc dlatego potrzebne jest rozgrzewanie. Powinieneś utrzymywać te okolice nagrzane cały czas, i dosmarowywać w ciągu dnia, zwłaszcza gdy tylko gzieś idziesz. Ruch potęguje działanie 'rozgrzewaczy', ew. możesz też zastosować neoprenowe nakolanniki, jeśli będą sięgały odp. nisko. No i do chodzenia też zakładaj buty z amortyzacją, bo inaczej każdy krok, to uderzenie w bolące miejsce.
-------------------------------
Dwutygodniowy kawosz kopenhaski
-------------------------------
Zmieniony przez - jogger w dniu 2003-05-12 16:20:06 | |
przyznaj SOG'a ekspertowi
|
|
|
|
kontakt
|
|
Nie nie nie.
Panowie jakież to ja przechodziłem katusze z tego powodu. Typ na AWFie też mi powiedział: to zapalenie okostnej - mniej biegaj po asfalcie. Bull shit, chodź nie neguję tej teorii. Było już o tym kilka razy na forum.
PRZYCZYNA 1
Częstym powodem bóli jest zbytnie umięśnienie łydek (oj tak, ma się ładne mięsko) lub mięśni stóp. W efekcie podczas biegu krew nie może swobodnie odpływać z podudzi. To coś w stylu efektu super-napompowania. Proponuje test: popukaj sobie w piszczel - nie powinien boleć a potem postulaj w żyłłe które wzdłuż neigo idzie (miedzy piszczelem a wewnętrzną częścią łydki) - będzie bolało.
PRZYCZYNA 2
Byłem w owej sprawie u ok 5 lekarzy: prywatnych, państwowych i tych zaprzyjaźnionych. Kazdy dawał mi rade: przestań biegac synu przez miesiąc i smaruj nóżki (różne maści usprawniające krążenie). Efekt: kupa!!! Nic!!! Aż wreszcie stary dobry chirurg na komisji wojskowej powiedział mi - to może być niedorozwój genetyczny żył podudzi. Po prostu żyły w tym rejonie nie radzą sobie z odpływem krwii i puchną. Badanie które może to udowodnić nazywa się badanie czy jakiś tam rezonans Hoplera.
Ciekawe jest że łydki nie bolą mnie nawet po najbardziej mordeczych treningach MTB!!! ??????? Nie wiem o co chodzi!
W każdym razie nie poddam się!!! Będe próbował. Nie warto przestawać biegać!!
Na razie mój typ to 1-2 30min treningi biegowe w tygodniu i wolne tępo, żeby się oswoic. Wstyd tak mało i wolno biegać ale co tam? Potem bedzie lepiej. Wypróbuje tren smar w szpreju co Jogger go polecał - może coś da!
Piszcie jak najwięcej na ten temat - sporo osób ma taki problem.
Pozdrawiam!!!
H C H T X C czyli
Hard Core
Hard Tail
Cross Country | |
przyznaj SOG'a
|
|
|
|
Jure
|
|
Ja też borykałem się z zapaleniem okostnej na początku mojej przygody z bieganiem głównie w okolicach goleni.
Na moich kościach można było wyczuć wyrażne zgrubienia i "pagórki"
Oczywiście bolesne w dotyku nie mówiąc o bieganiu i skakaniu.
( Mój kumpel który też miał to świństwo powiedział mi że obudził się którejś nocy z takim bólem jak by go pies w nogę uje**ł :) )
Jeśli dobrze pamiętam to ropa wydobywająca się z samej kości przebija okostną czyli błonę ją otaczającą co powoduje silny ból.
Z doświadczenia wiem że na wyższym poziomie zaawansowania w biegach można robić naprawdę dużo kilometrów po różnych nawet twardych nawierzchniach i zapalenie okostnej już się nie pojawia ( np. 270km w 11 dni uff...:) ). Trzeba więc poprostu trochę odcierpieć na początku bo naprawdę dużo ludzi to przechodzi i nie ma się czym martwić.
Ja to leczyłem okładami z lodu i maścią "Aescin" bo tak mi zalecił lekarz.
Acha popieram Jogger'a podstawa to dobre buty poza tym nie biegajmy na całej stopie ale na śródstopiu (lepsza amortyzacja).
| |
przyznaj SOG'a
|
|
|
|
jogger
|
|
Kontakt,
Jest raczej tak, jak pisałem, na MTB nie ma kompresji goleni (uderzeń o ziemię) i dlatego nie ma bólu. W ogóle przy tej dolegliwości chodzenie może być boleśniejsze od wolnego biegania, gdy podnosisz nogę tylko centymetry nad ziemię i opuszczasz stopę z amortyzacją przy ugiętych kolanach, podczas gdy idąc walisz o ziemię uniesioną nogą usztywnioną w kolanie.
-------------------------------
Dwutygodniowy kawosz kopenhaski
------------------------------- | |
przyznaj SOG'a ekspertowi
|
|
|
|
spiechu
|
|
Dziękuje wszystkim za odpowiedz - sog dla was
Trochę nogi mnie przestają bolec ale piszczele jeszcze trochę pobolewają, miałem dzisiaj niezła przygodę z maścią ABC. Poszedłem szybkim marszem rano do pracy (trochę zaspałem i zapomniałem ze posmarowałem sobie nogi maścią ABC ( dla mnie to killer rozgrzewający) i po kilkunastu minutach nie mogłem wytrzymać, bo nogi strasznie zaczęły mnie piec. Zastanawiałem się nawet czy nie pójść do domu i wziąć prysznic
Nigdy więcej maści ABC !!
A druga moja dzisiejsza przygoda to steper (na nim piszczele mnie nie bolą), który pożyczyłem od znajomej. Po 30 min chodzenia urwała się sprężynka, która stawiała opór i teraz steper jest do wyrzucenia.
myślę ze ból przejdzie mi z czasem, posmaruje jakąś maścią i zobaczę
Dzięki jeszcze raz za odpowiedzi
Pozdrawiam
SPIECHU | |
przyznaj SOG'a
|
|
|
|
jogger
|
|
Nie narzekaj na ABC, to pieczenie jest od nagłego dopływu krwi. Powoli receptory ciepła przyzwyczajają się do tego. Ostatnio ostrożnie próbuję aplikować ABC i na brzuch - niezły przypał na bieganiu powinno to skuteczniej odprowadzać kwasy tłuszczowe z tej okolicy niż inne salicylany.
-------------------------------
Dwutygodniowy kawosz kopenhaski
------------------------------- | |
przyznaj SOG'a ekspertowi
|
|
|
|
spiechu
|
|
to moze masz racje ale jeszcze dzisiaj czuje lekkie pieczenie
juz coraz mniej mnie boli ale biegac narazie nie mam zamiaru
powiedz mi jeszcze o co chodzi z tym ACB na brzuchu, czy pomaga on w ten sposob spalic tluszcz na brzuchu??
Pozdrawiam
SPIECHU | |
przyznaj SOG'a
|
|