"Mówi się że ci którzy "robią masę" nie powinni za dużo czasy spędzać na rowerze. Fakt że podczas jazdy na rowerze (górski a nie stacjonarny) spala się dużo kalorii. Ale ja nie o tym pisze. Po prostu bardzo lubię jeździć na "góralu" i chce zachęcić do jazdy na rowerach. Czasem drogę traktuje jak trening i albo pedałuje seriami (bardzo intensywnie) lub non stop bez przerw. Rower daje ci większą niezależność niż autobus (poza zimą oczywiście). Roweru nie musisz tankować, ubezpieczać (zabezpieczać niestety musisz), możesz jechać zarówno po chodniku jak i po ulicy no i jest bardzo ekologiczny i ekonomiczny. W zatłoczonym mieście (a w takim żyje) dotrzesz na miejsce szybciej rowerem niż samochodem. Osobiście całe lato spędzam poruszając się po mieście prawie tylko na rowerze. Często wracam późno w nocy gdy kursują tylko autobusy nocne a ulice są opustoszałe, fantastyczna sprawa, wciskasz pedały ile wlezie i cała ulica twoja, przejeżdżasz wielkie skrzyżowania samotnie a wokół cisza i spokój (czasem). Za to jazda w lesie, techniczna o ile wybierzesz trudną trasę a nie prostą ścieżkę. Zwroty między drzewami, podskoki na korzeniach i wogóle... Jest to za każdym razem wspaniały trening na nogi i pośladki oraz tricepsy i kark (zwłaszcza podczas jazdy w lesie). A spróbuj ćwiczyć klatkę i za moment idź na rower. Na pewno poczujesz że wcześniej ćwiczyłeś. A więc nie myśl długo i wyjdź na rower. Przy okazji spalisz trochę zbędnego tłuszczu, na pewno dobrze to zrobi twojemu najważniejszemu mięśniowi, sercu. Jeżeli będziesz robił tylko masę a pominiesz ćwiczenia aerobowe (np. rower) to twoja kondycja spadnie mimo że siła wzrośnie. Rower w przeciwieństwie do biegania, nie obciąża stawów. Jazda na jednośladzie jest zalecana przez lekarzy w zmianach zwyrodnieniowych stawów kolanowych. Lekki trening rowerowy powoduje zmniejszenie bólu w kolanach. W okresie zimowym dobrze by było dosiąść rower treningowy by przez cały rok mieć dobrą kondycję. Nie zapuszczaj wałków tłuszczu zimą byś nie musiał zrzucać na lato. A jak będziesz musiał spalić trochę zbędnych obwodów to wskakuj na rower. Pamiętaj jednak że tłuszcz spalany jest dopiero po długotrwałym wysiłku, nie wystarczy 15 min, najlepiej było by popedałować jakąś godzinkę. Po godzinie ostrego pedałowania uda spuchną ci jak balon a nogi będą drżały jak osika, to będzie znaczyć że pedałowałeś naprawdę a nie udawałeś. Spójrz na kulturystki i fitneski, przed sezonem startowym spędzają one mnóstwo czasu na rowerze w siłowni a ich poziom tkanki tłuszczowej znacznie spada by odkryć w pocie czoła wypracowane mięśnie. Nic ci po 45 cm w bicepsie jeśli zalany będzie tłuszczem a triceps przypominał będzie worek oleju z pod którego nie widać żadnej separacji mięśni. Równie fatalnie wygląda otłuszczona męska klatka, przypomina raczej kobiece piersi a nie męski tors. Następnym razem gdy pójdziesz na siłownię weź walkmana i po treningu siłowym poćwicz przy ulubionej muzyce ten najważniejszy mięsień pompujący krew do pozostałych jego braci. Rower jest dobry dla kulturysty i dla fitneski. Kobiety nie muszą się obawiać że rozrosną się im uda, wręcz przeciwnie. A jeżeli mażą ci się jędrne pośladki to odłóż sztangę i wsiadaj na rower. Gdy przyjdzie lato, nie tylko będziesz mieć niski poziom tłuszczu, twoje pośladki będą przyciągać wzrok płci przeciwnej a po przepłynięciu 100 m nie dostaniesz zadyszki. No i planowana wycieczka rowerowa do lasy oddalonego o 15 km nie będzie cię przerażać. Silny wydatek tlenowy podczas treningu spowoduje pogłębianie się oddechu co prowadzi do powiększenia płuc i w dalszej kolejności do powiększenia klatki piersiowej. Spójrz na sportowców (nie kolaży bo to nie ten kierunek) i doceń piękno dotlenionej (pełnej) piersi. Nogi zwykle mają większy poziom tłuszczu niż górne partie ciała. Nie uwydatnisz swych ciężko wypracowanych mięśni ud i łydek robiąc jedynie przysiady ze sztangą. Pamiętaj że kulturysta i fitneska charakteryzują się przede wszystkim niskim poziomem tkanki tłuszczowej. Możesz być wielki ale bez aerobiku stracisz kondycję a na plaży będziesz wyglądał jak zwykły grubas. Na rower weź ze sobą dużo wody by uzupełnić jej niedobór spowodowany poceniem się. A jeśli robisz masę to weź ze sobą napój energetyczny abyś nie musiał martwić się że zabraknie ci kalorii na rozwój mięśni. Wiele kobiet rwie sobie włosy wymyślając coraz to nowsze diety cud. Po takiej głodówce tracą jednak więcej mięśni niż tłuszczu, po prostu głodny organizm woli rozbić białka mięśniowe niż sadełko. Nie ma co główkować, bez ruchu i tak waga z powrotem wraca do poprzedniej. A jak się ruszać to najlepiej przyjemnie, np. przejażdżka rowerowa. Masz ochotę poskakać razem z innymi, zapisz się na aerobik, cenisz ciszę i prywatność to zamiast wydawać na kwartalny karnet na aerobik, kup sobie rower. Wycieczka rowerowa to świetna zabawa, zaproś znajomych, spakuj kanapki i postaraj się miło i efektywnie spędzić czas. Aktywny wypoczynek to nie oglądanie telewizji przez cały weekend. Od pilota nie przypakujesz nawet na palce. A to że wygodnie ci się siedzi nie zawsze znaczy że masz miękką kanapę, może masz po prostu tłusty tyłek. Nie czekaj aż nie zmieścisz się w spodnie, baw się, czerp z życia przyjemności które nie wywołają miażdżycy jak ciastka z kremem. A może masz psa który lubi biegać a ty niestety ty nie wytrzymujesz jego tempa. Wskakuj na rower i przypraw swojego przyjaciela domu o zadyszkę." Jeżeli jednak nie lubisz uprawiać sportu to co robisz na forum?
autor nn
-///---///-Każdy rozstęp oznacza postęp-///---///-
Witaj Size w fitnessie <imgs src="../../buziaki/14.gif" align=middle>
Przywitam Cię sogiem za ten text nn <imgs src="../../buziaki/3.gif" align=middle> Twój pierwszy sog w tym dziale <imgs src="../../buziaki/5.gif" align=middle>
size rower to fajna sprawa dawniej duzo jezdzilam ale mi ukradli i nie mam kasy na nowy :( cholera a moze jednak sobie kupie??
NIE ZADZIERAC ZE "ZNAWCA" W SZATNI BO WAS WSZYSTKICH POROZBIERAM W TEMPIE EXPRESOWYM......
------------------------- Twarda, syntetyczna, leniwa i d****na Efka -------------------------
Znawca -
1043013864000
Shelly
Wysłana - 19 stycznia 2003 23:05
Nie żałuj sobie, ja tez bym kupiła tylko nie mam go gdzie trzymać , sypialnia chyba nie wytrzyma wiecej poza ławeczką i kupą żelastwa
<...be nobody's darling- be an outcast...>
1043013953000
SFD
Wysłana - 19 stycznia 2003 23:07
Dzięki Size <imgs src="../../buziaki/14.gif" align=middle> Mam nadzieję, że będziesz zaglądał częściej <imgs src="../../buziaki/31.gif" align=middle>
Veronko, jeśli lubisz jeździć, to koniecznie odżałuj kaskę i kup <imgs src="../../buziaki/31.gif" align=middle> Shelly, boot działa <imgs src="../../buziaki/3.gif" align=middle>