No ale wlasnie przez to,ze nie zalewa cie pot to moze sie wydawac,ze to nic nie daje.A poza tym moze sie wydawac,ze w wodzie jest efekt niewazkosci a jak wiemy wtedy miesnie nie pracuja za dobrze bo nie maja zadnego obciazenia.
Pisze tak dlatego,ze chcialbym uwierzyc w to iz plywanie jest lepsze od biegania,bo dla mnie przynajmniej bieganie nie jest przyjemne a tym bardziej nie jest wygodne,wole isc na basen poplywac i jeszcze bede mial z tego przyjemnosc.
Tylko niech mnie ktos przekona do plywania,czy na basenie idzie spalic tkanke tluszczowa?
_Sog za Sog_