Trener Depotivo, Javier "Jabo" Irureta, spotkał się z dziennikarzami na konferencji prasowej. Hiszpan mówił o jutrzejszym meczu swojej drużyny z Milanem: "To będzie bardzo trudny pojedynek, ale jesteśmy pewni swoich szans. Wiemy, że Milan ma wspaniałych zawodników, którzy w każdej chwili mogą zmienić losy meczu i musimy ograniczyć ich przestrzeń na boisku. Nie przyjeżdzamy na San Siro by się bronić, ale strzelić przynajmniej jedną bramkę. Mecze przeciwko włoskim drużynom zawsze wymagają wielkiej uwagi i koncentracji." Irureta porównał obecny Milan z tym z zeszłego sezonu: "Myślę, że ta drużyna jest lepsza od tej, która osiągnęła finał Ligi Mistrzów w zeszłym sezonie. Kunszt Kaki i Cafu to wielki skok jakości dla i tak już perfekcyjnego systemu gry." Następnie Hiszpan mówił o aktualnej formie swojego zespołu: "Nie wiem, czy Deportivo ma teraz lepszy okres, ale jestem przekonany, że nasz zespół jest na fali wznoszącej. Podwójne zwycięstwo nad Juventusem bardzo nas podniosło i dodało pewności, że możemy się równać z każdym przeciwnikiem. Rozpatrujemy pojedynek z Milanem jako 180 minut. Szczęśliwie, pierwsze 90 minut rozegramy w dobry sposób tutaj na San Siro, a później potwierdzimy to przed własną publicznością." Irureta nie chciał zdradzić wyjściowego składu, ale przyznał: "Będzie podobny do tego z meczu z Juventusem. Oczywiście nie będę mógł liczyć na Victora (zawodnik jest zawieszony za kartki - przyp. tom_n), który był decydujący przeciwko Turyńczykom. Spodziewam się, że Milan będzie agresywny, ale my nie będziemy nastawieni defensywnie."
Ostatnim wspomnieniem meczu jest tradycyjnie rzut okiem na statystyki. Sobotni wieczór nie obfitował w fakty statystyczne. Godne odnotowania są jednak dwa jubileusze. Kapitan Paolo Maldini rozegrał swój 740. mecz w barwach Milanu, a Andrea Pirlo po raz 70. włożył czerwono-czarną koszulkę w meczu Serie A.
Włoski dziennikarz, Gianni Mura, w swoim artykule opublikowanym na łamach La Repubblica pisze o tym, że Milan nie zapłacił ogromnych sum pieniędzy, by pozyskać klasowych zawodników. "Byłem pod wrażeniem Milanu, ale tym, co naprawdę mi zaimponowało jest fakt, że wydali tak mało pieniędzy. Jeśli popatrzymy na jedenastkę, która wybiegła na boisko w meczu z Parmą, Maldini i Costacurta to wychowankowie, Cafu i Tomasson przyszli na zasadzie wolnego transferu, Pancaro został wymieniony za Albertiniego, tak samo było z Seedorferm i Pirlo, którzy przyszli z Interu w zamian za Coco i Guly'ego. Dida kosztował 1.2 mln euro, Kaká 7.3 mln, Gattuso 8 mln, a Shevchenko 20 mln. Ten Milan jest silniejszy niż Real Madryt, który nie przeżywa teraz wielkiego okresu (po tym jak kupili Beckhama)."
Manager Milanu Silvano Ramaccioni na antenie Milan Channel ostrzega przed lekceważeniem Deportivo. ”To szczególnie niebezpieczny rywal, jeśli spojrzymy na poprzednie edycje Ligi Mistrzów odkryjemy, że często zachodzili w niej daleko. Ponadto mieli wiele okazji gry z włoskimi zespołami, tak więc dobrze znają naszą piłkę. Irureta ustawi zespół w taki sam sposób jak Prandelli Parmę. Dlatego liczymy na to, że sobotnie spotkanie było dobrym przetarciem przez meczem z Hiszpanami.
Cesare Maldini dla Milan Channel tuż przed spotkaniem: ”Deportivo jest dobrym zespołem, a do tego nigdy jeszcze nie przegrało w Mediolanie. Wierzę jednak, że jeśli Milan zagra mecz w swoim stylu będzie miał szansę by to zmienić. Wiem, że Paolo nie jest w pełni sprawny, ale lekarze dali zielone światło na jego występ od pierwszej minuty.”
Deportivo upokorzone! Milan jedna noga w pólfinale!
W pierwszym meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów Milan wysoko pokonał na San Siro Deportivo La Coruna 4:1 i praktycznie zapewnił sobie awans do połfinału. Początek spotkania nie zapowiadał klęski zespołu z Galicji. W 11' po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Pandiani strzałem głową pokonał Didę. Po stracie bramki Rossoneri rzucili się do ataku, jednak nie byli w stanie przebić się przez dobrze grającą defensywę rywali. Dopiero w ostatniej minucie pierwszej połowy po podaniu Cafu ładnym strzałem popisał się Kaká doprowadzając do wyrównania. Początek drugiej połowy był w wykonaniu Milanu piorunujący. Chwilę po wznowieniu gry indywidualną akcję przeprowadził Shevchenko i było 2:1. Publiczność na San Siro nie zdążyła jeszcze ochłonąć, jak padła kolejna bramka. Po raz drugi na listę strzelców wpisał się rozgrywający dziś kapitalne spotkanie Kaká. W 53' dzieła zniszczenia dopełnił Andrea Pirlo pięknym strzałem z rzutu wolnego. Szczegóły spotkania
Paolo Maldini: ”Czuję się zaszczycony, iż jestem kapitanem tego zespołu, który wygrywa i gra piękną piłkę. To wspaniała sprawa dla sportu, że istnieją zespoły takie jak ten. Neutralni kibice mogą je docenić.” „Takie mecze rozgrywa się przy dużym udziale nerwów. Straciliśmy bramkę już przy pierwszej okazji, ale ani przez chwilę nie poddaliśmy się. Siła tego zespołu tkwi także w naszych głowach. Pozostaliśmy zjednoczeni. Stać nas także na zdobycie bramek w meczu rewanżowym.”
Silvio Berlusconi: ”Padły cztery bramki, a mogło ich być dużo więcej.
Doliczyłem się trzech zagwizdanych spalonych, po każdej z tych akcji mógł paść gol. Były wyssane z palca. Na chwilę obecną jesteśmy najsilniejsi. Na pewno silniejsi od niesprawiedliwości, zawiści, pecha. Zresztą tak jak zawsze. Kaká? Niesamowity.” „W tym Milanie na boisku oglądamy wielu artystów. Wszyscy chcą grać jak najlepiej. Nie jest łatwo porównywać obecny Milan z zespołem, w którego składzie grali Gullit, Savicevic, Baresi, Boban i wielu innych. Wszystkich ich pamiętam jako pozytywnych bohaterów. Maldini? Zrobię wszystko, by przekonać go do występu na mistrzostwach Europy.”
Carlo Ancelotti: ”Uważam, że zespół rozegrał dobrą pierwszą połowę, choć
przysnęliśmy przy bramce. Takie zagapienie przydarzyło się nam już w Rzymie w spotkaniu ligowym. Musimy być bardziej uważni przy rzutach rożnych. Później zespół grał coraz lepiej, ale od samego początku mieliśmy wyraźną przewagę. Po przerwie zagraliśmy bardzo dobrze. Graliśmy nie bawiąc się w żadne kalkulacje. Na El Riazor postaramy się zagrać to samo.” „Ten zespół jest bardzo silny, wszystko wychodzi nam z dużą łatwością. Wszystkim należą się pochwały. Konkretne nazwisko? Kaká. Brazylijczyk regularnie trafia do bramki, co dla piłkarza grającego za napastnikami jest rzeczą pozytywną.”
Cafu: ”Zagraliśmy z wielkim spokojem pomimo utraconej bramki. Było to
także zasługą kibiców, którzy zagrzewali nas do walki. Graliśmy dobrze także w najtrudniejszych chwilach. Później padła bramka Kaki, która wszystko zmieniła. Milan jest kompletnym zespołem, będącym w stanie zdobyć gola w każdej sytuacji i w każdy sposób. Do La Coruni wybierzemy się spokojniejsi, ale wiemy, że nie będzie to łatwe spotkanie.”