nie był wielim piłkarzem?

może dla Ciebie wielcy są tylko piłkarze z brylantową techniką(np Denilson?) Szewa takim raczej nie był, natomiast w wielu przypadkach decydował o losach meczu,to jemu partnerzy ufali i na niego mogli liczyć ze mimo słabszego szpilu zadecyduje o wyniku,mógł sam grać słabo przez 89 minut a w 90 rozstrzygnąć spotkanie

zreszta co ja tu pisze wogole kazdy wie jak jest
