Carlo Ancelotti: ”Nie mam żadnych uwag do zespołu. Rozegraliśmy dobry mecz, zasługiwaliśmy na zwycięstwo, ale czasami taka właśnie jest piłka. Problemy fizyczne? Nie wydaje mi się, pokazała to druga połowa w naszym wykonaniu. Zawsze staramy się odnieść zwycięstwo. Te dwa remisy nie były planowane, ale nie umniejsza to rangi jaką ma 69 zdobytych punktów na tym etapie.” „Nie dałem nikomu odpocząć, po prostu wystawiłem najlepszą tego dnia jedenastkę.” „Pippo przeżywa niezbyt szczęśliwy okres. Ale nie mam wątpliwości, w końcu szczęście powróci do niego, a wraz z nim bramki.”
Do niecodziennej sytuacji doszło po dzisiejszym meczu. W odjeżdżającym autokarze zabrakło... Clarence’a Seedorfa, który w tym czasie przebywał jeszcze w szatni. Nikt jednak nie zauważył jego nieobecności. Dopiero interwencja jednego z dziennikarzy, który po pięciu minutach od wyjazdu zespołu telefonicznie skontaktował się z jedną z osób jadących autokarem, spowodowała, iż ten zawrócił i zabrał wyraźnie zirytowanego Seedorfa.
Szwajcar Urs Meier będzie głównym arbitrem środowego meczu Ligi Mistrzów, w którym Milan zmierzy się na El Riazor z Deportivo. Na liniach asystować mu będą Buragina i Kappeli. Meier ma 45 lat i z zawodu jest handlowcem. Dotychczas w swojej karierze 25 razy prowadził mecze w europejskich pucharach, w których gospodarze odnieśli 12 zwycięstw, padło 7 remisów i 6 razy wygrywali goście. Szwajcar trzy razy sędziował mecze Milanu, w których Rossoneri zanotowali jeden remis (Milan - Galatasaray 2:2, 21.11.2000) i dwa razy schodzili z boiska w roli zwycięzców (Milan - Real 1:0, 26.11.2002 i Ajax - Milan 0:1, 11.11.2003).
Jon Dahl Tomasson był bohaterem dzisiejszej konferencji prasowej w Milanello. Duńczyk, który w ostatnim meczu z Modeną zaliczył dobry występ i strzelił kolejną bramkę w tym sezonie, mówił o swojej formie: "Czuję się silnym piłkarzem z mentalnego punktu widzenia. Moją cechą jest pozostawanie skoncentrowanym nawet w najtrudniejszych okresach. Oczywiście, jeżeli masz możliwość ciągłej gry to wszystko jest łatwiejsze, ale nawet, kiedy decyzje trenera nie dają mi szansy, by pokazać w pełni swojego potencjału, nigdy się nie zniechęcam. Gram we wspaniałej drużynie, która ma wielkie ambicje. Wszyscy mają szansę, by się pokazać. Ważne jest to, by być zawsze gotowym na wezwanie trenera." Tomasson stanął w obronie Pippo Inzaghiego, na którego po ostatnich występach spadła fala krytyki: "Nie atakujcie Pippo, on jest dla nas kluczowym zawodnikiem. Miał wielki wkład w zwycięstwa Milanu i będzie to robił ponownie w następnych meczach. Na jego postawę miało wpływ kilka problemów z kontuzjami. W zeszłym sezonie zdobywał bardzo dużo bramek i myślę, że wkrótce wróci do tego. Potrzebuje tylko uwolnić się z psychologicznej blokady i odzyskać pewność siebie. Myślę, że to się stanie w najbliższym czasie." O swojej przyszłości: "Rozmawiałem z Panem Gallianim i zapewnił mnie, że zostanę w Milanie. To jest także moja wola, ponieważ czuję się tutaj swobodnie. Dobrze układa mi się z kolegami z drużyny, wszyscy zawsze pomagali i wspierali mnie, zwłaszcza Billy Costacurta, z którym mogę rozmawiać także po angielsku. Czasami włoski język sprawiał mi problemy i Billy, który w szatni najlepiej zna angielski, był naprawdę przydatny. Czy Milan szuka nowego napastnika na następny sezon? Nie sądzę, żeby go potrzebowali. Sheva, Pippo i ja to wspaniałe trio i nie zapominajmy o Kace, który często był kluczowy grając za napastnikami."
Dario Simic rozmawiał z reporterem Milan Channel. Chorwat wykluczył kryzys Milanu: "Pomimo tych dwóch remisów w lidze nic się dla nas nie zmieniło, jesteśmy zawsze skoncentrowani i zmotywowani, zawsze chcemy zakończyć ten sezon w najlepszy sposób. Wczoraj w Modenie zabrakło nam tylko zwycięskiego trafienia, mieliśmy wiele sytuacji strzeleckich, ale nie mieliśmy szczęścia. Byliśmy mniej błyskotliwi, podobnie jak w Brescii i Empoli, ale tam zwycięski strzał pomógł nam zdobyć trzy punkty." Remis z Modeną na pewno pozostawił gorzki smak w ustach Rossonerich i teraz będą szukać rewanżu w kolejnym meczu z Deportivo: "Patrzymy na następne spotkania. Wiemy, że mamy dobrą zaliczkę przed meczem z Deportivo, ale w La Coruni nie zabraknie nam koncentracji. Naprawdę chcemy pokazać, że żyjemy."
Odpowiedzialny w Milanie za przygotowanie atletyczne piłkarzy Daniele Tognaccini jest przekonany, że piłkarze nie mają regresu formy. ”Mieliśmy tylko kilka problemów natury technicznej. Nie wykorzystanie okazji bramkowej nie wynika z problemów z kondycją. Całkowicie wykluczam obniżkę formy, mamy pełny zapas paliwa i nasz dotarty silnik działa bez zastrzeżeń. Jedyny problem, jeśli w ogóle można o takim mówić, ma charakter techniczny, skoro w dwóch ostatnich spotkaniach nie potrafiliśmy wykorzystać tak wielu okazji bramkowych.”
Kaká: Przybylem do Wloch we wlasciwym momencie
Brazylijski dziennik Agora zamieścił dziś obszerny wywiad z Kaką. Oto fragmenty wypowiedzi asa Milanu. ”Jak tylko pojawiłem się we Włoszech spotkałem się z życzliwością ze strony wszystkich, ważną rolę w mojej aklimatyzacji odegrał Rivaldo, ale także Cafu, Dida i Serginho. Spośród Włochów za przykład niech posłuży Costacurta. Wielki doradca.” „We Włoszech piłkarzom towarzyszy wielka presja, ale zachowuję spokój. Na stadionach widzę flagi i szale z moim nazwiskiem. Kibice stworzyli już nawet przyśpiewkę poświęconą mojej osobie. Jestem naprawdę szczęśliwy.” „Przybyłem do Europy we właściwym momencie. Wiele razy powtarzałem to w Brazylii, ale niewielu mi wierzyło.”
Meersseman: Jestem gotowy zaoferowac nasze doswiadczenie Koordynator programu Milan Lab, Jean Pierre Meersseman powiedział, że jest gotowy zaoferować dotychczasowe doświadczenie tego programu na potrzeby reprezentacji Włoch. "Jeśli Trapattoni zadzwoni do mnie, wtedy wykorzystam swoje dwa lata pracy w Milan Lab dla reprezentacji narodowej. Mam dostępne wszystkie informacje kondycyjne i atletyczne zawodników. Pomogliśmy Ancelottiemu zrozumieć kondycję jego graczy tak, że może ustalać poziom treningu, by przezwyciężać kontuzje. Mieliśmy prośby od australijskiej drużyny narodowej rugby, reprezentacji USA w lekkiej atletyce, szwajcarskich, niemieckich, belgijskich i angielskich drużyn piłkarskich, a także od kilku tenisistów. Otrzymujemy coraz więcej próśb."