wybieramy się z dziewczyną jutro do kina na maraton walentynkowy. ona jest na diecie redukcyjnej więc problem polega na tym że nie wiem co tam zabrać do jedzenia. seans jest w godzinach 22-3 w nocy. nie kupię przecież chipsów czy popcornu i coli. więc moje pytanie brzmi co polecacie jeść przy tak długim seansie aby było zdrowo, smacznie i żeby nie było niezręcznie (np kurczak z ryżem z plastikowej miski) ;))
stary,najlepiej zrobisz jak zjecie cos kinowego,jak wszyscy ! Ona sie ucieszy,odpocznie. tylko pamietaj zeby jej powiedziec ze cheat meal pomaga schudnac i takie tam klamstwa :P CHodzi o to zeby nie miala wyrzutow sumienia,zreszta taka jest prawda- Raz sie nic nie stanie !! Tylko ze facet o tym zapomni po 5 minutach,a kobieta bedzie plakac cala noc !
Nie robcie jaj,dieta dieta ale jest tez troche przyjemnosci ! A jak juz bardzo sie uparliscie to kanapki z kurczakiem ^_^ i orzeszki .Albo zrobcie sobie jakies Panierowanie kurczaki i orzeszki,bez wegli !! zapijcie cola zero albo diet i macie kino bambino
1265925448000
TheBigBoss
Wysłana - 11 lutego 2010 22:58
Gruby - dlatego jestes gruby. Pozdro.
1265925496000
pbrowar
Wysłana - 11 lutego 2010 23:00
no tylko problem polega na tym że w tym tygodniu miałaby już 3 cheat meale, bo dziś zjadła jednego pączka a w niedziele idziemy do restauracji :P gdyby sytuacja była inna to wiadomo że nie pisałbym tego tematu ;)
1265925644000
Norkys
Wysłana - 11 lutego 2010 23:05
No, mnie tam o tej porze, nawet, jakbym miała przez całą noc się uczyć to nic nie przejdzie przez gardło prócz wody (ewentualnie jakieś owoce w momencie krytycznym).
W sumie to owoce mogłyby być dobrym rozwiązaniem. Tylko wybierzcie takie, które nie leją się, nie robią hałasu (niektóre jabłka przy gryzieniu robią "hałas"). Ewentualnie pomidory (wiem, drogie).
Powiedz jej , żeby wrzuciła na looz, zjadła coś smacznego i cieszyła się filmem, a nie myślała o zjedzonych kaloriach , bo jakby każdy tak myślał to by wszyscy w psychiatryku wylądowali
1265926300000
TheBigBoss
Wysłana - 11 lutego 2010 23:17
paczek tylko 300 kalorii :) Widocznie trzeba zrobic cheat WEEK ! Zeby przytyc to trzeba sie obz(rz)erac z 2 tygodnie :P Najwyzej nie spadnie na wadze (spowolni redukcje na pare dni ) a wiec raczej wyjdzie na zero ,nie przytyje ^_^ / / Poredukuje sie jeszcze do wiosny hen czasu.
Zmieniony przez - TheBigBoss w dniu 2010-02-11 23:18:06
1265926662000
pbrowar
Wysłana - 11 lutego 2010 23:20
ja bym jej kupił w sumie wszystko co najlepsze ale ona się uparła że chce schudnąć jak najwięcej do 10 kwietnia bo wesele jest ;/
1265926818000
misterjo
Wysłana - 11 lutego 2010 23:23
Jak zje "troszkę" słodkiego to nic się jej nie stanie. Powiedz, żeby przed kinem pojeździła 2h na rowerku czy coś tam porobiła i to co zje ma spalone już :P