Wiecie co, myśle że najwazniejsze jest zdrowe odzywianie. Lepiej jesc te sery twarogowe niz nie jesc ich wcale lub jesc jakis syf.
Niestety, wielu osob nie stac na mocno urozmaicone menu (2 rodzaje miesa dziennie), ryby (tez zdało by sie rozne rodzaje - tluste i nietluste), warzyw mnostwo, najlepiej zielonych itp itd.
Wszystko wiec pozostaje kwestia kogo na co stac i wowczas stara sie jakos to wszytsko polaczyc w jedna calosc.
Ja np. nie moge sobie pozwolic na oddzielne jedzenie bo wciaz zyje na garczku rodzicow, owszem zamiast wedliny syfiastej kupuja mi ser twarogowy lub tunczyka. Takze u mnie ser twarogowey stanowi podstawe bialka (2 lub 3 porcje dziennie po 150g), to tego piers z kuraka, na zmiane np ze sledziami (lub panga). Staram sie dorzucac zdrowych tłuszczy (tran, orzechy oliwa z oliwek). Ograniczylem do minimum potrawy smazone, staram sie jesc wiecej warzyw, wiecej swiezych rzeczy, niczym nie przetworzonych, wywalilem z diety chipsy, pizze (choć raz w miesiącu można

), piwko z umiarem.
Ale takie podejscie typu - nie jedz tyle sera bo...jest bez sensu, bo ludzie zupelnie sie zniecheca, nie majac innych mozliwosci (np odpowiednie miesko, ryby - co jest drogie)
Ja wyszedlem z zalozenia, ze lepiej zywic sie tak jak obecnie to robie, unikac tych złych nawykow zywieniowych, cwiczyc na silowni. Na pewno beda rezultaty o niebo lepsze niz jakbym prowadzil stary tyb zycia.
A jak bedzie mnie na to stac, to zapodam wowaczas takie produkty i tak urozmaice diete, ze bedzie wszytscacy glacy
Zmieniony przez - kenio80 w dniu 2007-02-27 11:33:00Zmieniony przez - kenio80 w dniu 2007-02-27 11:39:16