cwicze wt-czw-sob silowo, na koniec aeroby, sr-pt hiit. po 30sek mierze puls na tetnicy, kiedy pedaluje wolno i wowczas jest na poziomie ok 190/min. po 5 interwalach dokladnie zmierzony puls to 188. puls ma byc wyzszy? w srode robilem swoj pierwszy w zyciu hiit, dzis na 17ta ide robic drugi raz, jutro silowy i zobacze jak samopoczucie po takim tygodniu, jak z regeneracja przez 2 dni bez treningu. mysle, ze to nie jest najgorsza opcja. mam odstawic hiit-a i robic cardio? kazdy ma swoja opcje, nie podwazam niczyjego zdania. chce sprawdzic jak sprawa ma sie z takim treningiem i zaobserwowac efekty. jesli po 2 tygodniach bedzie widac odpowiednie dzialanie to zostane przy tym na dluzszy czas, pozdro
Nie trzeba pulsometru do HIITa. Wysokointensywny robisz i tak na maxa, a niskointensywny to kwestia umowna. I tak nie ma szans na to, by po 15 czy 20 sekundach za******lania na granicy możliwości uspokoić puls do 65 hrmax.
Nie doradzam ludziom leniwym! Moderator działu odchudzanie i Charles Poliquin
Ekspert -
1250863377000
radosuaf
Wysłana - 21 sierpnia 2009 16:03
190 jest OK . Jak zmierzone?
Problem z interwałami polega na tym, że efekty są szybkie, ale równie szybko (po kilku tygodniach) krzywa opada. Moim zdaniem HIIT można wykonywać raz w tygodniu jako UZUPEŁNIENIE cardio trwającego 40-50 min (2-3 sesje w tygodniu). Zastępowanie aerobów interwałami nie jest dobrym pomysłem.
Nie trzeba pulsometru do HIITa. Wysokointensywny robisz i tak na maxa
Źle mnie zrozumiałeś. Po prostu sporo osób myśli, że przekracza 95% HR max, a tak nie jest. Ja biegając dochodzę do max 175. Trochę mało...
Zmieniony przez - radosuaf w dniu 2009-08-21 16:05:29
A do aerobów się nie adaptujesz? Przecież nie musisz robić ciągle tego samego HIITa. Można wydłużać czas, dodawać interwały, skracać przerwy, zmienić na IBUR itp. Możliwości jest sporo, więc adaptacja nie tak szybko. IMO spokojnie można robić 2x w tygodniu i to przy nadwadze będzie lepsze niż aeroby, bo stawy są krócej obciążane. Radek, ale jak zmierzysz puls i stwierdzisz, że jest za niski to przecież nie pobiegniesz szybciej, skoro i tak robisz maxa swoich możliwości
Zmieniony przez - Morales_37 w dniu 2009-08-21 16:09:04
Nie doradzam ludziom leniwym! Moderator działu odchudzanie i Charles Poliquin
Ekspert -
1250863607000
radosuaf
Wysłana - 21 sierpnia 2009 16:22
Radek, ale jak zmierzysz puls i stwierdzisz, że jest za niski to przecież nie pobiegniesz szybciej, skoro i tak robisz maxa swoich możliwości
Właśnie dlatego nie umiem robić HIIT-a . Na rowerze max wycisnę 150 parę...
Co do stawów, jedna kwestia to czas obciążenia, a druga to jego intensywność. Sprinty na twardym podłożu to zabójstwo dla kolan. Przy tej wadze pozostaje tylko rower. Moje wywody nt. interwały vs. aeroby tutaj: http://www.sfd.pl/sprinterzy_-_jak_oni_to_robi%C4%85_-t104560-s5.html
ja tam na razie poprobuje z tym hiit-em 2 razy w tygodniu. mozna dokladac po jednym interwale i robic coraz wiecej. nawet trzeba zaraz lece na drugi taki trening w moim zyciu wiec luzik. wykonuje 5 interwalow wiec jeszcze troche zanim dojade do 10-12 jesli wczesniej nie odjade na pogotowie takze spoko.
co do mierzenia pulsu to po sprincie mierze orientacyjnie na tetnicy szyjnej liczac na 6sekund zeby bylo latwiej. wowczas dodaje zero i mam przyblizony wynik. o pomylkach nie ma mowy bo cisnienie jest takie, ze tetnice widac pewnie z recepcji z 5metrow zatem licze dokladnie. a te 188/min wyliczylem juz przez 15 sekund jadac powolutku na uspokojenie liczac przez 15sekund. osiagam prawie maxa, jest za***iscie. co do zjechania przez 30sek spokojnej jazdy do 65%hrmax to nie ma opcji. mysle, ze do 170moze spada, nie mniej. jak juz pisalem wczesniej po skonczonych interwalach po 2min spokojnej jazdy puls spadl do ok150, a po 3 kolejnych do 130
radosuaf: nie jestem fanatykiem jednego sposobu, jestem otwarty na wszystko probuje z hiit-em, zawsze moge wprowadzac przerozne zmiany jesli bedzie zastoj. jestem otwarty na wszelkie propozycje, ale jak na razie jest ok. jestem za to fanatykiem spalania tluszczu, ktorego mam ze 40kg wiec na pewno sie nie poddam i nie spoczne na laurach po zjechaniu do 90kg, nie ma takiej opcji, pozdro!
No i jest rower przecież, więc stawy powinny być OK. Co do dyskusji, to zgadzam się z Rothenem. Do aero zaadaptujesz się dużo szybciej niż do interwałów i efekty będą się zmieniać na korzyść interwałów.
Nie doradzam ludziom leniwym! Moderator działu odchudzanie i Charles Poliquin
Ekspert -
1250865093000
mengele88
Wysłana - 21 sierpnia 2009 16:34
chcialem edita walnac i nie zdazylem zatem:
p.s. radosuaf: jestes wytrenowany to na rowerze masz max 150, biegajac ponad 170, malo. ja cwicze drugi miesiac na silowni, mam otylosc, ze 40% fatu, dzis mam drugi trening hiit zatem jak latwo sie domyslic i na rowerze mam stany przedzawalowe jesli bedzie za latwo dam orbitrek, pozniej bieznie jak zdolam. na razie puls jest prawie na maxa i rower jest dla mnie optmalny, sam orbitrek to rzeznia i nie dam rady 15min na spokojnie. a do tego linki zajrze wieczorkiem i poczytam wywody bardzo chetnie
banka ogolona na lyso, mozna smigac na silke zapraszam do zacieklej dyskusji u mnie w temacie na temat najskuteczniejszego spalania tkanki tluszczowej. jesli ktos ma ochote to bez problemu, pozdro