witam. zjadlem i o 14ej zaczynam hiit-a. przez te poltora miesiaca obijalem sie troche z dieta i treningiem i jak juz pisalem tak naprawde to moj 4ty powazny tydzien. poszlo 5kg i 5cm w pasie. zastanawia mnie jak to teraz bedzie. mam nadzieje, ze przez kolejne 4tygodnie z hiit-em pojdzie lepiej, ale jesli nie to sie nie rozplacze
morales37: dzieki za usuniecie tamtego tematu. to, ze SFD to forum sportowe pisalem juz na poczatku u siebie, pierwszy wpis na stronie nr 3. niektorym SFD myli sie z forum vitalii, brawo girl albo z jakims politycznym, bez sensu. niedlugo zaczna sie czepiac, ze nick bolek1970 dyskryminuje Lolka i Tole bo nie ma o nich mowy wszedl ten sog? bo pokazalo, ze tak, a nie widze w cyferkach zeby poszedl...
na koniec dodam, ze jajecznica z warzywkami to najlepsze sniadanie jakie istnieje mam tylko pytanie. bo kurczaka np kroje w kawalki i smaze na teflonie bez tluszczu, dolewam oliwy do posilkow z kurczakiem oddzielnie to wiadomo. jajecznica natomiast jest jedynym posilkiem, ktory smaze. lyzka oliwy->warzywa miekna->jajka i ser+przyprawy i gotowe. czy wlasciwosci oliwy z trakcie smazenia sniadanka nie zmieniaja sie jakos okrutnie? mam nadzieje, ze nie jest zle i mozna tak dalej, co?
Jeśli chcesz, to mogę przenieść temat do dzienników. Sugeruję jednak zamknięcie tego i nowy w dziennikach z z dobrą rozpiską parametrami i celem na pierwszej stronie.
Nie doradzam ludziom leniwym! Moderator działu odchudzanie i Charles Poliquin
Ekspert -
1250679244000
mengele88
Wysłana - 19 sierpnia 2009 13:02
ok, jak sie zbiore w sobie to machne ladny wstep i zaczne w dziennikach. cos mi humor spada z kazda minuta, ktora zbliza mnie do 14ej hehe
Zmieniony przez - mengele88 w dniu 2009-08-19 13:02:44
Jeśli chodzi ogrzewanie tłuszczy, to ważna jest temperatura dymienia. Oliwa ma dość wysoką, ale do smażenia używaj oliwy z wytłoków.
Nie doradzam ludziom leniwym! Moderator działu odchudzanie i Charles Poliquin
Ekspert -
1250681238000
mengele88
Wysłana - 19 sierpnia 2009 15:38
HIIT wykonany!
wygladalo to tak(rower stacjonarny): -10 min spokojnym tempem, puls ok 130, w ostatniej minucie zwiekszylem obciazenie na wlasciwe, -5 interwalow 30/30, -5min spokojnej jazdy
po rozgrzewce bylo ok. zaczalem-pierwszy i mysle sobie, eee cienko cos. po 2 lalo sie ze mnie jak diabli juz, a podchadzac do 3go zwatpilem, ze dam rade 5. 5ty byl juz slabszym tempem, ale staralem sie cisnac ile wlezie. pierwsze 2 mialem tempo prawie 60km/h, przy trzecim spadlo, w 5 bylo juz 48-52km/h, jazda spokojna miala tempo 28-30km/h. wiem, ze to wiele nie mowi wiec inaczej teraz- puls podchodzil caly czas pod 190, po 5 interwalach zmierzylem juz dokladnie i wyszlo 188/min. nastepne 5 min jazdy na uspokojenie to nie byla jazda. nogi lataly same jak chcialy i nie moglem zbytnio nad nimi panowac. po 2min spadlo do 150, a po kolejnych 3 do ok 130 uderzen na min. mysle, ze nie bylo zle. potu wylalem tyle co przez 2h aerobow najlepsze bylo schodzenie do szatni. trzeba zejsc kilkanascie schodow w dol. szczerze mowiac nie mialem pewnosci w ktora strone zginaja mi sie kolana jakos chodze. nogi same mnie raczej prowadza, ale na sciany nie wpadam i fakt, ze ochota na jedzenie czytez picie jakos mija na pewien czas, lekko mdlo i dziwnie, jak to nie pomoze to udusze wszystkich autorow tematow wychwalajacych HIIT, zartuje trzeba odpoczac i isc ciac miesko do smazenia-dzisiaj filet z indyka, pozdro
Za jakieś 2 miechy spróbuj biegać. Rower jest dla amatorów Pamiętaj by wprowadzać zmiany i dodawać interwały/zmieniać czas sprintu choć raz na tydzień.
Zmieniony przez - Morales_37 w dniu 2009-08-19 15:42:22
Nie doradzam ludziom leniwym! Moderator działu odchudzanie i Charles Poliquin
Ekspert -
1250689277000
mengele88
Wysłana - 19 sierpnia 2009 15:56
wiem wiem, mysle zeby probowac dodawac po jednym co tydzien, zobacze czy dam rade. a ze rower jest dla amatorow to dobrze bo ja, po 2 miechac silki niecalych, jestem amatorem nie no pewnie, ze bede sie staral wprowadzic bieznie, ale na razie pokatuje sie na rowerze jeszcze
No i pierwsyz HIIT za toba, gratuluje. Po objawach widze ze byl wykonany prawidlowo.
Zmieniony przez - MaximusRex w dniu 2009-08-20 10:56:23
Wczoraj rozmawialem z zaprzyjaznionym lekarzem-hirurgiem-ortopeda. Specjalista jest to naprawde wysokiej klasy. Pytalem sie o bieganie bo sam chcialem zaczac biegac. powiedzial mi ze jak zejde do 90-ciu to moge zaczac ostroznie biegac, ale podstawa sa dobre buty i lepiej biegac na biezni niz na asfalcie.
Z jego doswiadczenia bieganie jest jednym z najbardziej kontuzjogennych sportow. U osob z nadwaga poleca cwiczyc na Orbiterku (Crosstrainer), rowerek i plywanie.
Zmieniony przez - MaximusRex w dniu 2009-08-20 10:57:53
witam. a ja wlasnie tak planowalem, ze jesli mialbym zaczac biegac to jak zjade do 90kg ale to i tak nic pewnego bo mam serio problem z nogami. nie biegam i nie cwicze na lydki bo trzeba sie wspinac na palce, a to nie najlepsze rozwiazanie jak dla mnie. dlatego tez nie probuje martwego ciagu ani przysiadu. martwy moze kiedys wprowadze jak spadnie mi sporo waga i nabiore miesni wiecej, ale przysiadu na pewno nie zrobie. co do biegania do wiadomo, ze im twardsza nawierzchnia tym wieksze obciazenie dla stawowo i wieksze prawdopodobienstwo kontuzji. znajomy dobrze rozprawia, w kooncu jest dobrym fachowcem orbitrek jest dobra alternatywa zwlaszcza przy nadwadze sporej, ale ja jeszcze nie mam do tego kondycji. na razie poeksperymentuje z hiit-em na rowerze, poziej mozesz orbitrek, a co z samym bieganiem to jak na razie nie wiem zaczynam byc coraz bardziej zadowolony z redukcji. jednak mowimy, ze waga nie jest tak istotna, a jak spada to sie morda cieszy, tak to juz jest jutro bede mial sesje zdjeciowa u siebie w domu to pod wieczor albo w sobote cos wrzuce bedzie mozna zobaczyc czy cos sie zmienilem, ale zaczynam watpic czy cos zauwazycie. pozdro!