SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja

..::anorekcja, bulimia, ortoreksja::..

temat działu:

Odżywianie i Odchudzanie

słowa kluczowe: , ,

Ilość wyświetleń tematu: 17746

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 114 Wiek 40 lat Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 564
Wpadłam na pomysł napisania tego artykułu w niedzielę, jak będąc na diecie kopenhaskiej, ogołociłam pół lodówki. Za pewne powiecie: „cienias", „sama ma czego chciała", lub po przeczytaniu tego artykułu stwierdzicie... „bulimiczka".
Może macie rację, może nie macie, nie wiem czy jestem bardziej cieniasem czy bardziej bulimiczką, ale czy alkoholik przyzna otwarcie że jest uzależniony?...

No i właśnie, od czego można być uzależnionym. Można być od papierosów, alkoholu. Te uzależnienia są łatwo wykrywalne, a zatem alkoholika można po pewnym czasie spokojnie rozpoznać w tłumie, wytknąć palcem bądź skierować na kurację. Nałogi te są tak powszechne, że do tej pory zostały wypracowane skuteczne sposoby ich leczenia.
Ale uzależnionym można być też od gier komputerowych czy internetu. Ale tu już jest większa trudność z rozpoznaniem problemu, a co za tym idzie trudniej znaleźć pomoc jeśli ktoś stwierdzi że najwyższy czas po nią sięgnąć.
Uzależnionym można także być od zdrowego trybu życia i sposobu odżywiania. I tu ok. Jeśli osiągnięcie zdrowego trybu życia nie stanie się celem samym w sobie. Jeśli chcemy się dobrze odżywiać, uprawiać sport (a przecież dlatego tu na forum jesteśmy) by być silnym, zdrowym, sprawnym, osiągać dobre wyniki w sporcie który trenujemy jest dobrze. Jeśli natomiast celem podjęcia tych starań jest chęć pokazania innym że ja też potrafię, to już gorzej. Spytasz dlaczego? Co w tym złego że chcę z kimś rywalizować, lub coś komuś udowodnić? Nic, jeśli nie jest to cel sam w sobie. Widzisz tą drobną różnicę? Robić coś wyłącznie dla siebie, dla własnej satysfakcji, a robić coś aby inni to docenili, lub inaczej: aby zostać docenionym? Jeśli do tego dochodzą niepowodzenia, bądź zbyt wysoko postawione poprzeczki w innych dziedzinach życia: np. niespełniona miłość, mało satysfakcjonująca praca itp. zaczynamy cel zdrowego trybu życia przedkładać nad wszystkie inne. Dlaczego? A dlatego że tutaj najłatwiej nam sprawować nad nim kontrolę. To tylko i wyłącznie od nas zależy co zjemy, ile potrenujemy. Kontrola nad tymi rzeczami zaczyna nam przynosić satysfakcję. Widzimy efekty. I znów powiem, że wszystko jest ok. jeśli ciągle mamy na uwadze pozostałe aspekty naszego życia, jeśli potrafimy realizować cele na innych płaszczyznach. Jeśli tak nie ma, to możemy wpaść w pułapkę anoreksji, bulimii lub ortoreksji.
Poniżej przedstawiam definicje tych chorób z portali www.twojadieta.pl, www.ortoreksja.medserwis.pl, i www.polki.pl.
Podstawy tych chorób są różne, ale jedno jest wspólne: samokontrola i samoocena.

Chcę tylko abyś czytając ten artykuł pomyślał/a jak wspaniałym człowiekiem jesteś
Nie ważne co inni mówią o was, ważne co ty myślisz o sobie!
Jeśli cię ten artykuł nie dotyczy, może pomożesz komuś innemu, co nieco mu uświadamiając

Anoreksja

Jest to choroba o podłożu psychicznym. Objawia się silną obawą przed utyciem prowadzącą do unikania jedzenia. Osoby chore postrzegają siebie jako dużo grubsze i brzydsze niż są w rzeczywistości, nierzadko czują wstręt do swojego ciała i mają zaniżone poczucie własnej wartości. Często też stwierdzają, że są syte, zanim zaczną jeść. Jednym z kryteriów rozpoznawczych anoreksji jest spadek należnej masy ciała o ponad 15%.

Objawy anoreksji to:

• brak apetytu i wręcz niepohamowany wstręt do jedzenia,
• skrajnie szczupłe ciało, zaostrzają się rysy twarzy, skóra jest sucha, tkanka tłuszczowa prawie całkiem zanika,
• ogólne osłabienie, odwodnienie, czasem dolegliwości ze strony układu krążenia,
• u kobiet często następuje zatrzymanie miesiączki,
• wraz z rozwojem choroby charakterystyczna jest coraz większa drażliwość, trudno jest spokojnie porozmawiać z osobą chorą,
• odsuwanie się od innych, tracenie przyjaciół.

Anoreksja może przebiegać przewlekle z okresami remisji i nawrotami oraz jako jeden rzut choroby. Zdarza się, że po kilkumiesięcznym ograniczaniu jedzenia dochodzi do 40% utraty wagi, a w skrajnych przypadkach nawet do 60% należnej masy ciała.

Dla obniżenia masy ciała chorzy stosują różne metody:
• radykalne ograniczenie ilości spożywanego pokarmu połączone z okresowymi głodówkami,
• stosowanie środków przeczyszczających i moczopędnych,
• prowokowanie wymiotów po każdym posiłku,
• duży wysiłek fizyczny w celu zużycia kalorii.

Stosowane metody prowadzą do poważnych zakłóceń biochemicznych oraz zaburzeń czynności wielu narządów i układów. Niektóre z nich mogą być groźne dla życia. Współczynnik umieralności wynosi, w zależności od badań, 4-22%. Najczęstszymi przyczynami śmierci są somatyczne zaburzenia układu sercowo-naczyniowego, infekcje oraz samobójstwa. Powikłania somatyczne ustępują w trakcie leczenia lub po osiągnięciu prawidłowej masy ciała.

Przyczyny anoreksji

• Zaburzone postrzeganie obrazu własnego ciała - chorzy nie zdają sobie sprawy z tego, jak bardzo są wyniszczeni, nie widzą swojej chudości.
• Niezadowolenie z figury - prowadzi do obsesyjnego myślenia o jedzeniu i strachu przed przybraniem na wadze, co powoduje stosowanie diet odchudzających zwiększających ryzyko zaburzeń jedzenia.
• Przekonanie, że szczupła sylwetka jest pomocą w życiu - wiele nastolatek jest przekonanych, że ładna figura pomoże im zdobyć dobrą pracę, znaleźć chłopaka, zapewni sympatię rówieśników oraz pozycję w rodzinie.
• Negatywny stosunek do dojrzewania - dziewczęta cierpiące na anoreksję unikają kontaktu z innymi osobami, zwłaszcza z chłopcami. Zaprzeczają własnej seksualności. Często towarzyszy temu poczucie niepewności własnej atrakcyjności.
• Lęk przed "dorosłością" - część kobiet cierpiących z powodu anoreksji boi się dojrzałości fizycznej i psychicznej. W wyniku unikania jedzenia sylwetka pozostaje podobna do dziecka przed okresem pokwitania, miesiączka nie pojawia się lub zanika.
• Niska samoocena i brak wiary w siebie - osoby chore są solidne, koncentrują się na nauce, cech**e je duża potrzeba sukcesu, ale także niepewność, lęk przed niepowodzeniami, nadmierny krytycyzm wobec siebie.

Anoreksja czy bulimia?

U pewnej liczby pacjentów z anoreksją stwierdza się okresy żarłoczności zwane epizodami bulimicznymi. Przeplatają oni czas stosowania ścisłej diety z okresami nadmiernego objadania się, prawdopodobnie dlatego, że ich organizm reaguje zmianami fizjologicznymi na brak pożywienia. Jeżeli żarłoczność nie występuje naprzemiennie z anoreksją, to tę chorobę nazywamy bulimią.

Żarłoczność psychiczna (bulimia)

Jest również chorobą o podłożu psychicznym. Są to okresowe napady żarłoczności z utratą kontroli nad ilością spożywanych pokarmów. Chorzy na bulimię czują się głodni nawet bezpośrednio po jedzeniu.

Osoby te zdają sobie sprawę, że jedzenie wymknęło się spod ich kontroli, próbują między okresami obżarstwa rygorystycznie przestrzegać diety i opanować napady żarłoczności. Wstydzą się tego i utrzymują w tajemnicy przed najbliższym otoczeniem, często objadając się nocą.

Bojąc się przybrać na wadze, stosują diety aż do głodowania między napadami objadania się. Intensywnie ćwiczą (pływanie, biegi, gimnastyka), prowokują wymioty i nadużywają środków przeczyszczających i moczopędnych. Bywa, że po wymiotach odczuwają tak wielką ulgę, że przejadają się po to, aby je wywołać.

Przyczyny bulimii

• Traktowanie jedzenia jako namiastki miłości - osoba, która czuje się osamotniona, pusta i niekochana, je, aby zrekompensować te negatywne uczucia.
• Obrona przed seksem - niektóre kobiety obawiają się seksu. Otyłością wysyłają sygnał: "Nie jestem atrakcyjna, nie chcę seksualnych relacji".
• Stresujące wydarzenia życiowe (kłótnie, choroby, śmierć w rodzinie) - pacjenci z bulimią przejadają się, ponieważ pokarm powoduje wydzielanie w mózgu serotoniny, która może poprawić ich samopoczucie i ułatwić odprężenie i wypoczynek.
• Niska samoocena i towarzyszące im częste okresy niepokoju, które mogą łagodzić gwałtowne napady obżarstwa.

Kto choruje?

Okresem szczególnie predysponującym do pojawiania się zaburzeń odżywiania jest okres młodzieńczy między 12.-14. i 18.-21. rokiem życia. Występuje w tym czasie duża aktywność hormonalna, intensywny rozwój fizyczny, ale też wzrost zainteresowań i rozwój myślenia abstrakcyjnego. Narasta proces indywidualizacji i separacji, kształtuje się tożsamość psychoseksualna.

Niekiedy towarzyszy tym zmianom szczególne rozchwianie emocji. Pojawia się bunt przeciwko autorytetom (rodzicom, szkole, kościołowi). Uwaga koncentruje się na własnym wyglądzie i figurze. W okresie tym zaburzenia odżywiania są największe i wynoszą w anoreksji ok. 1% populacji młodzieży, w bulimii ok. 2%.

Występuje wyraźna przewaga zachorowań u dziewcząt. 15-krotnie niższą zachorowalność chłopców na anoreksję i bulimię wyjaśnia się mniejszym stresem związanym z dojrzewaniem biologicznym.

Na zaburzenia odżywiania cierpią najczęściej dziewczęta i młode kobiety, których kariera zawodowa jest związana z koniecznością utrzymywania szczupłej sylwetki i kontroli swojego ciała. Są to więc młode tancerki, uczennice szkół baletowych, niektórych dziedzin sportu, takich jak pływanie, gimnastyka.

Zdarzają się przypadki zachorowań wśród osób starszych, nawet 30-letnich, choć zdecydowanie rzadziej.

A może ortoreksja?

Ortoreksja ( orthorexia ) - obsesja na punkcie spożywania właściwego jedzenia. Rodzaj spożywanych produktów różni się w zależności od chorego, ale każdy ortorektyk przykłada obsesyjną wręcz uwagę do tego, aby jadać wyłączenie pokarm, który uznaje za zdrowy. Chory spędza coraz więcej czasu myśląc o jedzeniu i o tym jak ma zaplanować swoje posiłki. Narzuca sobie reżim, a każde jego złamanie zostaje ukarane. Karą jest zwykle jeszcze większy reżim, który chory sobie narzuca. Różnice pomiędzy anoreksją a ortoreksją są niewielkie. Najważniejszą z nich jest fakt, że ludzie chorujący na ortoreksję nie pragną obsesyjnie zrzucić wagi i być szczupłymi. Anorektyk koncentruje się na ilości spożywanego jedzenia, natomiast ortorektyk głównie na jego jakości. Ryzyko zdrowotne w dużej mierze zależy od sposobu w jaki dany ortorektyk się odżwywia. Zwykle konsekwencje diet ortorektyków nie niosą ze sobą większego ryzyka niż dieta wegetariańska czy wegańska.
Dlaczego tak łatwo wpaść w pułapkę?
Oto sytuacje, w których możesz stracić kontrolę:
- Odchudzasz się. Eliminujesz z jadłospisu słodycze i produkty zawierające tłuszcz. Potem - węglowodany. Masz satysfakcję, bo chudniesz. Po jakimś czasie dochodzisz do wniosku, że możesz jeść bezkarnie tylko sałatę, marchewkę, kiełki i jogurt.
- Masz kłopoty żołądkowe, np. zgagę czy wzdęcia. Przestajesz więc jeść to, co długo leży w żołądku - rezygnujesz z wołowiny, wieprzowiny, fasoli, kapusty, nawet owoców, bo puchnie ci po nich brzuch. Twój układ trawienny odzwyczaja się od normalnej pracy. Jesz coraz mniej produktów, masz wrażenie, że wszystko, co tłuste, słodkie, przyprawione, potwornie ci szkodzi. Wmawiasz sobie, że masz alergię pokarmową, jesz tylko białe mięso i jarzynki gotowane na parze
- Boisz się konserwantów. Czytasz w jakiejś gazecie, że polska żywność jest nafaszerowana chemią. W kurczakach - antybiotyki i hormony, w wędlinach azotyny, w owocach pestycydy.
Prawie w każdym produkcie konserwanty, barwniki i ulepszacze. Nerwowo sprawdzasz etykiety. Rzeczywiście! Wszędzie tajemnicze E i jakieś cyferki. Unikasz kupowania takich produktów, szukasz opakowań z napisem „żywność ekologiczna".
- Pragniesz nadążać za modą. Twoja przyjaciółka, która zawsze jest trendy, opowiada o nowej diecie. Zapewnia, że czuje się super, zresztą wygląda świetnie. Dlaczego ty nie miałabyś spróbować? Zaczynasz jeść tak jak ona. Są efekty! Chudniesz! Narzucasz sobie coraz większe ograniczenia, jesz orzechy, pestki i kiełki, chrupiesz marchewki. Zapominasz, jak bardzo lubiłaś kiedyś sznycelki w panierce...

Czym to grozi?
Następstwa ortoreksji bywają nie mniej groźne niż skutki anoreksji. Dieta eliminująca większość produktów prowadzi do powolnego wyniszczenia organizmu. Najpierw pojawiają się bóle i zawroty głowy, kłopoty z pamięcią i koncentracją. Do nich dołączają się nudności, bóle brzucha, osłabienie. Ustaje miesiączka, organizm nie wytwarza bowiem wystarczającej ilości estrogenów koniecznych do zachowania regularnych cykli. Brak dostatecznej ilości żelaza i cynku (jego źródłem jest mięso) może spowodować anemię i spadek odporności. Wzrasta zagrożenie osteoporozą, nadciśnieniem, chorobą serca, pojawiają się huśtawki nastroju, depresja.

MIŁEGO
czekam na dyskusję

nikt nie wie o mnie więcej niż ja sama

Ekspert SFD
Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120
Masz problem z przybraniem na wadze lub zgubieniem zbędnych kilogramów? Indywidualne plany dietetyczne i treningowe
  • 23 383 spalonych kg tłuszczu
  • 27 059 zbudowanych kg mięśni
Sprawdź więcej
napisał(a)
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 4438 Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 20875
Cześć Korni

dzięki za fajny post :) Już sporo było o tych chorobach ale warto odświeżyć informacje.
ja szczególnie zastanawiam sie nad przyczynami które powodują popadanie w takie skrajności, bo właśnie myślę sobie że to nad nimi powinno się głównie koncentrować i dusić je w zarodku.
Z drugiej strony widzę jakiś dziwny paradoks tego że ludzie obok nas wpadają w pułapkę diet, chęci bycia szczupłym itd. W zasadzie tego nie zauważamy do momentu kiedy problem jest na tyle widoczny ale tak samo już mocno zakorzeniony że trudno już dotrzeć do takiej osoby i zwrócić jej uwagę na fakt iż sobie szkodzi. Bo jak właściwie zachowuje się taka osoba? Zazwyczaj uważa nas za zazdrosnych i złośliwych w końcu im się udało zrzucić kilogramy a my im zwyczajnie zazdrościmy. Każdy kolejny kilogram umacnia takie osoby w przekonaniu jakie są wspaniałe wytrwałe i konsekwentne a my im tylko źle życzymy.
Osobiście się znalazłam w takiej sytuacji i aż wstyd mi sie przyznać ale odpuściłam sobie ratowanie tej osoby- uznałam że i tak do niej nie dotrę.

Co ciekawe takie same zachowania zauważyłam u osób stosujących kopenhaską.
Sama stosowałam i przerwałam w momencie kiedy poczułam się nie najlepiej, jednak nie każdy może być na tyle rozsądny by nie ignorować sygnałów organizmu. Z kolei ja robiłam dietę tą gdyż lobię poznawać wszystko empirycznie a nie z desperacji dot utraty kilogramów. Obawiam się zatem, że w przypadku krótkich a takich drastycznych diet jaka jest kopenhaska działają podobne mechanizmy psychologiczne jak w przypadku chorób zaburzeń odżywiania o jakich piszesz.

<...be nobody's darling- be an outcast...>

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 114 Wiek 40 lat Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 564
Shelly ;)
właśnie takie było moje zamierzenie, zwrócić uwagę na psychologiczny aspekt tych zaburzeń.
Powiem tak, podziwiam osoby, które potrafią przebrąć przez założony plan diety i ćwiczeń bez żadnych ustępstw. Powiem więcej - czasem im tego zazdroszczę, ale w sensie, "równania do góry" czyli że też chciałabym tak potrafić, a nie "równania w dół" czyli liczę że im się nie uda.
Ale masz rację - nie należy szkodzić sobie. U mnie powodem zawieszenia kopenhaskiej mógł być także - tak jak mówisz - stan organizmu - łapały mnie kurcze w nocy, a więc ewidentny brak magnezu i potasu. Chęć przetrwania organizmu wygrała , a może moje łakomstwo??
W każdym razie wczoraj zauważyłam jeszcze jedną rzecz - w "dzień dobry TVN" była mowa o anorektyczkach i ich blogach... i wiesz co?? Mam wrażenie, że wiele dziewczyn potraktuje to nie jako ostrzeżenie, ale wręcz jako przewodnik! Obym się myliła.
Suma summarum, ważne jest aby mając świadomość że problem bulimii czy ortoreksji nas dotyczy próbować coś z tym zrobić, np przez poszerzanie swojej wiedzy na ten temat. A jeśli dotyczy to osoby z naszego otoczenia to starać się pomóc, jeśli sobie na to pozwoli, jeśli sobie nie pozwoli - to pomóc na siłę, jak uznamy że dłużej czekać nie wolno.

aaa, pisałaś jeszcze o popadaniu w skrajności - wiesz co, nie wiem czemu tak się dzieje, ale dzieje i jestem tego chodzącym przykładem. Czasem się śmieję że jestem jak mr jackyll i dr hyde i to w jednej chwili. I najgorsze jest to że wiem na ten temat naprawdę dużo! Na temat powodów jedzenia kompulsywnego, na temat strategii radzenia sobie z tym... ale to tak jak z alkoholizmem. Człowiek wie że źle robi, a robi. Ale jak to mówią "nadzieja umiera ostatnia"
pozdrawiam

Zmieniony przez - korni78 w dniu 2007-06-04 11:24:58

nikt nie wie o mnie więcej niż ja sama

napisał(a)
Ekspert
Szacuny 123 Napisanych postów 6135 Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 30354
U mnie powodem zawieszenia kopenhaskiej mógł być także - tak jak mówisz - stan organizmu - łapały mnie kurcze w nocy, a więc ewidentny brak magnezu i potasu
To akurat są najprostsze na świecie suplementy i w szczególności w Polsce, gdzie w glebie mamy niską zawartość magnezu, powinno się go stosować profilaktycznie.

"Wszystko jedno gdzie się żyje,
Raz się chudnie, raz się tyje..."

napisał(a)
Ekspert
Szacuny 123 Napisanych postów 6135 Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 30354
od czego można być uzależnionym
Większość znanych mi grubasków otwarcie przyznaje, że od jedzenia
Polecam kolejny raz roślinny środek antyuzależnieniowy - Kudzu

"Wszystko jedno gdzie się żyje,
Raz się chudnie, raz się tyje..."

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 4438 Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 20875
Jogger stosowałeś to osobiście?

<...be nobody's darling- be an outcast...>

napisał(a)
Ekspert
Szacuny 123 Napisanych postów 6135 Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 30354
Biorę zawsze po wieczornym treningu, żeby nie spustoszyć lodówki po powrocie do domu ale na niskie cukry nie pomaga. Za to przećwiczyłem na pewnej osobie płci przeciwnej uzależnionej od słodyczy - dostałem raz ostry oprdl bo nie mogła tknąć tortu na imprezie (podsypałem jej ukradkiem rano do musli )

"Wszystko jedno gdzie się żyje,
Raz się chudnie, raz się tyje..."

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 1 Napisanych postów 4438 Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 20875
hmm interesujące :)
a gdzie można kupić?

<...be nobody's darling- be an outcast...>

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 8 Napisanych postów 717 Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 12479
temat niby ok tylko, że na moje bardzo powierzchowny :)
napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 114 Wiek 40 lat Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 564
cretino: temat miał być w zamyśle powodem do dyskusji... jak widać jest.

jogger: co do kurczy masz rację, wiem że zwykła suplementacja by pomogła, więc przegrała moja silna wola. niestety.
Gdzie ten specyfik o którym pisałeś można kupić?? ile kosztuje??
Kiedyś dostałam na próbę serotoninę (sertralinum) w celu poprawy nastroju i na mnie to działało... ale ileż można to jeść?? Miałam wtedy power.
hm... na jakiej zasadzie ten specyfik działa??

nikt nie wie o mnie więcej niż ja sama

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 114 Wiek 40 lat Na forum 12 lat Przeczytanych tematów 564
Większość znanych mi grubasków otwarcie przyznaje, że od jedzenia
tu myślę że powodem jest prosta zależność. Jedzenie powoduje zadowolenie. Grubasy może nie koniecznie lubią jeść, ale lubią być w stanie jaki się wytwarza po jedzeniu, a nie potrafią go wyzwolić innymi sposobami, np ćwiczeniami. I nie chodzi tu o poziom cukru we krwi ale o poziom serotoniny i kortyzolu.

nikt nie wie o mnie więcej niż ja sama

Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Proszę o porady

Następny temat

Trening mojej dziewczyny

Podsumowanie Diamond Cup Warsaw  2018 Podsumowanie Diamond Cup Warsaw 2018 GABA i melatonina - na sen i regeneracje GABA i melatonina - na sen i regeneracje Polędwiczki wieprzowe w sosie pieczarkowym - Take & Go Polędwiczki wieprzowe w sosie pieczarkowym - Take & Go Trening na czczo - fakty i mity Trening na czczo - fakty i mity 20 najbardziej muskularnych aktorów 20 najbardziej muskularnych aktorów Mariusz Tomczuk  w federacji WPF "zostałem w.... jak sz...a" Mariusz Tomczuk w federacji WPF "zostałem w.... jak sz...a" Nie masz pomysłu na trening? Alexia Clark Cię zainspiruje! Nie masz pomysłu na trening? Alexia Clark Cię zainspiruje! 5 powodów kontuzji barków 5 powodów kontuzji barków