Rozpuszczasz w ciepłej/gorącej wodzie, i dolewasz sobie jakiegoś soku (takiego zagęszczonego, nie z kartonika

)
Ale na innym forum czytałem wypowiedź studenta medycyny, który twierdził że jedzenie żelatyny nie ma sensu, bo jest ona i tak rozkładana do podstawowych aminokwasów, tak samo jak każde inne białko. Dzieje się tak dlatego, że kolagen używany w ludzkim organiźmie m.in. do budowania chrząstki stawowej ma zupełnie inną budowę niż kolagen zwierzęcy. Jako jedyny "suplement" na regenerację stawów polecał witaminę C - jest ona niezbędna do syntezy kolagenu w organiźmie.
Później pytałem się o to dwóch ortopedów, według nich również jedzenie galaretek czy kupowanie rozmaitych "preparatów kolagenowych" to wyrzucanie kasy w błoto.
Lecz wybór należy do Ciebie.
Kto gorszy w dżudo, ten krwawi dużo!!!
s.f. Skurcz